SULMIERZYCE - Sulmierzyce będą placem budowy
Minął rok odkąd przejął Pan stery w gminie Sulmierzyce. Co od tamtej pory się zmieniło? Co udało się zrobić, osiągnąć?
Przede wszystkim postawiliśmy na wykwalifikowaną kadrę. Postawiliśmy na ludzi młodych, ambitnych, zaangażowanych. Oczywiście, były zmiany kadrowe. Pracownicy odchodzili na zasłużone emerytury, a my zastępowaliśmy ich nowymi urzędnikami. Prostujemy sprawy związane z przejęciem działek należących dziś do Skarbu Państwa, a z których gmina korzysta od wielu lat. Dworszowice Pakoszowe jest to 115 hektarów gruntów, na których znajdują się drogi. Głównie są tam drogi polne. Jednak, żeby coś tam zrobić powinniśmy mieć uregulowany stan prawny. Tam nie ma mowy o tym, żeby, na dzień dzisiejszy, robić tam szczególnie szerokie i mocne drogi. Chodzi o to, żeby móc z tymi drogami zrobić cokolwiek. Ważne jest, żeby mieć uregulowany stan własności, bo Skarb Państwa nie będzie za chwilę ani wysypywał tłuczniem, ani remontował tych dróg. Na pewno tego nie zrobi.
A Państwo zrobią?
My możemy starać się o nie zadbać. Rzecz, która jest widoczna, to na pewno jest Orlik, który za chwilę będzie oddany. Współpracujemy z powiatem i remontujemy drogi powiatowe w miejscowościach. W Sulmierzycach, ulica Strażacka kosztowała ponad 300 tys. zł. Jest to droga chyba najbardziej uczęszczana.
Jeśli już mówimy o drogach to proszę powiedzieć coś o planach budowy ronda na głównym skrzyżowaniu w Sulmierzycach. Słyszałem, że takie jest w planie.
Jest to skrzyżowanie dróg powiatowych, Natomiast jest ono na tyle trudne, że najlepszym rozwiązaniem jest budowa ronda. Na pewno zmniejszy to zagrożenie.
Czy zaczerpnął Pan opinii jakichś specjalistów, w tym temacie, czy sam stwierdził Pan, że rondo będzie najlepszym wyjściem?
Opinie specjalistów nie są w tym temacie nikomu potrzebne dlatego, że jest to skrzyżowanie trudne i każdy kto będzie próbował wyjechać od ulicy strażackiej i skręcić w lewo, wie o czym mówię i zrozumie ten problem. Podobnie jest jadąc od strony szkoły chcąc skręcić również w lewo, w kierunku Pajęczna. Rondo jest jedynym dobrym rozwiązaniem.
Mówił Pan, że jest to skrzyżowanie dróg powiatowych. Zatem, należałoby się spodziewać remontu drogi czy budowy ronda od powiatu.
Problem istnieje od dłuższego czasu, a reakcji ze strony powiatu nie było, w związku z czym próbujemy sami tę inwestycję przeprowadzić. Oczywiście wystąpimy do powiatu o partycypację w kosztach, ale jeśli nie będzie takiej możliwości sfinansujemy ją w całości. Im wcześniej zrealizujemy tę inwestycję tym lepiej. Możliwe, że dzięki temu unikniemy jakiegoś nieszczęścia.
Kiedy możemy się spodziewać realizacji tych planów? Kiedy kierowcy będą mogli jeździć po sulmierzyckim rondzie?
Chcemy zacząć i zakończyć inwestycję w nadchodzącym 2012 roku.
Ile ta inwestycja będzie kosztować?
Trudno dziś powiedzieć ile dokładnie będzie kosztować. Nie mamy gotowego kosztorysu. Nie chcę rzucać kwot, które nie będą miały odzwierciedlenia z rzeczywistym kosztem tej inwestycji. Chciałbym, żeby to powiat był inwestorem i dofinansował tę budowę choćby w 50. procentach. Gmina Sulmierzyce wspierała powiat i wspiera i to niemałymi kwotami. W tym roku była to kwota ponad 100 tys. zł. Dlatego myślę, że powiat też będzie nam przychylny.
Na co te pieniądze zostały przez powiat wydane?
Między innymi na nakładki, remonty dróg powiatowych w naszej gminie.
Wiem, że wiele pieniędzy udało się wyprosić od sąsiedniej, bogatej gminy Kleszczów. Może Pan powiedzieć o jakie dokładnie chodzi kwoty?
Z początkiem 2011 r. byłem u Pani wójt Kleszczowa Kazimiery Tarkowskiej z prośbą o wsparcie i przekazanie jakiejś sumy na drogi powiatowe. I udało się. Gmina Kleszczów przekazała wtedy 150 tys. na remont drogi z Eligiowa do Sulmierzyc.
Jeśli dobrze pamiętam to udało się Panu również uzyskać spore pieniądze na spych do śniegu?
Tak. Od gminy Kleszczów dostaliśmy ćwierć miliona złotych. Zakupiliśmy ciągnik, pług do odśnieżania, do tego kupiliśmy jeszcze kosiarkę bijakową. W sumie gmina Sulmierzyce, w ubiegłym roku otrzymała ponad 400 tys. zł, w prezencie od gminy Kleszczów.
Gminie udało się także uzyskać bardzo dużą kwotę, z funduszy zewnętrznych, na budowę kanalizacji i oczyszczalni w miejscowości Bogumiłowice.
Tak. Jest to jedno z największych dofinansowań, bo cztery miliony złotych otrzymały tylko trzy gminy w województwie łódzkim. Cieszę się, że udało nam się uzyskać tak ogromne dofinansowanie bo inwestycja do najtańszych nie należy. Dzięki temu będziemy mogli pozwolić sobie na inne inwestycje w najbliższym czasie.
Na przykład na jakie?
Między innymi będziemy mogli zbudować rondo.
Kiedy rusza budowa kanalizacji w Bogumiłowicach?
Myślę, że ogłosimy przetarg już w styczniu. Chcielibyśmy, żeby inwestycja ruszyła w kwietniu.
Uda się zakończyć pracę jeszcze w przyszłym roku?
Nawet nie chcemy tego kończyć w jednym roku, bo mamy możliwość zdobycia kolejnych dofinansowań tej inwestycji w 2013 r., z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska. Wszystko będzie zależeć od tego jaka będzie kwota po przetargu.
Ile gmina może uzyskać dodatkowego dofinansowania do tej inwestycji z WFOŚ?
Możemy dostać nawet 800 tys. zł.
A jaki będzie koszt całego przedsięwzięcia?
To będzie kosztowało około siedmiu milionów. Kosztorys mamy dość wysoki, bo przewidywana kwota to niemal osiem i pół miliona. Ale biorąc pod uwagę inne przetargi wiadomo, że z pewnością będzie to kwota dużo mniejsza. Najważniejsze jest to, że udało się pozyskać na to zadanie środki zewnętrze, bo kanalizację i tak trzeba zrobić.
Są plany na budowę domu kultury, którego tutaj brakuje. Obecnie funkcję ośrodka kultury pełni biblioteka. Wiem, że już wkrótce to ma się zmienić.
Planujemy zrobić ośrodek kultury z budynku przy ulicy słonecznej, który od dawna straszy mieszkańców od 20 lat. Ten budynek na dzień dzisiejszy jest w stanie surowym, przykryty, ze starymi oknami. Chcemy ten budynek zaadaptować na coś w rodzaju domu kultury.
Coś w rodzajun domu kultury? Zatem, budynek pozostawia wiele do życzenia?
Nie jest to szczyt marzeń bo wydaje się, że dużo lepszy na taką instytucję dobry byłby budynek parterowy. Ale tak nie jest. Między innymi adaptacja, którą planujemy, przewiduje zorganizowanie jednego większego pomieszczenia na drugim piętrze. Technicznie nie ma za dużych możliwości. Myślę, że mieszkańcy wolą ''rydz niż nic''.
Mówiliśmy na początku rozmowy o tym, że w tym roku nastąpiły pewne zmiany kadrowe w urzędzie. Stąd na koniec jeszcze jedno pytanie. Czy będą w urzędzie jeszcze jakieś zmiany, przesunięcia, zwolnienia?
Myślę, że nasi urzędnicy nie muszą spodziewać się zwolnień. Takich zwolnień raczej nie będzie. Ewentualnie będą odejścia na zasłużoną emeryturę. Wówczas wakaty będziemy uzupełniać nowymi ludźmi.
Tylko, że emerytura to nie przymus a przywilej.
Siłą nikogo do odejścia zmuszać nie będziemy.
Zaloguj się lub Zarejestruj aby dodać komentarz.



