Stowarzyszenie Gazet Lokalnych - Wiadomości / Tygodnik Lokalny / DAMASŁAWEK - O TOMKU, KTÓRY CHCE ZOSTAĆ PIŁKARZEM...

http://gazetylokalne.pl/index.php?area=1&p=news&newsid=1334


DAMASŁAWEK - O TOMKU, KTÓRY CHCE ZOSTAĆ PIŁKARZEM...
DAMASŁAWEK - O TOMKU, KTÓRY CHCE ZOSTAĆ PIŁKARZEM...

Był energicznym, wysportowanym chłopcem z marzeniami przyszłego piłkarza. I nagle runął jego świat... Guz prawej półkuli mózgowej - to diagnoza, którą lekarze postawili dwunastoletniemu Tomkowi Dominikowskiemu.





Lekarskie orzeczenie przybiło i zszokowało nie tylko Tomka, ale rodziców, kolegów, znajomych.... To bardzo poważna diagnoza, ciężki przypadek, mimo to dwunastolatek dzielnie walczy z chorobą od blisko roku, większość czasu spędzając w warszawskim Centrum Zdrowia Dziecka.


Krótka historia choroby...

Zaczęło się niewinnie, wręcz banalnie - wiosenne przesilenie, któż z nas nie jest wówczas apatyczny, osowiały? Zawsze aktywny, rozbrykany chłopiec nagle stał się nieobecny. Wyciszył się, opuścił w nauce, nie był już tak aktywny na lekcjach wychowania fizycznego, gdzie podczas gry „w nogę” przewodził całej drużynie. - Patrzyłam jak wracał ze szkoły - wspomina mama Tomka, Barbara Dominikowska - Niesienie plecaka po całym dniu zajęć zaczęło sprawiać mu ogromną trudność. Zrzucał go, a potem ciągnął, nie miał siły go unieść. Potem zamknął się jakoś w sobie, zaczął się moczyć... Postanowiliśmy zabrać Tomka do psychologa - dodaje mama chłopca.

W między czasie u chłopca pojawił się lekki lewostronny paraliż. Na jednej z wizyt u psychologa Tomek dostał pierwszego ataku padaczki. Pojawiły się też problemy ze wzrokiem. W maju rodzice zabrali syna do okulisty. - To okulistka zasugerowała zrobienie tomografu głowy, bo - jak nam powiedziała - coś dzieje się w mózgu - wspomina mama Tomka.

Dalej sprawy potoczyły się jak w kalejdoskopie. Po badaniu tomograficznym w Poznaniu Tomek został przewieziony karetką do Kliniki w Warszawie. Kolejny atak padaczki dopadł chłopca już w szpitalu.


Walka z czasem

Wszystko przebiegało błyskawicznie z dnia na dzień: poniedziałek - rezonans głowy, centralne wkłucie...Wtorek - decyzja: chemia. I później jeszcze jedna seria, silniejsza - nie zadziałały, guz nadal się powiększał. Tomek przestał mówić, chodzić, nadal się moczy, cały czas na sterydach...

Specjaliści z Centrum Zdrowia Dziecka włączyli jeszcze do leczenia trzydzieści lamp. Oprócz tego Tomek odebrał już osiem chemii, każda taka sesja to dwadzieścia jeden dni. Chłopiec dalej bierze leki przeciwpadaczkowe i czeka na kolejną chemię, a ma je rozpisane już na najbliższe półtora roku! Dwunastolatek wie, że musi walczyć i da radę! Już to udowodnił, tyle przeszedł, jest cierpliwy, spokojny...

- Guz na razie nie rozrasta się, stanął. Jeżeli zacznie się zmniejszać, co jest naszą ogromną nadzieją, to lekarze może będą mogli go usunąć. Na razie nie jest to możliwe - tłumaczy ze wzruszeniem pani Barbara.

Życie chłopca toczy się pomiędzy oddziałem Centrum Zdrowia Dziecka, a domem rodzinnym. Choroba uniemożliwia mu normalne funkcjonowanie, ale marzenia w małej główce nadal kołaczą.

Piłkarz, a nim właśnie chce zostać Tomek, musi być dzielny, sprawny i uparty. Wszystkie te cechy wraz z ogromną cierpliwością łączy ten szóstoklasista. I jak każde dziecko ma marzenia, takie proste, na pozór do spełnienia. Życie jednak daje swoją korektę. Na wiele rzeczy rodziców chłopca po prostu nie stać, a potrzeby są ogromne: pampersy, dojazdy do Warszawy, lekarstwa - to tylko najważniejsze.

Mówią, że nieszczęścia chodzą parami. Rzekłabym, że w niektórych przypadkach wręcz stadami! Tak jest w sytuacji rodziny Dominikowskich. Starsza siostra Tomka, Magda, ma poważną wadę wzroku, jest już po dwóch operacjach oczu. Zaś młodszej Kasi dolega zespół zaburzeń odpornościowych i wada serca. W styczniu państwu Dominikowskim urodził się śliczny chłopczyk Kubuś. Pani Basia mówi mi przez łzy, że dzięki Bogu chłopiec jest zdrowy.


Mieć marzenia

Tomek, pomimo swej choroby cały czas marzy o piłkarskiej karierze, jest kibicem polskiej reprezentacji i posiada ogromną wiedzę na temat sportu.

Marzenia chłopca są związane z jego pasją - firmowa piłka NIKE, sportowy strój, rower treningowy, bo tylko taki jest dla chłopca najbezpieczniejszy oraz laptop z Internetem - żeby mieć okno na piłkarski świat. To ostatnie marzenie Tomka spełniła Fundacja „Mam Marzenie”.

- W ostatni dzień grudnia wszyscy szykowali się na zabawy związane z pożegnaniem starego i powitaniem Nowego Roku, a my wybraliśmy się na spełnienie marzenia Tomka. Z samego ranka, przy pięknej zimowej pogodzie, ruszyliśmy w stronę Centrum Zdrowia Dziecka. Na siódmym piętrze szpitala czekał na nas nasz bohater - tak opisuje spotkanie z damasławianinem Jacek - wolontariusz z Fundacji „Mam Marzenie” - Tomek wcale się nie spodziewał naszego przyjazdu. Był zaskoczony, cała atmosfera rozluźniła się jednak, gdy nasz Marzyciel zobaczył wielką paczkę, którą dla niego przygotowaliśmy. Po rozpakowaniu oczom Tomka ukazał się piękny, czarny, wymarzony i długo oczekiwany laptop. Do całego urządzenia podłączyliśmy Internet i uruchomiliśmy sprzęt. Z wielkim zaskoczeniem patrzyliśmy, jak świetnie radzi sobie z laptopem - urodzony informatyk! Z zachwytem słuchaliśmy opowieści o Internecie, jego dobrych i złych stronach. Byliśmy oczarowani wiedzą Tomka na tak fachowe tematy - dodaje wolontariusz - Wręczyliśmy Tomkowi dyplom Marzyciela, który bardzo mu się spodobał. W wielkie osłupienie wprowadził nas fakt, że nasz Marzyciel, mimo znacznych kłopotów w mową, sam na głos odczytał nam jego treść.

Jeszcze przez kilka dni Tomek jest w domu, ale na początku marca znów wraca do Centrum Zdrowia Dziecka, na kolejną chemię...

„Nic się nie zdarza w życiu, jeśli nie jest wpierw marzeniem” - taka myśl Carla Sandburga niech pozwoli nam na chwilę zatrzymać się i pomyśleć, a może jeszcze jakoś pomóc Tomkowi spełnić swoje marzenia...


Anna  Borczykowska



Wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób chcieliby wesprzeć chłopca, prosimy o kontakt z autorką tekstu, gdzie można uzyskać wszelkich bliższych informacji. Jeżeli pomoc miałaby wesprzeć Tomka finansowo, swoje wpłaty można kierować na konto:

Fundacja Daj Szansę Bank: PKO BP SA II O/Toruń

Nr konta 30 1020 5011 0000 9802 0012 9346 z dopiskiem „Na leczenie i rehabilitację Tomka Dominikowskiego”

DrukujDrukuj | Opublikowano: 09-03-2010, 13:46:00 | Głos Wągrowiecki
Wydarzenie na mapie

   
News nadesłała gazeta
Głos Wągrowiecki
Wydawca:  
 Wągrowiecka Oficyna Wydawnicza sp. z o.o.
Rok założenia:  
 1990
Zasięg:  
 powiat wągrowiecki
Nakład:  
 4000

Powiązane wiadomości