Firma z województwa świętokrzyskiego na początku marca zabrała - podając się początkowo za skup z Krotoszyna pod Barcinem - byki i krowy od hodowców ze Smogorzewa i Łabiszyna Wsi. Należnych pieniędzy firma ta nie przelała na rachunki hodowców. Właściciel firmy tłumaczy, że nie może na razie uiścić należności, bo rzeźnia, do której oddał bydło, nie chce mu zapłacić, a tej z kolei nie płaci odbiorca wołowiny z Włoch.