Na pytanie: „Co nas kręci?" trudno znaleźć odpowiedź. Żyjemy w takich czasach, w których słyszy się ciągłe biadolenie. O wiele łatwiej byłoby spytać: „Co nas skręca - ze złości?". I tu rozpoczyna się litania narzekań na złą pogodę, niskie zarobki, ciągłe korki i problemy z komunikacją, brak rozrywki i życia kulturalnego... Jeśli o mnie chodzi, to przybywa mi zmarszczek, kiedy słyszę takie teksty. Chętnie uciszę niedowiarków i udowodnię leniwym marudom, że jednak coś w tej naszej dębickiej trawie piszczy.