Proszę bardzo: http://arsvisionis.pl/
OLESNO - Trzecie oko listonosza
Aneta Kula – Domańska z wykształcenia jest muzykoterapeutą, z zawodu listonoszem, a z zamiłowania fotografem.
- Ta miłość do obiektywu narodziła się, kiedy jeszcze byłam dzieckiem – rozpoczyna opowieść oleśnianka. – Dokładnie pamiętam analogowy zenit mojego taty. Sprzedał go sąsiadowi, bo nie miał czasu na fotografowanie. A ten wrócił z wakacji z pięknymi zdjęciami.
Wówczas oczy małej dziewczynki zaiskrzyły się. I to chyba wtedy zaczęła rodzić się miłość. Jeszcze nieodwzajemniona.
- Minęło kilka dobrych lat zanim zrozumiałam, że chcę fotografować – mówi Aneta, która zaczęła namiętnie wertować strony internetowe o fotografii. Na jednym z portali społecznościowych natrafiła na portret człowieka.
- Okazało się, że to był autoportret mojego późniejszego mistrza – opowiada. – To on wybrał mi pierwszą amatorską lustrzankę. Uczył, co to migawka, a co to przesłona.
Zaczęło się. Wykonywanie setek, ba tysięcy zdjęć. Na początek pejzaży i syna Bartosza. A wieczorami ich kadrowanie i żmudna obróbka w profesjonalnym programie Photoshop.
- Kładłam syna spać, a sama siadałam do komputera – opowiada. – I tak do trzeciej nad ranem metodą prób i błędów poznawałam ten program. Zdarzało się, że ryczałam nad nim, a rano z zapuchniętymi oczami biegłam do pracy. Brałam listy i ruszałam w trasę na oleskie Walce, bo to mój rejon pocztowy.
I tak pół roku. Niemal dzień w dzień powtarzał się ten sam scenariusz. Tymczasem Photoshop dawał się lubić coraz bardziej. Już nie był tak tajemniczy, już nie skrywał tylu możliwości, jakie daje.
Pierwsza sesja i Grand Prix
Zajawkę na fotografię Aneta połknęła na dobre. Zapisała się nawet do studium fotograficznego w Jeleniej Górze. Jej talent dostrzegł jeden z wykładowców.
- Zmusił mnie, żebym wysłała zdjęcia na konkurs – mówi.
Oleśnianka zgarnęła dwie nagrody w konkursie fotograficznym - Grand Prix za surrealistyczny portret kobiety i drugie miejsce za uwiecznienie oleskiej szkoły muzycznej.
- I mimo że wygrałam, to obiecałam sobie, że już więcej nie będę brać udziału w żadnych konkursach – dodaje Aneta, która po pół roku przerwała naukę. Powód?
- To nie było to, czego oczekiwałam po tej szkole – mówi. – Chciałam więcej zajęć praktycznych, a mniej teorii. A niestety przez to pierwsze trzeba też przebrnąć, a mi było szkoda czasu.
Aneta zaczęła bawić się portretowaniem przyjaciółek i koleżanek. W mieszkaniu zaaranżowała studio fotograficzne.
- Pierwszą sesję zdjęciową zrobiłam koleżance z pracy – mówi. – W środku lata ubrałam ją w wełniany golf i kazałam pić gorące cappuccino.
Modelka nie protestowała. Posłusznie wykonywała polecenia. A kiedy zobaczyła zdjęcia, to była zachwycona.
Wchodziły szare myszki, wychodziły supermodelki
Wieści o niepowtarzalnym trzecim oku Anety szybko rozeszły się. Do drzwi i na pocztę elektroniczną oleśnianki zaczęły dobijać się kolejne panie. Pukały zakompleksione i jak mantrę powtarzały, że są niefotogeniczne.
- Na dzień dobry mówiły, że mają krzywy nos, za małe piersi, za grube uda i pewnie z sesji nic nie będzie – opowiada Aneta, która pokornie wysłuchiwała babskich żalów.
- W końcu sama jestem babą – potakiwała ze zrozumieniem fotograf, a w międzyczasie przebierała swoje modelki w stare firanki, czarne sukna, pióra i pióropusze…
- Niektóre modelki były tak niepewne siebie, że nawet nie zauważały, kiedy pstrykam im zdjęcia – opowiada.
Zdziwienie na twarzach pojawiało się, kiedy otrzymywały album ze zdjęciami. Nie dowierzały, że mogą być tak piękne.
- Zawsze staram się uchwycić w kadrze piękno kobiety – mówi Aneta. – Pewnie brzmi to jak banał, ale to prawda. Piękno można uzyskać nawet szpecąc albo celowo uwypuklając jakiś znak szczególny, który niekoniecznie podoba się osobie fotografowanej.
Panowie pozazdrościli. I też już chętnie stają przed obiektywem Anety. Indywidualnie, z ukochaną dziewczyną, a i czasem z nienarodzonym dzieckiem w łonie matki.
- I wprost proporcjonalnie do kobiet czują się maczo już na początku sesji – mówi Aneta, która fotografię pokochała już chyba na dobre. I z nią zamierza zawodowo związać przyszłość.
Piękne zdjęcie! Proszę o więcej...
Zaloguj się lub Zarejestruj aby dodać komentarz.



