Bogdan Brzewiński wyskoczył z krzaków gdzieś na 13 km trasy. Czołowi biegacze, którzy zostawili całą stawkę daleko z tyłu byli zaskoczeni, że nagle jak spod ziemi wyrósł starszy pan z brzuszkiem. Biegacz z Kozłowa nie widzi w tym nic złego. Po zakończeniu zawodów został uhonorowany za udział we wszystkich dotychczasowych biegach im. Kilińskiego. Wiceburmistrz Jankowski wręczając mu nagrodę stwierdził, że Bogdan Brzewiński jest dla niego wzorem biegacza.
Pałuki i Ziemia Mogileńska, Roman Wolek

