Pobierz widget
Pasja Davida Pierce`a

OŁAWA - Misjonarz z dredami

Xawery Piśniak, 11 lipiec 2011, 12:43
Średnia: 0.0 (0 głosów)
O głoszeniu Ewangelii muzułmanom, kościele w dzielnicy burdeli i potrzebie rewolucji - rozmawiamy z Davidem Piercem, liderem zespołu No Longer Music, który wystąpił w Oławie 4 lipca.
OŁAWA - Misjonarz z dredami

O głoszeniu Ewangelii muzułmanom, kościele w dzielnicy burdeli i potrzebie rewolucji - rozmawiamy z Davidem Piercem, liderem zespołu No Longer Music, który wystąpił w Oławie 4 lipca

OŁAWA - Misjonarz z dredami

 

- Chrześcijaństwo stworzyło pojęcie "Bożego szaleńca", myślę, że ono dość dobrze cię charakteryzuje. Jakie największe szaleństwo zrobiłeś w imię wiary?

- Trudno mi powiedzieć, ale na początku mojej drogi czułem, że powinienem założyć kościół dla punków w Amsterdamie. To wydawało się pomysłem zupełnie szalonym, bo spośród wszystkich punkowcy najgorzej wyrażali się o kościele i o Jezusie. Tak więc założyliśmy coś w rodzaju chrześcijańskiej misji na łodzi, graliśmy na moście i zapraszaliśmy ludzi do tej łodzi. No i ci punkowcy przyszli, jeden rozbił na naszej perkusji butelkę po piwie, a drugi plunął mi w twarz. Pomyślałem, że powinienem coś powiedzieć. - Jak wielu z was kocha szatana? - spytałem. - Tak, kochamy szatana! - odpowiedzieli chórem. - Jak wielu z was wierzy, że szatan jest w Amsterdamie? - kontynuowałem. - On jest w Amsterdamie! - zgodzili się. A wtedy powiedziałem, że Bóg też jest w Amsterdamie. I że gdyby Jezus przybył do Amsterdamu, nie zamieszkałby w pięciogwiazdkowym hotelu, tylko przebywał ze zwykłymi ludźmi na ulicy. Mówiłem, że on kochał ludzi chorych i głodnych. karmił ich i dbał o nich. Ale nie był tylko religijnym guru. Był naprawdę Synem Bożym, powrócił do życia i zmienił moje serce. Kiedy to mówiłem, czułem Bożą moc. To rozwścieczyło punków. Zaatakowali nas i zniszczyli nasz samochód. Policja nakazała nam, abyśmy wyjechali. Ale po tygodniu ci punkowcy przyszli do naszego kościoła.

 

- Takie sytuacje powtarzały się w twoim życiu. Nie bałeś się konfrontować z najbardziej agresywnymi grupami. Mówisz, że narażałeś swoje życie dla Chrystusa, a może ty po prostu jesteś uzależniony od adrenaliny?

- Myślę, że człowiek jest stworzony, aby mieć jakąś misję w życiu. Nie jesteśmy stworzeni, żeby wygodnie żyć, unikać ryzyka, a potem umrzeć. W tym życiu musi być coś więcej. Jezus mówił o wąskiej ścieżce dla swoich naśladowców, nie o szerokiej. Bo jest to podążanie przeciw dominującej kulturze. Jeżeli decyduję się iść za Jezusem, to będzie coś ekscytującego, bo rzucam wyzwanie światu.

 

- Ostatnio rzucasz wyzwanie nawet światu muzułmańskiemu, bo tam zdecydowałeś się głosić Ewangelię. Jak to się stało, że islamscy ekstremiści nie wysłali cię jeszcze na tamten świat?

- Widocznie Bóg jest mocniejszy. Za dwa tygodnie jedziemy do północnego Iraku, do części kurdyjskiej. Zaprosił nas syn muzułmańskiego duchownego, który po naszym koncercie w Turcji oddał życie Chrystusowi. Natomiast 12 września mam zaplanowany wywiad dla MTV w Bejrucie, pod tytułem "Jezus, rockandroll i moc". To będzie transmitowane do 14 krajów arabskich, bez ograniczeń o czym mam mówić. Tak więc, jak widzisz, Bóg otwiera drzwi

 

- A muzułmanie, słysząc o chrześcijańskim Bogu, nie chcą was przez te drzwi wyrzucić?

- Pewnego razu graliśmy we wschodniej Turcji i policja ostrzegła nas, że dzieci będą w nas rzucały kamieniami. Było ponad 40 stopni w słońcu, rozstawialiśmy sprzęt i rzeczywiście bez przerwy leciały na nas kamienie. Czasem jest trudno, ale tak jak opisują to Dzieje Apostolskie, sprzeciw ludzi, a nawet jakieś niepokoje społeczne, należą do znaków potwierdzających, że Bóg jest z Tobą.

 

- Czy nie masz wrażenia, że twój wysiłek jest daremny? Europa staje się coraz bardziej laicka, ludzie są takimi materialistami, że tracą wszelką wrażliwość religijną. Może dlatego jeździsz do muzułmanów?

- Wielu ludzi w Europie nie ma pojęcia kim był naprawdę Jezus, Bóg dał mi szczególną miłość dla Europejczyków i robię tylko to, czego on ode mnie chce.

 

- A jak byś określił ducha, który panuje obecnie w Europie?

- Stan europejskiej duchowości dobrze ilustruje widok z mojego mieszkania w Amsterdamie. Widać z niego piękny kościół, turyści przyjeżdżają autobusami, ażeby obejrzeć tę piękną architekturę. Ale dokoła są domy publiczne. W bocznych uliczkach handluje się narkotykami. Oto, co wielu młodych Europejczyków myśli o chrześcijaństwie - piękne, martwe tradycje, które nie mają nic wspólnego z moim życiem. Wielu ludzi żyje w duchu materializmu. Myślą, że kolejne rzeczy, które kupią, zapewnią im szczęście. To jest taki tok rozumowania: jeśli będę miał fajny samochód - będę szczęśliwy. A potem: jeśli będę miał fajny samochód i fajną dziewczynę - będę szczęśliwy. Potem jeszcze: jeśli będę miał fajny samochód, fajną dziewczynę i fajne mieszkanie - będę szczęśliwy. I tak upływa im życie. A kiedy są już starzy, szkoda im czasu, który stracili, bo to wszystko wcale szczęścia nie przyniosło.

 

- Rozumiem, jeśli David Pierce kieruje swoje przesłanie do narkomanów, prostytutek czy terrorystów. Ale co robisz w tak spokojnym i pobożnym miasteczku jak Oława, gdzie co niedziela większość ludzi chodzi do Kościoła?

- Mówiłem już, że głoszenie Ewangelii wywołuje rozruchy i uważam, że Polska potrzebuje takiego poruszenia. Kiedy przyjechałem tu po raz pierwszy, w 1987, panowała rewolucyjna atmosfera. Ludzie, którzy oddawali swoje życie Jezusowi, mieli rewolucyjną postawę. Obawiam się, że z czasem wielu chrześcijan w Polsce przyzwyczaiło się do swojej wiary. Nie chcą naśladować radykalizmu Jezusa, bo to za dużo kosztuje. Oni sobie wymyślili Jezusa, który zgadza się z ich stylem życia - a to wielki błąd. Ci ludzie chcą tylko zwykłego, normalnego życia, podczas gdy Jezus chce nam dać życie niezwykłe. Będę o tym mówił na festiwalu SLOT w Lubiążu: Polska potrzebuje więcej rewolucjonistów! Zbyt wielu ludzi staje się ospałymi w swojej wierze - to przesłanie jest aktualne również dla Oławy.

*

Podziękowania dla Łukasza Kłykowa, który tłumaczył rozmowę.

Artykuł wyświetlono 663 razy
Mapa
Komentarze do artykułu
Dodaj komentarz
Informacje o gazecie
Nazwa
Gazeta Powiatowa - Wiadomości Oławskie
Wydawca
Ryza Spółka z o.o. ul. Janowskiego 11 55-200 Oława
Rok założenia
1990
Zasięg
powiat oławski
Nakład
9500
Najczęściej czytane
Częstochowską prostytutkę „Kobrę” znają wszyscy, a szczególnie...
Koniec z opłatą za posiadanie psa! Co piaty wągrowczanin migał się...
- Samo więzienie to nie więzienie. Gorsze jest to, że człowiek nie...
Jest piątek, 12 czerwca 2009 roku, godzina 11.00. Karolina* (21...
Najczęściej komentowane
Na blisko milion złotych wycenili biegli majątek ruchomy...
Prokuratura i policja bada przyczyny niedzielnej tragedii, do...
W Trzebnicy odbył się Maraton Rowerowy Żądło Szerszenia. W sumie z...
Rodzice uczniów szkoły podstawowej mają konflikt z nauczycielem...
80-letnia Barbara Maćkowiak czuje się oszukana przez...
Najwyżej oceniane
Tylko do 21 października (piątek) 2011, do północy czekamy na...
Zbyszko Przybylski zarabia dwa razy więcej niż premier Donald Tusk...
Gwiazdy polskiego sportu zarabiają w euro i bardzo to sobie chwalą...
Szósty grudnia, a mikołajów jak na lekarstwo. - Nie widać ich na...
Jutro na dwie godziny zostanie zablokowana droga krajowa nr 5 w...