Pobierz widget
Czy MMA, sport coraz bardziej popularny także we Wrześni, znokautuje inne sztuki walki?

WRZEŚNIA - Widok na matę od dobrej strony

Damian Idzikowski, 08 kwiecień 2011, 10:11
Średnia: 0.0 (0 głosów)
Pierwszy we Wrześni był boks. Jego początki na tym terenie sięgają lat 20. ubiegłego wieku. Historia tej dziedziny ma tutaj swoich bohaterów i ich sukcesy, ale zamiera pod koniec lat 60. Dopiero kluby karate tworzące się na początku lat 90. przywracają we Wrześni tradycje sportów walki. Dzisiaj na terenie miasta działa kilka różnych klubów i sekcji reprezentujących różne style bezpośredniej konfrontacji zawodników: karate, taekwondo, aikido... Jednak najnowszy i najbardziej kontrowersyjny sport walki, który można trenować we Wrześni, zawiera się w jednym skrócie: MMA. Mixed martial arts – czyli mieszane sztuki walki. Sport XXI wieku.
WRZEŚNIA - Widok na matę od dobrej strony

Foto Wojtek Schoen: Zajęcia BJJ i MMA odbywają się po sobie i kilku uczestników bierze udział w obu, zmieniając kimono na spodenki. W środku Ł. Matuszak

Żeby poznać MMA od złej strony, wystarczy wpisać w Google zwrot: „najbardziej brutalne nokauty”. W wynikach pojawi się wiele filmów, na których potężni mężczyźni w klatkach biją się do nieprzytomności pięściami, kolanami i łokciami, skaczą sobie po głowach, duszą się i wykręcają sobie stawy. Jednak na żadnej z tych scen nie widać tego, co dzieje się potem – kiedy zwycięzca podnosi do góry ręce pobitego rywala i gratuluje mu dobrej walki. Ani tego, co dzieje się wcześniej – wieloletnich treningów, które kształtują ciało i ducha.

– Ci, którzy trenują MMA, szanują się nawzajem. W klatce walczy się na śmierć i życie, bo żartów nie ma, ale po walce przybijamy sobie piątkę i idziemy na piwo – mówi Łukasz Matuszak, 29-letni zawodnik MMA z Poznania, członek tamtejszego Klubu MMA Paweł Jóźwiak Gold Team, należącego do stowarzyszenia klubów Linke Gold Team.

Łukasz od ponad pół roku prowadzi w salce Gimnazjum nr 1 we Wrześni komercyjne zajęcia MMA i BJJ. Ten drugi skrót oznacza brazylisjkie jiu-jitsu; jest to połączenie tradycyjnego jiu-jitsu, zapasów i judo. 29-latek kładzie nacisk na to, że BJJ jest we wrzesińskiej sekcji tak samo ważne, jak MMA. – Brazylijskie jiu-jitsu to sport dla każdego. W Poznaniu trenują to u nas matki i córki, ojcowie i synowie. Całe rodziny, które potem razem startują w zawodach. We Wrześni nie gościmy jeszcze żadnej kobiety, ale mamy nadzieję, że to się zmieni – mówi poznaniak.

We Wrześni BJJ trenuje regularnie siedmiu mężczyzn. Czterech z nich, w najniższej kategorii białych pasów, brało 3 kwietnia udział w Mistrzostwach Polski w BJJ w Swarzędzu. Walki odbywały się w systemie pucharowym, do pierwszej przegranej. 16-letni Michał Nowicki w kategorii poniżej 75 kg przegrał pierwszą walkę przez duszenie. 21-letni Michał Goździewicz (-69 kg) jedną walkę wygrał, a drugą, po zaciętym pojedynku, przegrał. 24-letni Bartosz Lebioda (-81 kg) przegrał pierwszą walkę przez duszenie. 33-letni Jarosław (który ze względu na wykonywaną pracę woli nie ujawniać swojego nazwiska) w kategorii +99 kg wygrał pierwszą walkę, a w drugiej przegrał na punkty z bardziej doświadczonym przeciwnikiem.

– W tych zawodach chodziło przede wszystkim o przetarcie, zdobycie doświadczenia. Pierwsze treningi po mistrzostwach poświęciliśmy na oglądanie filmów z walk i poprawianie widocznych na nich błędów – wyjaśnia Ł. Matuszak i dodaje, że wcale nie trzeba trenować BJJ i MMA po to, żeby później brać udział w zawodach. – Jeżeli ktoś chce ćwiczyć tylko po to, żeby się poruszać lub zgubić kilka kilogramów – nie ma problemu. Jeśli ktoś chce nauczyć się walczyć i zmienić się psychicznie – to także jest oferta dla niego. Zawsze jednak, żeby uzyskać jakiekolwiek efekty, trzeba się wykazać konsekwencją. Regularne treningi to tutaj absolutna podstawa – zaznacza.

Na zajęcia MMA prowadzone przez niego regularnie, dwa razy w tygodniu, przychodzi dziewięciu młodych mężczyzn. Ich trening rozpoczyna się od rozgrzewki – ruchowych ćwiczeń w truchcie, wymachów rąk i nóg, rozciągania i rozgrzewania wszystkich stawów i kręgów (w tym karku i kostek). Potem następuje nauka ciosów oraz technik walki, z naciskiem na metody stosowane w parterze. Później dobrani w pary adepci MMA walczą przy różnych ograniczeniach, bez pełnego kontaktu i w ochraniaczach na ręce, głowy, zęby i nogi. Wszystko na wieloelementowej macie wartej około 10 tysięcy złotych.

– MMA to sport wymagający, ale również gorąco go polecam, Trenujemy bezpiecznie i nie zdarzają się u nas żadne poważne kontuzje – zapewnia Ł. Matuszak.

Przy Gimnazjum nr 2 działa inna sekcja MMA. Równie solidnie, ale bez maty, od kilku miesięcy regularnie ćwiczy tam około 10 osób.
Jaka może być dalsza historia tego sportu na świecie i we Wrześni? Zanosi się na to, że ta zdobywająca coraz większą popularność i najbardziej widowiskowa obecnie sztuka walki sprowadzi inne sporty do parteru i profesjonalnie je znokautuje.


2. BJJ – jako połączenie jiu-jitsu, zapasów i judo – jest podstawą nauki MMA. Wrześnianie mają już pierwsze sukcesy w tej dyscyplinie
3. MMA nie jest walką bez zasad. Ograniczeń jest niewiele, ale są ściśle przestrzegane

Artykuł wyświetlono 1236 razy
Mapa
Komentarze do artykułu
Dodaj komentarz
Informacje o gazecie
Nazwa
Wiadomości Wrzesińskie
Wydawca
Wydawnictwo Kropka Jolanta i Waldemar Śliwczyńscy
Rok założenia
1990
Zasięg
powiat wrzesiński
Nakład
10 800
Najczęściej czytane
Częstochowską prostytutkę „Kobrę” znają wszyscy, a szczególnie...
Koniec z opłatą za posiadanie psa! Co piaty wągrowczanin migał się...
- Samo więzienie to nie więzienie. Gorsze jest to, że człowiek nie...
Jest piątek, 12 czerwca 2009 roku, godzina 11.00. Karolina* (21...
Najczęściej komentowane
Na blisko milion złotych wycenili biegli majątek ruchomy...
W Trzebnicy odbył się Maraton Rowerowy Żądło Szerszenia. W sumie z...
80-letnia Barbara Maćkowiak czuje się oszukana przez...
Prokuratura i policja bada przyczyny niedzielnej tragedii, do...
Rodzice uczniów szkoły podstawowej mają konflikt z nauczycielem...
Najwyżej oceniane
Wielu gryfinian i turystów z sentymentem wspomina lata, kiedy...
Dyrektor głomskiej szkoły była gotowa zrezygnować z funkcji...
To była dla nich sportowa i turystyczna wyprawa, której długo nie...
Z wnikliwymi i niekiedy ostrymi pytaniami spotkali się biegli...
Awantury, wyzwiska, alkoholowe libacje, zaczepki, a nawet seria...