Skradziona w Szwecji, ukryta w Niemojewku
26 stycznia przed południem mundurowi z komisariatu w Strzelnie otrzymali zgłoszenie o kradzieży ładowarki kompaktowej volvo L35B. Maszyna dzień wcześniej skradziona została w Szwecji. Kradzież ładowarki zgłosił właściciel jednej z warszawskich firm. Wszystko wskazywało na to, że złodzieje mogli ukryć sprzęt w okolicach Strzelna. Policjanci ze Strzelna błyskawicznie rozpoczęli poszukiwania sprzętu.
- Zebrane informacje zaprowadziły ich do jednej z podstrzeleńskich wsi, gdzie na terenie gospodarstwa policjanci znaleźli skradzioną maszynę. Zastane w tym miejscu osoby zostały dokładnie przesłuchane. Kryminalni ze Strzelna przez cały czas pracują nad sprawą. Ustalają osoby, które mogą mieć związek z kradzieżą oraz ukrywaniem ładowarki - mówi rzecznik prasowy mogileńskiej komendy podkom. Tomasz Rybczyński. Więcej informacji o tej sprawie rzecznik nie chciał ujawnić.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że maszyna odnaleziona została w Niemojewku. Według naszych informacji początkowo policjanci z Inowrocławia otrzymali sygnał od krajowej policji, że ładowarka może być w jednym z gospodarstw podinowrocławskich. Dopiero później okazało się, że chodzi o Niemojewko, które leży praktycznie na granicy powiatu inowrocławskiego i mogileńskiego, już na terenie gminy Strzelno. Okoliczni mieszkańcy widzieli, że coś się tam dzieje, że wjechał tir z naczepą i trwał wyładunek ładowarki. O tyle ta sprawa ciekawiła mieszkańców, że jest to opuszczone gospodarstwo, gdzie mieszka tylko starsza pani. Z naszych informacji wynika, że kobieta z niczego nie zdawała sobie sprawy.
Warto podkreślić, że za nabywanie, pomaganie w zbyciu lub ukrywanie skradzionej maszyny grozi od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Do sprawy wrócimy.
Zaloguj się lub Zarejestruj aby dodać komentarz.



