Pobierz widget

ROŻNÓW - Ksiądz Rafał dopiął swego

Andrzej Szatan :: Kulisy Powiatu, 26 lipiec 2013, 15:15
Średnia: 0.0 (0 głosów)
Dobiegł końca – trwający trzy lata - remont osiemnastowiecznego drewnianego kościółka pw. Apostołów Piotra i Pawła.
ROŻNÓW - Ksiądz Rafał dopiął swego

Ksiądz Rafał Rydliński i Witold Tracz, członek Rady Parafialnej na tle ołtarza kościółka i tryptyku, o renowacji którego myśli proboszcz. Foto: AS/archiwum prywatne

Remont wybudowanej w 1788 roku, a odnowionej w 1930 roku świątyni rozłożony był na trzy etapy. W pierwszym, kosztem ponad 60 tysięcy złotych, dokonano tzw. podbicia fundamentów.

- Kościół dookoła był podkopywany na głębokość osiemdziesięciu centymetrów, później wylewano pięćdziesięciocentymetrową ławę betonową, a ostatnie trzydzieści centymetrów stanowiły kamienie polne wiązane betonem – przypomina ks. Rafał Rydliński, proboszcz parafii w Skałągach, do której należy Rożnów.

Na drugi, znacznie kosztowniejszy etap, obliczony na 130 tysięcy, parafia uzyskała 100 tysięcy dofinansowania z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Resztę, poprzez opodatkowanie się wiernych na rzecz remontu kościoła i inicjatywy własne, zdobyło sołectwo oraz Stowarzyszenie Rozwoju i Odnowy Wsi Rożnów.

- Drugi etap polegał na wymianie wszystkich belek podwalinowych i części belek zrębowych oraz zaimpregnowaniu ścian zewnętrznych – wyjaśnia ks. proboszcz.

W 2013 roku nastąpił ostatni etap przedsięwzięcia. Koszt całej inwestycji to 137 tysięcy. Niestety, złożony do Ministerstwa wniosek na 80 % dofinansowanie prac, nie znalazł uznania.

- Nie otrzymaliśmy nawet złotówki – mówi ks. Rafał.

Podobno dlatego, iż ministerialni urzędnicy orzekli, iż remont posadzki nie jest tak pilny jak były np. fundamenty czy podwaliny i może poczekać.

Przychylnym okiem na wniosek o dofinansowanie spojrzała gmina Wołczyn, która już od 4 lat wspiera inwestycje w tej parafii, a w tym roku wsparła remont kwotą 17 tysięcy złotych. Wojewódzki Konserwator Zabytków przekazał 15 tysięcy, a Starostwo Powiatowe w Kluczborku 7,3 tys. złotych.

- Aby nie stracić tych dofinansowań, podjęliśmy się tego remontu – wyjaśnia proboszcz.

Remont trwał od 15 kwietnia do 17 czerwca. W związku z zakresem przeprowadzanych prac, kościół przez ten czas był zamknięty, a wierni na msze św. jeździli do Skałąg.

- Całkowicie wymieniona została posadzka w kościele, wieży, prezbiterium oraz zakrystii – tłumaczy proboszcz Rydliński.

Do tej pory w kościółku posadzki były wykonane z różnych materiałów – z betonu, cegieł, z desek.

- Stare posadzki zostały całkowicie usunięte, a ziemia wybrana na głębokość dwudziestu centymetrów – relacjonuje proboszcz. – Górale taczkami wywieźli mnóstwo ziemi, gruzu i cegieł. Gdy zobaczyli jaka z tego hałda powstała, jeden z nich stwierdził ”Co ludzie przez sto roków nawieźli, my przez trzy dni wywieźli”.

Potem co czterdzieści centymetrów układane były betonowe bloczki osadzane na tzw. stopach fundamentowych, na nich układano legary podłogowe z drewnianych krawędziaków, a na koniec 4,4 -centymetrowe deski z drewna świerkowego.

- Posadzka jest dość gruba – mówi ks. Rydliński. – Górale, którzy wykonywali te roboty powiedzieli, że wystarczy na osiemdziesiąt, a nawet dziewięćdziesiąt lat, z możliwością co najmniej czterokrotnego jej cyklinowania.

W tym etapie remontu dokonano także renowacji i impregnacji dachu świątyni oraz wieży kościółka.

 – Cześć gontów była w tak złym stanie, że trzeba było zastąpić je nowymi – tłumaczy ks. Rafał.

Szczególnych zabiegów wymagała północna część dachu. Jest ona zacieniona, dlatego pokryły ją glony.

- Była tak zieloniutka jak liście drzew – tłumaczy proboszcz. - Glony zostały wypalone specjalnym preparatem, dach oczyszczony, a następnie zaimpregnowany.

Dodatkowo zamontowano dwa słupy, które podtrzymują kościelny chór. Zdjęto z niego także starą podsufitkę, którą zastąpiły piękne modrzewiowe deski – ofiarowane przez jednego z parafian.

Wszystkie prace wykonała firma „Chatka” spod Nowego Targu. Górale (najpierw czterech, potem dwóch) mieszkali na plebanii, a obiady dla nich – dzięki pomocy całej wsi – gotowały Jolanta Chałubiec i Sabina Bukal.

- Tak smaczne, że właściciel firmy zaprosił je, a przy okazji mnie -  „na przyczepkę”-  na cztery dni do siebie – mówi ks. Rafał.
„Chatka” okazała się dla rożnowian niezwykle przychylna.

- Wykonawca zgodził się zaczekać na brakujące nam do zapłacenie za roboty czterdzieści tysięcy złotych do marca przyszłego roku – informuje proboszcz.

Parafia za roboty zapłaciła „Chatce” na razie 97 tysięcy.

- Czterdzieści z otrzymanych dotacji oraz pięćdziesiąt siedem z pieniędzy, które od  ubiegłego roku zebrali parafianie – tłumaczy ks. Rafał.
Wówczas to wszyscy dorośli parafianie, na sugestię i prośbę Rady Parafialnej i proboszcza dobrowolnie opodatkowali się na rzecz remontu kościoła. Deklaracje złożyli także na czas spłacania brakujących 40 tysięcy.

- Każda dorosła osoba na miesiąc po dwadzieścia złotych – wyjaśnia proboszcz.

A co jeśli jednak do marca parafia nie zdoła spłacić „Chatce” tej zaległości?

- To ja na wiosnę wyjadę na dwa miesiące na szparagi do Niemiec, zarobię, spłacę dług i wtedy poproszę księdza biskupa o zmianę parafii – mówi z uśmiechem na twarzy ks. Rafał.

Witold Tracz, członek Rady Parafialnej z Rożnowa nie dopuszcza nawet takiej myśli.

- Mam nadzieję, że to tylko żart ze strony proboszcza, żeby zmobilizować parafian do większej aktywności w zbiórce – mówi Witold Tracz.
Proboszcz bardzo mocno ceni zaangażowanie mieszkańców Rożnowa w pomoc przy remoncie świątyni.

- Ich ofiarność jest naprawdę bardzo duża, budzi mój szczery podziw – ocenia ksiądz Rafał. – Mam porównanie z poprzednią swoją parafią -  sześciotysięczną. Miesięczna składka inwestycyjna wynosiła tam do czterech tysięcy. W Rożnowie na dzień dzisiejszy jest to również około czterech tysięcy, ale wieś zamieszkuje tylko około czterystu czterdziestu osób.

Proboszcz Rafał kieruje ciepłe słowa za pomoc przy prowadzeniu remontu także pod adresem kluczborczan Anny Durr - kierownika budowy i Eugeniusza Kinasa - inspektora nadzoru.

- W ten remont zostało włożonych mnóstwo pieniędzy – podsumowuje proboszcz Rydliński. – Przyroda nie jest ujarzmiona przez człowieka i warto pomyśleć o założeniu instalacji przeciwpożarowej, bo to drewniany kościół. Wierzę, że na to ministerialne środki uda się zdobyć.

Drewniany kościółek po remoncie wygląda jak garnitur, który wyszedł spod igły. Ale przecież nawet najlepszy fason można udoskonalać.

- Teraz parafia potrzebuje finansowego odpoczynku – mówi proboszcz Rydliński. – Ale po nim, jeśli tylko moi parafianie będą chcieli dalej upiększać swoją świątynię, to ja mam już pomysły.

Te pomysły to renowacja tryptyku ołtarza kościółka, ograbionego z dziewięciu (spośród jedenastu) piętnastowiecznych figurek podczas włamania w styczniu 1998 roku oraz przywrócenie do sprawności zabytkowych organów kościelnych, które zamilkły prawie pół wieku temu.

- Ołtarz, podobnie jak organy, jest wpisany do rejestru zabytków – tłumaczy ks. Rydliński.



Wszyscy, którzy chcą wesprzeć parafię w spłacie zaległości wynikających z przeprowadzonego remontu kościółka w Rożnowie, mogą przekazywać fundusze na takie oto konto: Bank Spółdzielczy Wołczyn 43 8876 0009 0007 5008 2000 0002.    

 

 

Artykuł wyświetlono 1184 razy
Komentarze do artykułu
Dodaj komentarz
Mapa
Informacje o gazecie
Nazwa
Kulisy powiatu Kluczbork-Olesno
Wydawca
Centrum Kolisko
Rok założenia
2003
Zasięg
Powiaty: kluczborski i oleski
Nakład
5500

Jedynka gazety
Small
Najczęściej czytane
Częstochowską prostytutkę „Kobrę” znają wszyscy, a szczególnie...
Szok! Funkcjonariusze z kutnowskiej komendy w biały dzień mieli w...
Zaledwie 22-letni podróżnik wraz ze swymi dwoma towarzyszami marzył...
80-letnia Barbara Maćkowiak czuje się oszukana przez...
Najczęściej komentowane
Kutnowski szpital opanowała biała gorączka! Spółka, która po...
Trzy lata temu „Tygodnik Podhalański” opublikował fragmenty rozmowy...
80-letnia Barbara Maćkowiak czuje się oszukana przez...
Rada Wydawców Stowarzyszenia Gazet Lokalnych oświadcza, iż nie jest...
Pilska telewizja ujawniła niewygodne dla sędziego Mariusza Sygreli...
Najwyżej oceniane
29 września w kaliskim Sądzie Okręgowym odbyła się kolejna rozprawa...
Łowicki fotografik Jerzy Borecki w gorącym okresie przedwyborczym...
Prokuratura bada sprawę wrzesińskiego geodety. Pierwsze głowy już...
To nie do pomyślenia! Sześćdziesięcioletni Mieczysław Wasielewski...
Redakcja „Nowej Gazety Lokalnej”, a także portalu internetowego...