ŁUKÓW - Zatroskany poseł PO poluje na czarownice
Tylko, że bicie posła na alarm jest w rzeczywistości biciem piany. Poseł z Wałcza, który zasiada w parlamentarnym zespole przyjaciół zwierząt rozesłał do kilku samorządów z terenu powiatu łukowskiego pismo, w którym prosi o odpowiedź na szereg nurtujących go pytań.
Zmartwienie parlamentarzysty to Urszula Konstanta z Łukowskiego Towarzystwa Przyjaciół Zwierząt i jej rzekomo zła działalność.
Poseł w piśmie do Urzędu Miasta w Łukowie sugeruje, że w mieście może dochodzić do eksterminacji bezdomnych psów. Powołuje się przy tym na nie jasne źródła. Pisze o organizacjach społecznych i osobach prywatnych. Suski chce wiedzieć m.in czy władze Łukowa kontrolowały psi azyl prowadzony przez ŁTPZ.
Korespondencja, którą parlamentarzysta rozesłał do samorządów to nie pierwsze próby dyskredytowania działalności ŁTPZ.
- Praktycznie co roku ktoś zgłasza domniemane nie prawidłowości - mówi Urszula Konstanta. która tylko w latach 2007 - 2010 miała na karku trzy postępowania prokuratorskie.
Tłumaczyła się z tego gdzie trafiają psy odłowione w Łukowie. W piśmie do Urzędu Miasta poseł domaga się odpowiedzi na pytanie, jaki los spotkał ponad 900 psów, które przewinęły się przez łukowski azyl. Odpowiedź jest prosta w zdecydowanej większości psy trafiły do adopcji. Było to możliwe m,in dzięki Wspólnocie, która wiele razy publikowała zdjęcia psiaków, które szukają domu.
- Mamy wolontariuszy, odławiane z ulic psy trafiają najpierw na tzw. kojce przy ul. Łąkowej. Są sterylizowane, szczepione, "czipowane". Potem w miarę możliwości szukamy im nowego domu. Dysponujemy kartami adopcyjnymi - mówi pani Ula. Psy, które nie znajdą nowego właściciela trafiają do schroniska w Halinowie pod Warszawą.
Ze współpracy ŁTPZ zadowolone są władze miasta, a Urszuli Konstata nie mają nic do zarzucenia.
- Punkt na ul. Łąkowej prowadzony jest przez Miasto Łuków. Sprzątaniem kojców i karmieniem psów zajmują się pracownicy Urzędu Miasta. Punkt jest pod stałym nadzorem Powiatowego Lekarza Weterynarii - wyjaśnia w piśmie do posła Marcin Mateńko zastępca burmistrza Łukowa.
Posła w kwestii łukowskich psów reprezentuje asystentka Katarzyna Śliwa Łobacz. W rozmowie ze Wspólnotą mówi, że jej zdaniem w Łukowie psom dzieje się krzywda, a ona zrobi wszystko, żeby tego dowieść. Podaje argument o wysokości dofinansowania jakie otrzymuje Urszula Konstanta. Jest to 200 złotych na pieska. Koszty ponoszą samorządy gminne. Zdaniem Śliwy Łobacz jest to za mało.
W tej sprawie będzie my się kontaktować z posłem Suskim.
Zaloguj się lub Zarejestruj aby dodać komentarz.



