PRASZKA - Janko Muzykant pomaga
Praszkowskie stowarzyszenie działa w trzech województwach: opolskim, śląskim i łódzkim.
- Jesteśmy położeni na pograniczu, a że nie obowiązuje nas regionalizacja, wspieramy wszystkich tych, którzy zwrócą się do nas o pomoc i kwalifikują się do jej udzielenia – wyjaśnia Anna Poniatowska, prezes stowarzyszenia. – Mamy podopiecznych z gminy Praszka, Rudniki, Olesno, Wieluń, Byczyna czy Kluczbork.
Wielkia przedświąteczna akcja, przeprowadzona za zgodą starosty oleskiego, ruszyła już 21 listopada. Pierwsze paczki trafiły do najmłodszych. Janko Muzykant na mikołajki obdzielił słodyczami aż 187 dzieci. Artykuły spożywcze i chemiczne najpierw składowane były w punkcie wydawania żywności.
- To lokal udostępniony nam dzięki uprzejmości proboszcza parafii Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Praszce – tłumaczy Poniatowska. – Tam żywność była pakowana i na bieżąco wydawana.
Dzięki aktywności członków stowarzyszenia oraz pomocy uczniów ze szkół podstawowych numer 2 i 3 w Praszce paczki żywnościowe otrzymało prawie 370 osób, czyli kilkadziesiąt rodzin. Do akcji dodatkowo włączyli się olescy gimnazjaliści z „Jedynki”. Przygotowali 18 paczek ze słodyczami i artykułami spożywczymi z przeznaczeniem dla najbardziej potrzebujących kolegów ze szkoły.
Dzięki wsparciu stowarzyszenia tuż przed świętami kilkanaścioro najmłodszych z domu dziecka w Komornikach przyjechało do Praszki na spektakl „Jaś i Małgosia”. Było też wspólne kolędowanie przy akompaniamencie skrzypiec i gitary. Pizzę dla nich zasponsorowali Agnieszka i Zbigniew Sznerowie, właściciele pizzerii Prado Verde.
Stowarzyszenie o potrzebujących pamięta jednak nie tylko w przedświątecznym okresie. Opieką otacza ich właściwie przez cały rok.
- Mamy umowę z Bankiem Żywności w Luboszycach – mówi prezes stowarzyszenia. – Dzięki temu w roku 2011 do naszych podopiecznych trafiło ponad osiemnaście ton żywności, którą przywoziliśmy dzięki uprzejmości państwa Furmańskich. Współpracę z bankiem w tym roku będziemy kontynuować.
Stowarzyszenie poza tym finansuje wyjazdy najmłodszych na obozy, samodzielnie organizuje kolonie i półkolonie, wspiera rehabilitację osób niepełnosprawnych, pomaga w zakupie pomocy szkolnych czy podręczników. Pieniądze na ten cel pozyskuje z 1 % przekazanego przez podatników oraz dzięki hojności darczyńców.
- Zdarza się też, że przychodzą do nas ludzie i sami wskazują rodziny, którym należałoby pomóc – mówi Poniatowska. – Poza żywnością czy pomocą ze sfinansowaniem na przykład letniego wypoczynku dla najmłodszych przekazujemy naszym podopiecznym też meble czy ubrania.
Skąd stowarzyszenie bierze te rzeczy? Wiele ludzi kupując nowy stół, wersalkę czy fotele ze starym sprzętem nie ma co zrobić, choć ten jest jeszcze w dobrym stanie. Kontaktując się ze stowarzyszeniem (np. poprzez stronę internetową www.jankomuzykant.org.pl) może przekazać go potrzebującym. W ten sposób dwie strony są zadowolone.
- Mamy szansę zrealizować nowy projekt – dodaje Poniatowska. – Chcemy pozyskać fundusze na pokrycie kosztów kursu prawa jazdy dla mam, które mają powyżej czwórki dzieci. Na chwilę obecną jest osiem chętnych, a rekordzistka ma aż piętnaścioro dzieci.
Prawo jazdy w niejednym przypadku jest możliwością na znalezienie pracy poza miejscem zamieszkania.
Zaloguj się lub Zarejestruj aby dodać komentarz.



