Stowarzyszenie Gazet Lokalnych - Wiadomości / Tygodnik Lokalny / CHOJNICE - DLA PROKURATURY TO JUŻ ZBRODNIA

http://gazetylokalne.pl/index.php?area=1&p=news&newsid=1182


CHOJNICE - DLA PROKURATURY TO JUŻ ZBRODNIA
CHOJNICE - DLA PROKURATURY TO JUŻ ZBRODNIA

Pod koniec listopada napadli na właściciela kantoru. Wiadomo już, że dwaj mieszkańcy naszego regionu dokładnie zaplanowali całą zbrodnię. W połowie drogi do Chojnic mieli przesiąść się do zaparkowanego tam innego samochodu. Nie udało się. Ich samochód, toyota celica, wypadł z drogi i rozbił się. Jeden ze sprawców napadu zginął na miejscu, drugi z połamaniami jest w szpitalu więziennym.

Waldemar K. i Marcin Cz. zaczaili się w Kościerzynie na właściciela kantoru. Mężczyźni wiedzieli, że przedsiębiorca będzie miał ze sobą gotówkę. Ofiara wracała do domu z pieniędzmi z kantoru w Bytowie. Mieszkańcy naszego terenu urządzili zasadzkę i napadli na mieszkańca Kościerzyny. Zastraszyli go bronią i zabrali dwadzieścia tysięcy złotych.


Koniec na drzewie


Napastnicy wsiedli do auta i zaczęli uciekać w stronę Chojnic. Jechali jednak zbyt szybko. Doszło do wypadku. Waldemar K. zginął na miejscu, Marcin Cz. w poważnym stanie trafił do szpitala. Prokuratura Rejonowa w Kościerzynie stara się teraz ustalić wszystkie wątki tego przestępstwa. Wiadomo, że sprawcy wszystko dokładnie planowali. W obmyślaniu napadu miał im pomagać Łukasz Ż., kolega K. z Lichnów. Śledczy na razie nie wiedzą jednak, czy Ż. był wtedy razem z kolegami.


Obciążają się

Marcin Cz. obciążył kolegę. Zeznał, że Ż. też brał udział w napadzie. Łukasz Ż. nie przyznał się jednak do tego. Mówił, że rzeczywiście planował razem z kolegami kradzież, ale w niej nie uczestniczył. - Postawiliśmy mu zarzut rozboju z użyciem broni, ale nie ma wniosku o areszt tymczasowy. Mężczyzna będzie odpowiadał z wolnej stopy – mówi prowadzący sprawę zastępca prokuratora rejonowego w Kościerzynie Dariusz Załucki.

Ż. ma alibi na ten dzień. Nie ma też żadnych obrażeń, które wskazywałyby, że brał udział w wypadku. – Trwa analiza materiału dowodowego zebranego w samochodzie. Po niej będziemy wiedzieli, jaki był w tym udział trzeciego mężczyzny – mówi Dariusz Załucki.


Biegły bada broń

Wiadomo już, że sprawcy przy drodze do Chojnic zaparkowali seata ibizę. Mieli przesiąść się do niego, bo podejrzewali, że mogą być ścigani. Do miejsca przesiadki jednak nie dojechali. Czyje były samochody, które brały udział w napadzie? – Toyota była kupiona najprawdopodobniej na fałszywe nazwisko. Seat był prawdopodobnie pożyczony. Wszystko cały czas badamy – mówi prokurator Dariusz Załucki. Biegły bada też broń, jakiej użyli sprawcy. Był to pistolet, tylko teraz trzeba sprawdzić, czy podlega on pod ustawę o broni. To bardzo ważne dla śledztwa. Jeśli okaże się, że była to broń palna, sprawcom grozi do 15 lat więzienia, jeśli był to pistolet pneumatyczny, do 12 lat. – Rozbój z użyciem broni palnej to już jest ciężkie przestępstwo, to już zbrodnia – mówi prokurator.

Michał Rytlewski
DrukujDrukuj | Opublikowano: 08-02-2010, 23:50:00 | Czas Chojnic
Wydarzenie na mapie

   
News nadesłała gazeta
Czas Chojnic
Wydawca:  
 Magraf s.c.
Rok założenia:  
 2002
Zasięg:  
 powiat chojnicki
Nakład:  
 5300

Powiązane wiadomości