SKAŁĄGI - Stowarzyszenia przejmą gminne szkoły
Przypomnijmy – podczas ostatniej styczniowej sesji Rady Miasta podjęta została decyzja o likwidacji szkół podstawowych w Skałągach i Szymonkowie, przy jednoczesnym utrzymaniu w nich oddziałów przedszkolnych. Uczniowie z tej pierwszej miejscowości mieliby być dowożeni do Wołczyna (PSP 1), z drugiej – do Wierzbicy Górnej.
W Skałągach do szkoły podstawowej chodzi 45 uczniów, a w oddziale przedszkolnym jest 24 maluchów. W placówce uczy ośmioro nauczycieli (na pełnych etatach), są cztery osoby administracji i obsługi.
- Mieliśmy nadzieje, że rada spojrzy na nas przychylnym okiem i decyzja o likwidacji zostanie przesunięta o rok, byśmy mieli więcej czasu na przygotowanie się do przejęcia jej przez stowarzyszenie – mówi Małgorzata Łacina, dyrektor szkoły. – Tak się jednak nie stało i teraz nasze działania musimy przyspieszyć.
Dyrektor Łacina nie ukrywa, iż stowarzyszenie nie ma doświadczenia w prowadzeniu szkoły, ale to wcale nie zniechęca jego członków.
- Rozmawialiśmy z dyrektorem stowarzyszeniowej szkoły w Kostowie – wyjaśnia dyrektor. – Burmistrz Wiącek obiecał, iż udostępni nam gminny transport, abyśmy mogli pojechać do Głuchołaz, gdzie od ponad dziesięciu lat szkoły wiejskie z powodzeniem prowadzone są właśnie przez stowarzyszenia.
We wsi zawiązało się stowarzyszenie oświatowe. Należą do niego wszyscy nauczyciele i pracownicy szkoły, a także część rodziców dzieci. Członków założycieli jest osiemnastu.
- Wszyscy nauczyciele wyrazili chęć pracy w szkole stowarzyszeniowej – dodaje Łacina. – Mają przy tym świadomość, iż ich pobory będą mniejsze niż dotychczas, bo w szkole stowarzyszeniowej nie obowiązuje na przykład Karta Nauczyciela, gwarantująca zarobki na określonym poziomie.
Wniosek o rejestrację stowarzyszenia już został zgłoszony do Sądu Rejestrowego w Opolu.
- Gdy zostaniemy zarejestrowani, będziemy mogli przyjmować kolejnych członków stowarzyszenia, a tacy już są – mówi dyrektor szkoły. - Optymistycznie patrzymy na sprawę.
Stowarzyszenie, uwzględniając doświadczenia innych, zrobiło finansowe obliczenia i...
- Wyszło nam, iż przy dotacjach z gminy jest realne, aby utrzymać się – informuje Łacina. - Myślę o poziomie zatrudnienia, bo płace nauczycieli pójdą w dół. Będziemy szkołą publiczną, więc gmina – zgodnie z ustawą o systemie oświatowym - ma obowiązek zapewnienia dotacji w wysokości średniej kosztów utrzymania ucznia w szkołach przez nią prowadzonych. A ta w przypadku Wołczyna jest na poziomie około dziesięciu tysięcy złotych.
- Około siedmiu tysięcy z tej kwoty będzie pochodziło z subwencji oświatowej, resztę dołożymy z budżetu gminy – wyjaśnia Jan Leszek Wiącek, burmistrz Wołczyna.
Na każdego przedszkolaka stowarzyszenie dostanie około 4 tys.
W sobotę 4 lutego burmistrz spotkał się z Radą Sołecką i Grupą Odnowy Wsi ze Skałąg i zadeklarował pomoc samorządu w tworzeniu szkoły stowarzyszeniowej.
- Na pewno przekażemy stowarzyszeniu szkołę wraz z pełnym wyposażeniem w bezpłatne użytkowanie – zapewnia Wiącek.
Na prowadzenie szkoły stowarzyszeniowej zdecydowali się także w Szymonkowie. Do miejscowej PSP chodzi 30 uczniów i 20 przedszkolaków. Na pełnych etatach pracuje sześciu nauczycieli.
- Nasze dzieci musiałyby dojeżdżać kawałek drogi, aż do Wierzbicy Górnej – mówi nauczycielka Anna Bukowska - Pupka. – Dlatego zakładamy stowarzyszenie.
Więcej na temat szymonkowskiej szkoły w najbliższym wydaniu „Kulis Powiatu”.
Zaloguj się lub Zarejestruj aby dodać komentarz.



