Pobierz widget

Na zakupy z kalkulatorem

Jarosław Nowak, 05 wrzesień 2009, 22:48
Średnia: 0.0 (0 głosów)
Rozmowa z Igorem Baratem, pełnomocnikiem rządu Słowacji ds. wprowadzenia euro  -Z początkiem stycznia 2009 r. Słowacja wprowadziła na swoim terytoriom walutę euro. Kurs wymiany ustalono na poziomie 30,1260 słowackich koron za jedno euro. Dlaczego nie zaokrągliliście kursu do pełnych 30 koron? Łatwiej byłoby przeliczać ceny, nie potrzebne byłoby rozdawanie specjalnych kalkulatorów.  -Kurs nie był wyznaczany administracyjnie jak to się może się niektórym wydawać. Przelicznik był wypadkową wielu czynników makroekonomicznych. Słowacja dochodziła do tego kursu w tzw. korytarzu ERM II przez kilka lat. W listopadzie 2005 r. kiedy wchodziliśmy do korytarza ERM II jedno euro kosztowało 38,4550 słowackich koron.
Na zakupy z kalkulatorem


Nasza waluta systematycznie się umacniała, w marcu 2007 r. kurs wynosił 35,4424. W maju 2008r. wartość euro spadła do 30,1260 słowackich koron i od tamtego momentu poziom wymiany był niezmienny aż do 1 stycznia 2009r. kiedy to wymienialiśmy koronę na euro. O poziomie wymiany zdecydowało wiele czynników, w tym kondycja słowackiej gospodarki, a nie urzędnicy bankowi. O współczynniku wymiany decydował więc rynek, a nie pragmatyka monetarna. Przeliczanie cen początkowo mogło wydawać się trudne, ale właśnie po to rozdawaliśmy kalkulatory i rozmaite gadżety z wydrukowanym przelicznikiem, aby operacja wymiany pieniądza przebiegała w miarę łagodnie.

 

- Jak długo obowiązywała na Słowacji zasada podawania dwóch cen?

-Obowiązek podwójnego podawania cen w koronach i w euro wprowadziliśmy jeszcze przed wymianą pieniądza. Podwójne ceny pojawiły się 24 sierpnia 2008r. a więc na kilka miesięcy przed wprowadzeniem euro. Obowiązek ten istnieje nadal, do końca 2009r. Myślę, że to wystarczający okres, aby Słowacy przyzwyczaili się do nowej waluty i przekonali się, że ceny pozostały właściwie bez zmian. Obowiązek podwójnego podawania cen ma też chronić konsumentów przed ewentualnymi nadużyciami ze strony sprzedawców. Znając kurs wymiany, można łatwo sprawdzić, czy ceny w koronach odpowiadają cenom w euro.

 

- A co z osobami, które ciągle mają w portfelach stare pieniądze. Czy mogą je wymienić na euro?

-Na długo przed wprowadzeniem euro bank centralny prowadził rozległą kampanię informacyjną. Zachęcaliśmy Słowaków do deponowania koron w bankach, aby uniknąć samodzielnego wymieniania pieniędzy. Banki automatycznie przeliczały zdeponowane walory na euro po wspomnianym kursie 30,1260. Do 19 stycznia 2009r. banki komercyjne wymieniały pieniądze bezpłatnie. Po tej dacie pobierały prowizję, przy czym bilon wymieniały do 30 czerwca, a banknoty będą wymieniać do końca 2009r. Opłaty nie obowiązują jeśli wymiana dotyczy powyżej 100 banknotów. Narodowy Bank Słowacji będzie wymieniał bezpłatnie monety koron  słowackich do końca 2013 roku, a banknoty bezterminowo. Jest więc dużo czasu, aby wymienić pieniądze zdeponowane w tzw. skarpecie. Z badań Eurobarometru wynika, że 15 stycznia br. prawie 90% Słowaków deklarowało, że posiada wyłącznie banknoty euro, a wyłącznie monety euro 86%.

 

- Czy po wprowadzeniu euro zmieniły się ceny na Słowacji? Z naszych obserwacji wynika, że wielu Słowaków przyjeżdża na zakupy do Polski co mogłoby świadczyć o wzroście Waszych cen.

-Zakupy w Polsce stały się dla Słowaków opłacalne bowiem w tzw. międzyczasie dość wyraźnie zmienił się kurs złotego do euro i dla Słowaków mających euro w portfelu towary po polskiej stronie stały się tańsze. A zatem to zmiana kursu złotego sprawiła, że Słowacy robią zakupy w Polsce. Z danych słowackiego urzędu statystycznego wynika, że ceny w styczniu 2009r.a więc w miesiącu wprowadzenia euro, w porównaniu z grudniem 2008 r., wzrosły o 0,7%. Najbardziej, bo o 1,8%, wzrosły ceny związane z ochroną zdrowia, o 1,7% wzrosły ceny wody, prądu i gazu. Żywność i napoje bezalkoholowe zdrożały o 0,9% Ceny w sektorze usług takich jak hotele, restauracje, kawiarnie wzrosły o 0,6%. Obawy o wzrost cen, po wprowadzeniu euro wynikają z doświadczeń tzw. „starych” państwach UE, gdzie w branży hotelarsko – restauracyjnej zauważono tzw. efekt cappuccino. Wpłynęło to na ogólne wrażenie, że ceny wzrosły, choć zgodnie z danymi Eurostatu, dodatkowy wzrost cen spowodowany wprowadzeniem euro wyniósł w 2002 roku od 0,12% do 0,29%. Na Słowacji, w lutym br. w porównaniu ze styczniem, ceny spadły o 0,3%

 

- Czy Słowacja może już mówić o korzyściach z wprowadzenia euro?

-Po przyjęciu wspólnej waluty pewne korzyści pojawiają się automatycznie.  Przestaje istnieć kurs wymiany pomiędzy walutą krajową a euro. Eliminuje to koszty transakcyjne, czyli koszty wymiany jednej waluty na drugą oraz ryzyko walutowe, wynikające z nieoczekiwanej zmiany kursu waluty narodowej do euro. I właśnie ta ostatnia korzyść, zwłaszcza teraz w obliczu silnych wahań kursów walut naszego regionu, jest niezwykle istotna dla słowackiej gospodarki. Wiele korzyści wynikających z wprowadzenia euro uwidacznia się w dłuższym okresie. Na razie jest za wcześnie, aby mówić o spodziewanym ożywieniu wymiany handlowej, czy wzroście inwestycji, szczególnie w sytuacji, gdy świat zmaga się z kryzysem.

 

- Dziękuję za rozmowę

 

Artykuł wyświetlono 642 razy
Komentarze do artykułu
Dodaj komentarz
Najczęściej czytane
Częstochowską prostytutkę „Kobrę” znają wszyscy, a szczególnie...
Koniec z opłatą za posiadanie psa! Co piaty wągrowczanin migał się...
- Samo więzienie to nie więzienie. Gorsze jest to, że człowiek nie...
Jest piątek, 12 czerwca 2009 roku, godzina 11.00. Karolina* (21...
Najczęściej komentowane
Na blisko milion złotych wycenili biegli majątek ruchomy...
W Trzebnicy odbył się Maraton Rowerowy Żądło Szerszenia. W sumie z...
Prokuratura i policja bada przyczyny niedzielnej tragedii, do...
Rodzice uczniów szkoły podstawowej mają konflikt z nauczycielem...
80-letnia Barbara Maćkowiak czuje się oszukana przez...
Najwyżej oceniane
Trasa pieszej wędrówki Martina Vosselera wiedzie wzdłuż drogi...
Ponad 10 tys. złotych zebrał były radny miejski, później powiatowy...
Podczas awaryjnego lądowania boeinga 767 SP-LPC na warszawskim...
Prokuratura bada sprawę wrzesińskiego geodety. Pierwsze głowy już...
W tym roku ponad 300 osób, w tym około 180 żołnierzy wyruszyło z...