Loading...
Close

27 marca 2017

Każdy ma długopis i komórkę

AGrygiel

Rozmowa z Andrzejem Grygielem fotoreporterem Polskiej Agencji Prasowej i jurorem SGL Local Press w kategorii fotografia i fotoreportaż

Portal Stowarzyszenia Gazet Lokalnych:  Jaki był poziom fotografii zgłoszonym w tym roku na Local Press?

Andrzej Grygiel: Jako juror przyglądam się zdjęciom zgłoszonym na Local Press już trzeci raz. Uważam, że z roku na rok są one coraz lepsze. Może to też wynik tego, że fotoreporterzy pracujący w prasie lokalnej mogą oglądać nominowane fotografie w Internecie i czerpać z nich dla siebie wskazówki.

Są tematy, które szczególnie interesują lokalnych fotoreporterów?

Jest z tym pewien problem. Najwięcej  tematów to festyny i zdjęcia ilustrujące tematy interwencyjne. Dobrze reprezentowane jest też życie codzienne. Brakuje fotografii, które nie odzwierciedlają materiału pisanego, takich, które go nie potrzebują, by powiedzieć coś ważnego. Sądzę, że  to dlatego, że większość autorów zdjęć to dziennikarze, którym głównym zajęciem jest pisanie tekstów.

Paweł Jędrusik z tygodnika „Co Tydzień Jaworzno”, laureat w kategorii fotografia i fotoreportaż SGL Local Press został nagrodzony za zdjęcia dzieci trenujących ju jitsu pokazał w nich radość życia.  Czy fotoreporterzy lokalni mniej chętnie przedstawiają jaśniejszą stronę życia niż tę trudniejszą i bolesną?

Nie. Wśród zdjęć zgłaszanych na konkurs Local Press jest dużo takich, które pokazują szczęście i radość i takich, które dotyczą cierpienia i trudnych problemów. W ich liczbie jest równowaga.  W ostatnich trzech edycjach Local Press zwyciężały zresztą radosne zdjęcia.

Co spodobało się panu w zdjęciach Pawła Jędrusika?

Podjął się trudnego tematu. Mimo to jego fotoreportaż tworzył dobrze opowiedzianą historię niosącą emocje. Do SGL Local Press zgłaszanych jest niewiele fotoreportaży. Może dlatego, że to gatunek wymagający dużego nakładu pracy. Trzeba się zastanowić czy w przyszłych edycjach Local Press nie trzeba by rozdzielić kategorii fotografii od fotoreportażu.

Dziś prasa często korzysta ze zdjęć zrobionych komórka przez amatorów, bo tak jest taniej. Warto płacić profesjonalistom?

Każdy ma długopis, więc każdy może napisać teksty do gazety. Czy każdy napisze profesjonalny tekst? Nie. Tak jak nie każdy potrafi zrobić dobre zdjęcie. O to czy warto płacić profesjonalistom trzeba by zapytać wydawców. Jeśli oni nie wierzą w to, że dobre zdjęcie może przyciągnąć czytelników, to trudno na to coś poradzić.
Wiadomo jednak, że fotoreporter na etacie jest drogi w utrzymaniu I są  oczywiście sytuacje, w których liczy się przede wszystkich to, że ktoś był na miejscu jakiegoś zdarzenia w odpowiednim momencie. Profesjonalny fotoreporter zawsze wtedy z nim przegra, bo będzie spóźniony.
Sam wierzę w to, że fotografia prasowa wróci do łask wydawców. Rynek książki się odradza i ludzie chcą za nie płacić. Obserwuję też, że w Internecie jest coraz mniej galerii zdjęć publikowanych przez użytkowników, powinno powstać więc miejsce na profesjonalną fotografię.

Fot. Kamil Tysa. Na zdjęciu Andrzej Grygiel podczas wręczania nagród na gali konkursu SGL Local Press.

WK