Od 1 marca burmistrz Jarosław Tkaczyński będzie zarabiał 9312 zł brutto. To o 10 procent mniej niż dotychczas. Radni obniżyli pensję włodarzowi na jego wniosek.
Od czerwca 2008 r. burmistrz Ewaryst Matczak powinien otrzymywać pensję w wysokości 7.680 zł brutto. Tymczasem odbiera 6.276 zł brutto, nie uznając ustawowej podwyżki. Kontrolerzy RIO nakazali wypłatę nieodbieranej części pensji za okres 2,5 lat. Matczak odmówił, bo - jego zdaniem - byłoby to nieprzyzwoite ze względów społecznych.
Po objęciu stanowiska burmistrz Stanisław Szczurek obniżył sobie pensję. Po roku rządów zapragnął podwyżki. Od stycznia zarobi o 1.065 zł więcej. Dostanie w sumie 11.580 zł brutto.
Druga część sesji nie była ani trochę spokojniejsza. Przeciwnie, na froncie zaczęto strzelać z silniejszej artylerii. Na wniosek grupy radnych, która w ostatnim czasie przejęła stery w radzie miejskiej, podjęto uchwałę dotyczącą znacznego zmniejszenia wynagrodzenia Rafała Draba, burmistrza Miasta i Gminy Działoszyn.
Do takiego wniosku można dojść, patrząc na uposażenia czołowych urzędników. O pensji Tadeusza Goca głośno było już dawno - od połowy poprzedniej kadencji zarabia przewidziane prawem maksimum, które teraz wynosi 12 364 zł miesięcznie brutto. . Na ubiegłotygodniowej sesji rady miejskiej radny Marek Zarębski poruszył sprawę zarobków (i to nie tylko "gołej" pensji) wiceburmistrzów i skarbniczki.