Pobierz widget
Trzecia Nagroda II edycji Konkursu Dziennikarskiego dla Uczniów Szkół Ponadgminazjalnych Powiatu Dębickiego - Co nas kręci

Wiersz o śnie

Gabriela Głogowska, 27 styczeń 2012, 23:13
Średnia: 0.0 (0 głosów)
Najważniejsze to być sobą i robić to, co się kocha. Jednak czasem ciężko jest rozwijać swoje zainteresowania młodym ludziom, mającym inne pasje niż ich rówieśnicy. Moje hobby to wiersze i gotyk, czyli wszystko co związane z tym stylem. Muzyka, moda, architektura, malarstwo i poezja.
Wiersz o śnie

Gabriela Głogowska – autorka nagrodzonej pracy

Moja przygoda ze światem gotyku rozpoczęła się od tekstów kilku piosenek, które dały mi wiele do myślenia. Wokalistka zespołu Evanescence w piosence „Hello” opisała śmierć swojej najukochańszej siostry. Jednak zanim zrozumiałam ten utwór, przez moją głowę przeleciało tysiące różnych myśli. Od tego momentu zaczęła się moja pasja tym stylem. Gotyk jest dość trudny do scharakteryzowania, ale cechuje go pewien dystans do świata, werbalne uwielbienie śmierci, namiętna czasem i romantyczna postawa życiowa i zamiłowanie do sztuki, którą od zawsze się interesowałam. Chciałam też tworzyć własne prace, niestety nie mogłam odnaleźć żadnej inspiracji ani nie wierzyłam, że potrafię cokolwiek sama stworzyć. Tym bardziej, że rówieśnicy dręczyli mnie za czarne ubrania oraz gatunek muzyki, którego słuchałam. Na szczęście rodzice nie robili mi problemów z powodu przynależności do subkultury. W domu zawsze mogłam być sobą. Nauczyciele w szkole także nie zwracali uwagi na to jak wyglądam. Brak tolerancji odczuwałam jedynie ze strony osób w moim wieku, co było bardzo trudne do wytrzymania. Jednak pewnego dnia natrafiłam na wiersz Edgara Allana Poe „W samotności”, dzięki któremu zmieniłam nastawienie do własnych możliwości.

Poe pisał:

„Od lat dziecinnych zawsze byłem
Inny niż wszyscy – i patrzyłem
Nie tam, gdzie wszyscy – miałem swoje,
Nieznane innym smutków zdroje (...) „.

Utwór ten uświadomił mi, że stać mnie na wiele. Ja też byłam inna niż wszyscy. W końcu słuchałam muzyki poważnej, nosiłam czarne ubrania oraz interesowałam się malarstwem epoki odległej o prawie tysiąc lat. Postanowiłam spróbować swoich sił w pisaniu. Moje pierwsze wiersze lądowały najczęściej w szufladzie, czytali je tylko moi przyjaciele. Zawsze mówili, że są pod wrażeniem. Myślałam jednak, że tylko tak mówią żeby mnie nie zdołować i podnieść jakoś na duchu.

Po roku pisania do szuflady, moja najlepsza przyjaciółka zaczęła namawiać mnie do wzięcia udziału w ogólnopolskim konkursie „Moje pierwsze wiersze”. Długo zastanawiałam się nad zgłoszeniem mojego udziału, jednak w końcu postanowiłam spróbować. Miałam wysłać mojej polonistce wiersz, który chciałam dać na konkurs, aczkolwiek wszystkie wcześniejsze prace uznałam za bezsensowne i postanowiłam napisać coś nowego. Brakowało mi jak zwykle inspiracji, więc znów zaczęłam czytać dzieła Poe. Tym razem jednak nie pomogło. Musiałam jakoś sama się zmotywować do działania. Tak zrobiłam i napisałam wiersz pod tytułem

„Sen”.

„Czekamy razem na nocy kres
Ona się kończy...
Ty odchodzisz i ja też.”

Po kilku tygodniach uznałam, że nie zajęłam żadnego miejsca i już zapomniałam o tym konkursie. Jednak dwa miesiące później dostałam maila od polonistki, w którym napisała, że ma dla mnie niespodziankę. Następnego dnia w szkole dowiedziałam się, że mój wiersz został wyróżniony! Poczułam się jak najszczęśliwsza osoba na świecie, w końcu mój wysiłek, moja pasja, moja praca została doceniona przez kogoś kto się na tym zna, a nie tylko przez grono przyjaciół. Ten drobny sukces jeszcze bardziej mnie zmotywował i postanowiłam pisać dalej, coraz bardziej przykładając się do tego co robię.

Przelewałam na papier swoje uczucia, opisywałam muzykę, którą pokochałam ponad wszystko. W niektórych pracach uwzględniałam też motyw rówieśników z mojej klasy w gimnazjum, którzy po osiągniętym przeze mnie sukcesie dawali mi się coraz bardziej we znaki.

„Kiedy umieram prześladowca wzrok unosi
Z uśmiechem na twarzy, niewzruszony, głosi
Ileż ona miała w sobie cierpliwości..”

Przez nich w końcu straciłam całą motywację. Ileż niesłusznych i pogrążających uwag można wysłuchiwać na swój temat. Na jakiś czas przestałam pisać. Byłam po prostu zbyt smutna i przygnębiona zachowaniem innych wobec mnie.

Na szczęście po kilku miesiącach trafiłam na zespół gotycki o nazwie Lacrimosa. Wokalista i założyciel grupy pisał w tekstach piosenek o swoich poglądach, z którymi w pełni się zgadzałam. Podobało mi się jak on to robi. Doszłam do wniosku, że ja też przecież potrafię pisać o tym co czuję i dzięki temu rozpoczęłam moją przygodę z poezją po raz kolejny.

Tilo Wolff z Lacrimosy w jednej ze swoich piosenek napisał: „Czyż nie ma wystarczająco dużo egoizmu w świecie?". Te słowa stały się moją nową inspiracją. W swoich wierszach starałam się odpowiedzieć na pytanie postawione przez Wolffa. Nowymi tematami moich utworów stały się egoizm, wolność oraz ogólne pojęcie człowieczeństwa.

„Ludzie są jak maszyny
Ustawione na jedno tempo
Ciągle szukają życia przyczyny
I odpowiedzi na pytanie czym jest piękno"

W tym samym czasie rozpoczął się nowy rok szkolny. W rozmowie z nową nauczycielką języka angielskiego zapytana o to czym się interesuję, powiedziałam, że piszę wiersze. Poprosiła mnie abym je jej pokazała. Tak też zrobiłam.

Po kilku dniach profesorka oddała mi zeszyt oraz dała mi numer do pewnej pani pracującej w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Dębicy. Zaproponowała, żebym pokazała jej swoje prace. Już na drugi dzień skontaktowałam się z ową bibliotekarką i zaniosłam jej moje prace. Bardzo jej się spodobały i zaoferowała mi zrobienie gablotki z kilkoma moimi najlepszymi wierszami, odpowiednimi do nich zdjęciami oraz krótką informacją o mnie.
 

Był to największy szok jaki kiedykolwiek przeżyłam. Nie potrafię nawet opisać jak szczęśliwa byłam tamtego dnia. Wreszcie w siebie uwierzyłam i tak jak napisałam w moim wierszu ,,Sen" ,,chciałabym kiedyś obudzić się w śnie". Tak właśnie się czułam. Jakby otaczająca mnie rzeczywistość była zwykłym snem. Nie liczyło się już jak traktowali mnie moi rówieśnicy tylko to, że moje dwuletnie starania w końcu przyniosły kolejny sukces.

W gablotce z moimi wierszami znalazł się m.in. utwór „Pająki”. Opisałam w nim kierat, w jakim tkwią ludzie „jesteś niewolnikiem samego siebie, mieszkasz we własnej sieci". Kilka osób uznało ten wiersz za bardzo głęboki. Czułam się wtedy naprawdę doceniona, po prostu szczęśliwa.

Niestety szczęście nie trwało długo. Po tym osiągnięciu zaczęły się moje poważne problemy z rówieśnikami ze szkoły. Rzucali we mnie kredą, pisali o mnie obraźliwe rzeczy na komputerach. Traktowali mnie jakbym zrobiła coś bardzo złego kiedy ja próbowałam po prostu robić to co kocham i być sobą. Przez ich zachowanie zaczęłam pisać bardzo smutne wiersze. Ich tematyka bardzo się różniła od tych pierwszych. Mimo to jestem szczęśliwa, ponieważ przez cały ten czas byłam sobą.

W przyszłości chciałabym żyć tak jak teraz, mieć te same pasje, po prostu je rozwijać. Normalne życie w subkulturze gotyckiej też jest możliwe. Planuję być tłumaczką języka hiszpańskiego, zatem mój wygląd i światopogląd nie powinny przeszkadzać mi w osiągnięciu tego celu. Póki co nie zamierzam kończyć z pisaniem własnych utworów. Będę to robiła wciąż z takim samym zapałem i entuzjazmem jak dotąd. Kto wie? Może kiedyś jeszcze osiągnę sukces!

 Myślę, że każdy z nas, młodych, ma jakąś pasję, którą nosi głęboko w sercu. Czasami chcemy podzielić się nią z całym światem, a czasami boimy się o niej wspominać lub po prostu rozwijamy ją w samotności, nikomu się nie chwaląc. Najważniejsze jest byśmy robiąc to co kochamy, pozostali na zawsze sobą i wkładali w nasze zainteresowania całe serce, a zawsze będziemy z siebie zadowoleni.


Autorka jest uczennicą Zespołu Szkół nr 2  im. Eugeniusza Kwiatkowskiego w Dębicy

Artykuł wyświetlono 244 razy
Komentarze do artykułu
Dodaj komentarz
Informacje o gazecie
Nazwa
Obserwator Lokalny
Wydawca
Agencja Wydawnicza Agard
Rok założenia
1999
Zasięg
powiat dębicki
Nakład
9500
Najczęściej czytane
Częstochowską prostytutkę „Kobrę” znają wszyscy, a szczególnie...
Koniec z opłatą za posiadanie psa! Co piaty wągrowczanin migał się...
- Samo więzienie to nie więzienie. Gorsze jest to, że człowiek nie...
Jest piątek, 12 czerwca 2009 roku, godzina 11.00. Karolina* (21...
Najczęściej komentowane
Na blisko milion złotych wycenili biegli majątek ruchomy...
W Trzebnicy odbył się Maraton Rowerowy Żądło Szerszenia. W sumie z...
Bezpańskie psy opuszczą wrzesińskie przytulisko i pojadą do nowego...
Rodzice uczniów szkoły podstawowej mają konflikt z nauczycielem...
80-letnia Barbara Maćkowiak czuje się oszukana przez...
Najwyżej oceniane
Kupno kamiennego nagrobka to inwestycja na dziesiątki lat. Warto...
Świeże mleko dowożone jest codziennie wieczorem, około 19. Od...
Młody, ambitny i zdolny, a do tego z odważnymi planami na...
Wśród moich przyjaciół jestem znany z niechęci do pląsów na...
Mogileńskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej prowadzi na...