Wstęga przecięta – pierwsza kropla kwasu wkrótce
- Dziś wszystkie drogi prowadzą do Kędzierzyna, a polski przemysł chemiczny z zazdrością spogląda na nową instalację kwasu azotowego w ZAK – mówił wiceminister skarbu Adam Leszkiewicz, najwyższy rangą urzędnik państwowy uczestniczący w otwarciu TK V.
Jest kwas, są nawozy
Bez kwasu azotowego nie byłoby nawozów sztucznych, które są trzonem produkcji ZAK. Przez ostatnie pięćdziesiąt lat kwas dla zakładów wytwarzała ulokowana w pobliżu zakończonej w piątek inwestycji instalacja TK I. Wyłączenia staruszki do końca tego roku oczekuje Unia Europejska, o czym wiadomo już od roku 2004, gdy Polska podpisała traktat akcesyjny, a konkretnie jego część poświęconą ochronie środowiska naturalnego. TK I jest jedną z najdłużej działających instalacji do produkcji kwasu azotowego w Europie i co się z tym wiąże – nieprzyjazną dla środowiska. Poza kwasem produkuje tlenki azotu, CO2 i pyły w ilości
przekraczającej unijne normy ekologiczne. Dlatego pracujące muzeum techniki przemysłu chemicznego musi zostać wyłączone.
FOTO 2: Budowa instalacji pochłonęła ponad 300 mln zł.
Dla ZAK posiadanie własnej instalacji kwasu azotowego ma jednak znaczenie strategiczne. Nie było zatem innego wyjścia – zarząd firmy podjął decyzję o budowie następczyni TK I, instalacji kwasu azotowego TK V.
Inwestycję rozpoczęto w pierwszej połowie 2008 roku. Na generalnego wykonawcę instalacji wybrano czeską firmę Chemoprojekt. W marcu 2010 roku do użytku oddano pierwszą część inwestycji: nowoczesny budynek technologiczny o futurystycznej bryle pokrytej tytanowo-cynkowymi panelami, w którym ulokowana jest centralna sterownia, laboratoria i biura. Pod koniec lipca natomiast na plac budowy instalacji trafił ostatni z kluczowych elementów TK V – ważący 80 ton reaktor, kształtem przypominający wielki kocioł. W zeszły piątek budowę nowej instalacji kwasu azotowego oficjalnie zakończono.
Jest instalacja, będą oszczędności
Inwestycja jest warta ponad 300 mln zł. To jedno z największych przedsięwzięć zrealizowanych w ostatnich latach nie tylko w polskim, ale i europejskim przemyśle chemicznym. ZAK niemal w całości sfinansował inwestycję z własnych środków – banki nie chciały wyłożyć na nią pieniędzy. Unia Europejska dołożyła do budowy TK V zaledwie 20 mln zł w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko.
Nowa instalacja będzie efektywniejsza od poprzedniczki. Spełnia unijne kryteria BAT – najlepszych dostępnych technik. Do wyprodukowania tej samej ilości kwasu azotowego zużyje mniej surowców i energii. Rocznie wygeneruje nawet 20 mln zł oszczędności.
FOTO 3: Trwa rozruch TK V. Produkcja ruszy pod koniec roku.
– Myślę, że okres ciężkiej próby, jaką przechodziliśmy, budując nową instalację kwasu azotowego, już się zakończył. Zarówno na rynkach, jak i w naszej firmie sytuacja jest dziś na pewno lepsza niż rok temu, gdy przechodziliśmy trudności przy finansowaniu inwestycji. Mamy je za sobą. Relacje z bankami udało się poukładać. Końcówka tego roku będzie dla naszej firmy bardzo dobrym czasem – mówił na otwarciu TK V prezes ZAK SA Krzysztof Jałosiński.
Do ciężkiej sytuacji ekonomicznej, która zbiegła się z okresem budowy instalacji kwasu azotowego, nawiązał też wiceminister Leszkiewicz. – Czas, w którym realizowano tę inwestycję, był okresem niezwykle trudnym. Gospodarka światowa zrobiła wszystko, co mogła, by ten proces inwestycyjny utrudnić. Tym większe gratulacje dla wszystkich zaangażowanych w ten projekt – stwierdził. – Nowa instalacja kwasu jest potężnym atutem dla ZAK i argumentem w rozmowach biznesowych – zaznaczył.
Jest woda, nie było przewodniczącego
Drugą dużą inwestycją, jaką ZAK zakończył w tym roku, jest budowa nowej, w pełni zautomatyzowanej stacji uzdatniania wody. Kosztowała ona około 70 mln zł. Produkowany przez nią surowiec wykorzystywany będzie m.in. przez instalację TK V. Nowa stacja uzdatniania wody, podobnie jak instalacja kwasu azotowego, zastąpiła urządzenia eksploatowane od ponad pięćdziesięciu lat.
FOTO 3: W tym roku ZAK uruchomił też nową stację uzdatniania wody. Kosztowała 70 mln zł.
W piątkowych uroczystościach uczestniczył też m.in. Bedrich Danda, minister przemysłu i handlu Republiki Czeskiej, Jerzy Marciniak, prezes Zakładów Azotowych Tarnów, eksperci, menedżerowie, politycy i samorządowcy. Mimo wcześniejszych zapowiedzi na uroczystości nie przybył przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek – uczestniczył w radzie krajowej Platformy Obywatelskiej. Z byłym premierem nie udało się też nawiązać teletransmisji satelitarnej.
FOTO 1: Uroczyste przecięcie wstęgi otwierające instalację kwasu azotowego TK V. W środku wiceminister skarbu Adam Leszkiewicz.
Tarnów wchodzi do Kędzierzyna
ZAK znajduje się w przededniu konsolidacji z Zakładami Azotowymi Tarnów – spółką należącą do Skarbu Państwa, która przymierza się do objęcia większościowego pakietu akcji kędzierzyńskiej firmy.
– Warto połączyć siły, do czego zarządy naszych firm przekonywały Skarb Państwa. Po połączeniu będziemy w stanie konkurować na rynku europejskim, a nawet światowym. Oba zakłady zachowają swoją tożsamość. Nasza grupa kapitałowa będzie jedną z największych w Polsce. Mam nadzieję, że wykorzystamy tę synergię – mówił podczas otwarcia TK V Jerzy Marciniak, prezes Zakładów Azotowych Tarnów.
Wcześniej ZAK próbowano sprywatyzować przez giełdę. Przez kilka miesięcy sprzedaż zakładów negocjowano też z niemiecką firmą PCC. Ostatecznie wybrano konsolidację. ZA Tarnów od dwóch lat są notowane na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie jako grupa kapitałowa wraz ze spółkami córkami. Jeśli proces konsolidacji zostanie sfinalizowany, ZAK wejdzie na nią niejako tylnymi drzwiami.
– Objęcie kontroli nad 52 proc. akcji Kędzierzyna spowoduje, że będzie on jako część grupy kapitałowej rozliczany przez giełdę. Akcje Kędzierzyna na giełdzie notowane jednak nie będą, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by w przyszłości rozważyć taką możliwość – wyjaśnia prezes Marciniak.
Ostateczne decyzje w sprawie konsolidacji obu zakładów zostaną podjęte w ciągu kilku najbliższych dni. Władze obu firm wyraziły już zgodę na połączenie. Powinno ono nastąpić do końca tego roku.
Jednocześnie likwidowana jest Nafta Polska, do której należą akcje obu zakładów. W pierwszych miesiącach 2011 r. bezpośrednio ma je przejąć Skarb Państwa.
– To stworzy nową strukturę w akcjonariacie. W Tarnowie kontrolę będzie miał Skarb Państwa, a Tarnów będzie kontrolował Kędzierzyn. Reszta akcji Kędzierzyna, niemal 50 proc., zostanie w rękach Skarbu Państwa. Po zakończeniu konsolidacji jesteśmy zdeterminowani powrócić do procesu prywatyzacji. Jej terminu w tej chwili nie da się jednak precyzyjnie wyznaczyć – tłumaczy wiceminister skarbu Adam Leszkiewicz.
Czy połączenie firm będzie wiązało się ze zwolnieniami?
– Konsolidacja w wymiarze zatrudnieniowym nie powinna skutkować redukcjami, bo podział produkcji zostanie taki sam. Proces konsolidacyjny nie ma na celu restrukturyzacji personalnej, a połączenie potencjałów obu podmiotów po to, żeby wykorzystać efekt skali i być wspólną reakcją wobec wyzwań rynku – odpowiada wiceminister Leszkiewicz. W ciągu najbliższych kilku lat ZAT i ZAK na połączeniu mają zyskać ponad 200 mln zł.
Zaloguj się lub Zarejestruj aby dodać komentarz.



