MIECHÓW - Nakaz wielkości
Równo o godzinie 1500 w Rynku pojawił się podchód I Kompanii Kadrowej Strzelców Józefa Piłsudskiego, który z entuzjazmem powitali mieszkańcy oraz orkiestra dęta „Sygnał” pod batutą Mirosława Czekaja.
Na początku uroczystości wszystkich żołnierzy, młodzież strzelecką oraz wychowanków wojskowych szkół powitał po raz pierwszy, jako burmistrz Miechowa, Dariusz Marczewski.
-„Mam zaszczyt wyrazić słowa wdzięczności dla komendanta tego Marszu i wszystkich osób, które podejmują trud organizacji tego ważnego wydarzenia historycznego. Wydarzenia, które pozwala na zgłębianie historii związanej z I Kompanią Kadrową” - mówił.
Potem do wszystkich zgromadzonych przemówił starosta Marian Gamrat.
-„Moje korzenie rodzinne sięgają czasów uczestnictwa w wielkich wydarzeniach związanych z I Kompanią Kadrową i późniejszym działaniem Legionów Polskich. Są to uczucia wielkiego wzruszenia, że mogę w tak ważnym wydarzeniu uczestniczyć”.
Po przemówieniach władz lokalnych wielokrotny komendant Marszu Jan Józef Kasprzyk, który przewodzi kadrowiczom już po raz jedenasty, mówił o znaczeniu I Kompanii Kadrowej.
–„Przypominamy historię, która działa się tu 97 lat temu. Na trasie kadrówki rodziła się niepodległa Polska, urzeczywistniały się marzenia o suwerenności państwa. Współczesna I Kompania Kadrowa idzie z pewnym przesłaniem. Mówił o nim wybitny polski poeta Marian Hemar. Opowiadał on o testamencie Józefa Piłsudskiego, którym były 2 słowa. Nakaz wielkości”.
O historii I Kompanii Kadrowej i tworzeniu się państwa Polskiego mówił zastępca komendanta do spraw wychowawczych, Lucjan Muszyński, czytając manifest Józefa Piłsudskiego. Potem uczestnicy marszu złożyli kwiaty pod pomnikiem „Z Orłem” oraz, jak w poprzednich latach, zwiedzili Bazylikę Grobu Bożego. Na sam koniec na terenie amfiteatru Miechowskiego Domu Kultury posilili się strażacką grochówką.
W tym roku w pochodzie I Kompanii Kadrowej najmłodszym uczestnikiem był Kuba Pacholski, który miał 6 lat, natomiast najstarszy uczestnik (żołnierz Zjednoczenia WiN) Zygmunt Jędrzejczak - 89 lat.
Trzonem pochodu Kadrówki, bez dwóch zdań, zawsze jest też młodzież. To kluczowy aspekt pochodu I Kompanii Kadrowej. Młodzi ludzie zapytani o to, co jest w tym dla nich najważniejsze odpowiadali różnie…
-„Dla mnie najważniejsze jest kultywowanie tradycji przodków. Mój dziadek uczestniczył w wydarzeniach związanych z I Kompanią Kadrową i jako młodego chłopaka zachęcił mnie do tego, co z czasem niezmiernie mi się spodobało” – mówił Piotr Chrzanowski, który w pochodzie uczestniczył już po raz dwunasty.
Dla jego kompana z Marszu, Krystiana Dyktyńskiego, który szedł szlakiem kadrówki po raz szósty, oprócz tradycji i zamiłowania do munduru ważne jest też spędzenie czasu wraz z przyjaciółmi oraz zachęcanie do marszu coraz szerszego grona znajomych.
Obiecują sobie zawitać do Miechowa już za rok…
Zaloguj się lub Zarejestruj aby dodać komentarz.



