Pobierz widget

Wieszanie śledzia. Magiczna pisanka

opr. Agata Tołstow, 06 kwiecień 2012, 15:09
Średnia: 0.0 (0 głosów)
Współcześnie do najbardziej kultywowanych tradycji wielkanocnych w Polsce należy malowanie pisanek i oblewanie się wodą w świąteczny poniedziałek. Dawniej istniało wiele innych obrzędów, ale dziś są one w większości zapomniane. Szczególnie w mieście.
Wieszanie śledzia. Magiczna pisanka

Święta wielkanocne poprzedza okres czterdziestodniowego postu. We wcześniejszych wiekach miał on silny wymiar praktyczny. Ludzie żywili się wówczas całą zimę zapasami, które udało im się zgromadzić jesienią. W lutym zazwyczaj żywności zaczynało powoli brakować. Do syta najeść można się było dopiero na wiosnę. 

 

Palma na szczęście

Wielki Tydzień otwiera Niedziela Palmowa. Kiedyś nazywano ją kwietną lub wierzbną, gdyż prości ludzie najczęściej święcili młode gałązki wierzbowe. W wierzeniach ludowych były one symbolem wiosny i odradzania się przyrody.

Palmy święci się w kościele i następnie obnosi się je w uroczystej procesji. Im większa i piękniejsza palma, tym więcej szczęścia czekało jej posiadacza w całym roku. Ten, kto pierwszy obudził się w Niedzielę Palmową, mógł wysmagać palmą wszystkich śpiochów. Miało im to zapewnić powodzenie. Za to połknięcie poświęconej bazi wróżyło zdrowie i bogactwo. Palemki wieszano w domach, by strzegły przed pożarem i uderzeniem pioruna jak i złośliwością sąsiadów.

Zapewniwszy sobie już szczęście i urodzaj poprzez święcenie palmy, ludzie zabierali się do generalnych porządków. Nie tylko po to, by pozbyć się zgromadzonego w zakamarkach domu kurzu. Porządki symbolizowały „wymiatanie” zimy z zakątków domu, a wraz z nią zła i chorób.

 

Wieszanie śledzia

W Wielki Czwartek obowiązywał zakaz wykonywania hałaśliwych prac, aby nie wystraszyć duszyczek, które tego dnia odwiedzały domostwa. Nie wolno również było piec chleba, by niechcący nie upiec wraz z nim jakiejś duszy.

W Wielki Piątek nadal obowiązuje ścisły post i to jedyny dzień w roku, gdy w kościołach nie odprawia się mszy świętej. Dawniej tego dnia należało uważać, aby nie wpuścić do obejścia czarownicy. Jej spojrzenie sprowadzało na człowieka choroby, a dotyk powodował, że padały zwierzęta. W ostatni dzień postu robiono także „pogrzeb żuru” oraz „wieszanie śledzia” – potraw spożywanych przez cały post. Żur wylewano całymi garami na ziemię, a rybę „wieszano”, czyli przybijano do drzewa. W ten sposób karano ją za to, że przez sześć niedziel „wyganiała” z jadłospisu mięso.

 

Woda na piegi

W Wielką Sobotę przetrwał zwyczaj święcenia pokarmów oraz ognia i wody, którą zabierało się do domu i przechowywało przez cały rok. Jest używana podczas kolędy oraz błogosławieństwa młodej pary. Dawniej wierzono również, że poświęcona zyskuje specjalne właściwości. Dziewczęta obmywały sobie nią twarz, dzięki czemu znikały wszelkie mankamenty urody.

Zwyczaj święcenia pokarmów przetrwał do dziś. W koszyczkach nie może zabraknąć baranka (symbolu Chrystusa Zmartwychwstałego), mięsa i wędlin (na znak, że kończy się post). Święci się też chrzan, – bo „gorycz męki Pańskiej i śmierci została zwyciężona przez słodycz zmartwychwstania”, masło – oznakę dobrobytu – i jajka – symbol narodzenia. Dawniej z poświęconym koszykiem trzykrotnie obchodzono dom, by odpędzić złe moce.

 

Świąteczne śniadanie

Najważniejszym momentem Wielkiego Tygodnia była i jest msza rezurekcyjna, odprawiana w sobotę wieczorem lub w niedzielę rano. Po rezurekcji jedzono śniadanie. Na stole nie mogło zabraknąć święconki, jak i wielkanocnej baby i dziada, czyli mazurka. Najpierw dzielono się jajkiem. Wierzono, że zawiera w sobie zaklęte życie. Śniadanie kończyło szukanie zajączka, czyli małej niespodzianki dla każdego. Tak też wygląda świąteczna niedziela w prawie każdym polskim domu i w dzisiejszych czasach.

Drugi dzień wielkiej radości przypada na Poniedziałek Wielkanocny. Chyba każdy z nas niejednokrotnie na własnej skórze odczuł, że zwyczaj oblewania wodą w ten dzień przetrwał do dziś. Kiedyś za najatrakcyjniejszą pannę uważano tę, która w lany poniedziałek była najbardziej mokra. Zmoczone tego dnia dziewczęta miały większe szanse na zamążpójście. A jeśli któraś się obraziła – to nieprędko znalazła męża. Wykupić się można było od oblewania pisanką. Chłopak, wręczając tego dnia pannie pisankę, dawał jej do zrozumienia, że mu się podoba.

 

Magiczna moc pisanek

Tradycją, która przetrwała do dziś, jest zdobienie jaj. Sięga ona daleko w przeszłość. Na ziemiach polskich znaleziono pisanki, które pochodzą z X wieku, ale całkiem możliwe, że ludność słowiańska znała je wcześniej. Pierwotnie pisankom przypisywano magiczne moce. Uważano, że mogą obronić domostwo przed złymi duchami. W najbardziej powszechnym pojęciu jajko było symbolem cyklicznie odradzającego się życia. Symboliczny był też kolor pisanek. Rumuńskie przysłowie ludowe mówi:, „Jeśli my, chrześcijanie zaprzestaniemy barwienia jaj na czerwono, wówczas nastąpi koniec świata”. Czerwone pisanki mają ponoć moc magiczną i odpędzają złe uroki, są symbolem serca i miłości.  

Artykuł wyświetlono 1185 razy
Komentarze do artykułu
Dodaj komentarz
Informacje o gazecie
Nazwa
Tygodnik Regionalny KORSO
Wydawca
KORSO
Rok założenia
Zasięg
Nakład

Jedynka gazety
Small
Najczęściej czytane
Częstochowską prostytutkę „Kobrę” znają wszyscy, a szczególnie...
Szok! Funkcjonariusze z kutnowskiej komendy w biały dzień mieli w...
Zaledwie 22-letni podróżnik wraz ze swymi dwoma towarzyszami marzył...
80-letnia Barbara Maćkowiak czuje się oszukana przez...
Najczęściej komentowane
Kutnowski szpital opanowała biała gorączka! Spółka, która po...
Trzy lata temu „Tygodnik Podhalański” opublikował fragmenty rozmowy...
80-letnia Barbara Maćkowiak czuje się oszukana przez...
Rada Wydawców Stowarzyszenia Gazet Lokalnych oświadcza, iż nie jest...
Pilska telewizja ujawniła niewygodne dla sędziego Mariusza Sygreli...
Najwyżej oceniane
Choć przewód sądowy został zamknięty, a prokurator i obrońca...
Awantury, wyzwiska, alkoholowe libacje, zaczepki, a nawet seria...
Dziś rano odnaleziono ciała czworga turystów z Warszawy, którzy od...
„Oglądałem piłkarzy w całej Polsce i jeździłem niemal do każdej...
Organizations "Alternative Media" and "Association of Local...