Loading...
Close

27 października 2016

Jak drugi dom

malycha

Od 1 września w pabianickim szpitalu działa Dzienny Dom Opieki Medycznej. Pionierski program to nowa jakość dla seniorów.

Pomysł tworzenia DDOM-ów narodził się kilka lat temu, kiedy na unijnym forum debatowano o problemie starzejących się społeczeństw.

– Według szacunków w 2030 roku aż 25 procent populacji będzie miało powyżej 65 lat – zaznacza dr n. med. Marek Kiljański, kierownik Pabianickiego Centrum Rehabilitacji, w którym działa DDOM.

Wzorując się na innych krajach, Ministerstwo Zdrowia uruchomiło pilotażowy program, finansowany w ramach unijnych funduszy PO WER. Udział mogły wziąć szpitale i lecznice posiadające kontrakt z NFZ. Celem jest nie tylko opieka nad osobami starszymi (w wieku 65+) i niesamodzielnymi, ale także zapewnienie im odpowiedniego wsparcia:

– Przede wszystkim umożliwiamy podopiecznym powrót do życia w społeczeństwie, minimalizujemy ich wykluczenie – dodaje Kiljański.

Pabianice zgłosiły się do konkursu pod koniec zeszłego roku. Projekt obliczono na milion złotych, z Unii udało się pozyskać 842.800 zł.

 Lokalne sanatoria
„Turnusy” dla 10-osobowych grup trwają 30 dni roboczych, ale wszystko zależy od postępów – przed, w trakcie i na koniec uczestnicy badani są pod kątem skali Barthela (skali samodzielności). Jeśli ktoś wymaga więcej pracy i ćwiczeń, ma możliwość pozostania (do 120 dni roboczych). Pobyt jest bezpłatny.

Dzienne Domy Opieki Medycznej to nowa jakość. Pensjonariusze są tu w godz. 7-17, a do dyspozycji mają: fizjoterapeutę, logopedę, pielęgniarkę, terapeutę zajęciowego, rehabilitanta, geriatrę (trzy razy w tygodniu przyjeżdża do nas konsultant wojewódzki), a także psychologa. To kompleksowa diagnostyka z indywidualnym podejściem.

– Pamiętajmy, że starsze osoby mają nie tylko problemy zdrowotne. Często trapi je samotność, depresja. Dzięki psychologowi otwierają się. Normalnie system nie ma na to czasu, ale DDOM pozwala poznać pacjentów i ich potrzeby – mówi kierownik PCR.

Dodatkowo podopieczni mają dostęp do całej bazy zabiegowej, m.in. krioterapii i masaży.

Drugi dom

Zajęcia przybierają różne formy, to np. plastyka – malarstwo, wyklejanie, rękodzieło. W salce urządzenia do ćwiczeń imitują rzeczy codziennego użytku, m.in. uchwyty szafek, zamki, zasuwki. To wszystko poprawia sprawność dłoni. Ale jest też prawdziwa perełka – poza bieżnią mamy nowoczesne schody, nagrodzone na światowych targach. Posiadają one system regulacji, a wmontowana kamera pokazuje na ekranie obecne położenie stopy.

Pomiędzy zajęciami są przerwy na ciastko i herbatę, o 14.00 serwowany jest obiad. Ponadto w aneksie kuchennym można samemu przygotować posiłek. Wartością dodaną jest fakt, że grupa spędza ze sobą wiele czasu – zawiązują się przyjaźnie, widać wzajemną pomoc. To również element terapii.

Pabianicki DDOM jest jedną z blisko 30 placówek w Polsce (docelowo ma ich powstać 54). Jeśli program pilotażowy się sprawdzi, NFZ planuje wpisać je w katalog usług refundowanych.

 

Justyna Małycha, Miesięcznik „PabiaNICE”, woj. łódzkie

belka

Trwa konkurs dziennikarski pod nazwą „To się dzieje. Fundusze Europejskie”. Jest on kierowany do wszystkich uczestników warsztatów organizowanych w ramach projektu „Fundusze Europejskie na jedynce prasy regionalnej i lokalnej”.