Pobierz widget

Łowicz - PSS nie składa broni

24 wrzesień 2009, 10:32
Średnia: 0.0 (0 głosów)
PSS potęgą jest - pisaliśmy w 1999 roku w artykule o łowickiej Powszechnej Spółdzielni Spożywców Społem. Po wielu latach zmian na rynku detalicznym, po powstaniu na Bratkowicach marketu Intermarche, trzy lata później na tym samym osiedlu marketu Tesco, a niewiele później Kauflandu na Starzyńskiego, można powiedzieć, że ta potęga jest już przeszłością. PSS jednak nie składa broni i nie zamierza całkowicie likwidować działalności. - Najwięcej zmian zaszło od końca 2004 roku, dlatego ten okres szczególnie dokładnie analizowaliśmy - mówi prezes PSS Stanisław Przybysz. Na koniec 2004 roku w obsługiwanych przez łowicki PSS 13 sklepach spożywczych i 8 sklepach z artykułami przemysłowymi oraz w administracji pracowało łącznie 115 osób. Teraz w 9 sklepach spożywczych i 1 przemysłowym (na osiedlu Dąbrowskiego) oraz w administracji zatrudnione są łącznie 94 osoby. Z 40-osobowej administracji zostało 13 osób.
Łowicz - PSS nie składa broni

Załogi sklepów w ciągu tych kilku lat były sukcesywnie zmniejszane, zmniejszana też była powierzchnia sprzedaży. - Likwidując sklepy, szczególnie te z artykułami przemysłowymi, korzystaliśmy z tego, że pracownicy odchodzili na emerytury, czy zmieniali pracę na inną. Wtedy dokonywaliśmy przesunięć i nie było potrzeby zwalniania ludzi z powodu likwidacji sklepu - opowiada prezes Przybysz. W taki sposób zlikwidowany został m.in. sklep z artykułami przemysłowymi na Zduńskiej. Gdyby PSS nie korzystał z "naturalnych" odejść pracowników, likwidacja sklepu wiązałaby się ze znacznie większymi kosztami.

Dlaczego jednak zlikwidowano? Konkurencja pomiędzy istniejącymi sklepami chemicznymi na ulicy Zduńskiej okazała się dla PSS-u zabójcza. - Po przeciwnej stronie uruchomił się duży sklep chemiczny działający w sieci, a my tam wynajmowaliśmy spory lokal od prywatnej osoby... Były zbyt duże koszty utrzymywania tego sklepu - powiedział prezes Przybysz. Nieopłacalne okazało się też utrzymywanie sklepu z artykułami chemicznymi i przemysłowymi przy ulicy Mostowej oraz 11 Listopada. W tym drugim miejscu również wyrosła dla PSS-u nieoczekiwana konkurencja. - To był malutki sklepik i nie było z niego wystarczających wpływów - powiedział nam prezes. Przypomnijmy, że najpierw mieścił się tam sklep nabiałowy, potem sklep z drobnym sprzętem AGD, potem znowu spożywczy. Z miesiąca na miesiąc zaczęły spadać obroty. - Był okres, że chyba tylko studenci przychodzili po bułki na śniadanie - mówi prezes.

Z podobnego powodu zlikwidowany został sklep przy ulicy Chełmońskiego 20. Lokal został sprzedany prywatnej osobie. Z tej lokalizacji PSS zrezygnował dlatego, że konieczne było w tym sklepie przeprowadzenie generalnego remontu. - Musielibyśmy ponieść niemałe nakłady, wynająć firmę, żeby przeprowadziła remont. Przez wiele lat by nam się te nakłady nie zwróciły z zysków z tego miejsca - uważa Przybysz.

Między dwoma marketami

Władze spółdzielni przewidywały, że powstający po Intermarche market Tesco stanowić będzie dla firmy duże zagrożenie, większe niż przyniosło Intermarché, a przecież już wtedy sklep Społem na Bratkowicach, położony w bezpośrednim sąsiedztwie Intermarché stracił wielu klientów. Załogę sklepu zmniejszono już wtedy o 3 osoby. Sklep przeszedł modernizację i zostały inaczej rozstawione regały. Stoisko monopolowe i z wędlinami było obsługiwane przez jedną kasę fiskalną. Zanik zainteresowania zakupami jednak nadal postępował. Nie pomogła reorganizacja sprzedaży w sklepie polegająca na wydzieleniu stoiska alkoholowego i tuż obok mięsnego oraz zorganizowanie sprzedaży samoobsługowej. - Nie zawsze sprzedaż samoobsługowa jest w stanie przyciągnąć więcej klientów. Spotykam się z opiniami, że osoby starsze wolą robić zakupy w tradycyjnych sklepach, gdzie towar podaje sprzedawca - uważa prezes.

Na Bratkowicach często można było zobaczyć osoby z pełnymi zakupów reklamówkami z nadrukiem Intermarche, które na chwilę wstępowały do sklepu PSS Społem ponieważ... czegoś zapomniały kupić w markecie. Co ciekawe, pomieszczenia tego sklepu są własnością PSS Społem, w przeciwieństwie na przykład do pomieszczeń sklepu "Pod dębem" na Starzyńskiego, które są wynajmowane od Łowickiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Mimo to sklepu nie udało się utrzymać. W momencie, gdy znalazł się między jednym a drugim marketem, ostatecznie Społem zdecydowało o całkowitym jego zamknięciu i wynajęciu lokalu prywatnemu przedsiębiorcy, który zorganizował tam sklep z artykułami wyposażenia łazienek, piecami centralnego ogrzewania itp. - a więc asortymentem, którego nie można dostać w marketach. Sklep na Bratkowicach był największym sklepem zlikwidowanym przez PSS.

Wynajmują i płacą, ale...

Lokal na Starzyńskiego nie jest jedynym lokalem użytkowym wynajmowanym od ŁSM. Współpraca pomiędzy PSS Społem a spółdzielnią mieszkaniową zaczęła się w 1959 roku. Pierwszy lokal użytkowy, jaki Społem wynajmowała w zasobach mieszkaniowych był na osiedlu XV-lecia PRL - obecnie os. Kostka - w budynku numer 20. Podobnie jak teraz mieściła się tam restauracja (nazywała się "Osiedlowa") oraz sklep spożywczy. Teraz też jest tam restauracja będąca jednocześnie firmą cateringową, ale prywatna. Społem w latach 90-tych najpierw podnajmowała lokal prywatnym przedsiębiorcom, potem z niego zrezygnowała i oddała w pełny zarząd spółdzielni, która dalej go wynajmuje. Sklep spożywczy nadal tam jest, z tym, że zmniejszono w nim powierzchnię sprzedażową i "wykrojono" miejsce na jeszcze jeden punkt handlowy.

W 1960 roku Społem zaczęła wynajmować od ŁSM kolejne dwa lokale użytkowe: na rogu ulicy 11 Listopada i 3 Maja - gdzie sklep Społem istnieje do dzisiaj oraz w budynku spółdzielczym przy ul. 11 Listopada - w pobliżu ronda. Ten nieduży lokal, w którym był kiedyś sklep AGD z drobnym sprzętem, a potem sklep spożywczy, od marca tego roku PSS Społem podnajmuje prywatnemu przedsiębiorcy, który zorganizował tam punkt z gazetami, lotto, ksero itp.

Od 1970 roku Społem wynajmowała od spółdzielni kolejne dwa lokale w budynku na Tkaczewie - z wejściami od ulicy Mostowej. Był tam sklep z artykułami chemicznymi oraz spożywczy. W kolejnych latach Społem zaczynała wynajmować lokale użytkowe na Starzyńskiego - sklep "Pod dębem", przy ul. Kurkowej (od 1972 roku) oraz na sklep spożywczy i z artykułami chemicznymi oraz drobnym sprzętem AGD w budynku 24 na os. Dąbrowskiego (budynek z rampą). Sklep na Starzyńskiego, którego bezpośrednią konkurencją jest miejskie targowisko i market Kaufland, został pomniejszony o około 30 procent, a nowo utworzone pomieszczenie wynajęto pod inną placówkę handlową. Powierzchnie handlowe były zresztą też zmniejszane w wielu innych sklepach, np. w sklepie Magda na Zduńskiej.

ŁSM nie narzeka jednak na opóźnienia w płatnościach za wynajem powierzchni użytkowej dla Społem. - Płacą nam rzetelnie, nie mamy uwag - ocenia prezes spółdzielni mieszkaniowej Armand Ruta.

Wielkie korzyści dla wielkich sieci

Według prezesa PSS Społem Stanisława Przybysza od kilku lat utrzymanie sieci sklepów na rynku jest coraz trudniejsze. Wynika to z wielu względów. - Kilka dni temu mieliśmy spotkanie z handlowcami z kompanii piwowarskiej, która dostarcza do naszych sklepów piwo. Nalegają na zwiększenie sprzedaży, ale większych upustów, takich jak na przykład dają sieciom typu Kaufland, nie proponują. Różnica w hurtowej cenie piwa kupowanego przez Społem i przez duże sieci handlowe sięga nawet ponad 50 groszy. - Dlatego oni czasami mogą mieć cenę na półce taką, za jaką my je hurtowo kupujemy - uważa prezes. Przedstawiciele kompanii piwowarskiej, którzy odwiedzili łowicką Społem nie mieli nawet uprawnień, żeby negocjować ceny porównywalne do cen proponowanych dużym sieciom - Tym zajmuje się inny pion - usłyszał prezes.

PSS jednak nie składa broni. Jest udziałowcem skupiającej około 30 spółdzielni społemowskich Mazowieckiej Agencji Handlowej.

Spółdzielcy na wspólnych zakupach

Społem w skali całego kraju korzysta z różnych form konsolidacji zakupów. W niektórych częściach kraju działają regionalne agencje handlowe, jak np. Mazowiecka Agencja Handlowa, do której należy większość spółdzielni ze stolicy oraz łowicka i tomaszowska spółdzielnia spoza mazowieckiego. W regionie łódzkim formuła agencji nie przyjęła się, dlatego łowicka PSS przystąpiła do agencji mazowieckiej. - Wszystko zależy od tego kto takie coś poprowadzi. W Łodzi nie udało się jakoś tego pociągnąć, dlatego wiążemy nadzieję z MAH - powiedział nam prezes. Idea działania takiej agencji opiera się na prostej zasadzie: im większe zamówienie, tym lepsze warunki dostawy, upusty, odroczone terminy płatności itp.

Wygląda to tak, że przedstawiciele agencji w imieniu spółdzielni negocjują niektóre kontrakty z dostawcami. Wypracowane porozumienie obejmuje wszystkich członków grupy, ale umowy spółdzielnie podpisują indywidualnie. Osobno też rozliczają się za towar. Politykę marżową spółdzielnie prowadzą oddzielnie.

Pisemka reklamowe nie pomogły

Kilka lat temu PSS reklamował swoje sklepy wydając gazetki reklamowe. Najpierw przygotowywali je we własnym zakresie, potem wspólnie z hurtownią chemiczną Hazbi z Łowicza. W PSS-ie wspominają, że było z tym sporo zachodu. Trzeba było zorganizować promocje towarów, wybrać te, które mają być w gazetce reklamowane, potem zlecano druk i we własnym zakresie zajmowano się kolportażem. Dopóki było mało takich gazetek, to przynosiło to efekt, który przekładał się na sprzedaż. - Teraz jest zatrzęsienie kilkunasostronicowych ulotek dużych sieci i klienci by naszej reklamy nawet nie zauważyli - uważa prezes.

Sprzedać niepotrzebny majątek

Sytuacja finansowa Społem nie jest różowa, ale o tym prezes mówi niechętnie. Odkładany od lat remont pomieszczeń biurowych w posesji w Ogrodzie Saskim nie świadczy dobrze o firmie. Stara klatka schodowa, drzwi i wyposażenie biur pamiętające pewnie lata 70-te. Remont biur był zresztą zawsze odkładany, pierwszeństwo miały sklepy. Społem bezskutecznie poszukuje chętnych na podnajęcie części tych biurowych pomieszczeń.

Poszukując pieniędzy na remonty sklepów Społem ogłosiła w maju tego roku przetarg ofertowy na sprzedaż - przeniesienie praw użytkowania wieczystego oraz prawa własności trzech ciekawych działek - w części z budynkami - w Łowiczu. Żadnej z działek i budynków nie udało się jednak sprzedać. Być może ze względu na wysoką cenę wywoławczą. - Trochę poprzez zorganizowanie przetargu sondowaliśmy rynek, chcieliśmy zobaczyć jakie będzie zainteresowanie takimi działkami. Było mizerne, nie warto wspominać... - bagatelizuje sprawę prezes Przybysz. Przypomnijmy, że za 490 tysięcy złotych Społem chciała sprzedać działkę z budynkiem handlowym przy Kaliskiej (w pobliżu Przedmieścia), za kolejne 610 tys. zł oferowano działkę i blaszak przy ul. Powstańców 10 - znajduje się tam sklep spożywczy i meblowy. Społem wystawiła wreszcie do przetargu 6 tys. m2 na Górkach. Zainteresowanie ze strony potencjalnych kupców było prawie żadne. Zaledwie 1 podmiot interesował się działką przy Łęczyckiej.

Mogą stracić koncesje

Sytuacji Społem nie polepszają też toczące się postępowania o odebranie koncesji na sprzedaż alkoholu w dwóch sklepach. Urząd Miejski w Łowiczu wydał decyzję o cofnięciu zezwolenia na sprzedaż alkoholu w sklepie Społem przy ul. 3 Maja. Od decyzji spółdzielnia odwołała się poprzez Samorządowe Kolegium Odwoławcze. Jak sprawa zakończy się ostatecznie - na razie nie wiadomo. Społem może stracić koncesję za sprzedaż alkoholu osobom poniżej 18 roku życia.

Obecnie w Urzędzie Miejskim trwa jeszcze procedura dotycząca drugiego wspomnianego społemowskiego sklepu, "Pod Dębem". W tym lokalu miało dojść do sprzedaży alkoholu osobie nieletniej w kwietniu 2009. Jaka decyzja wobec PSS Społem będzie ostateczna i jak sobie poradzi z nią spółdzielnia - wkrótce się okaże. Sankcje za sprzedaż alkoholu nieletnim są bardzo surowe, a wynikają one z ustawy o wychowaniu w trzeźwości. Zgodnie z nią przedsiębiorca, któremu cofnięto koncesję nie może ubiegać się o nią, w danym punkcie, przez najbliższe 3 lata.

Mimo tych problemów najstarsza łowicka sieć handlowa próbuje sobie radzić. I ludzie nadal w Kasi, Magdzie, Gosi i w innych sklepach kupują.

Marcin A. Kucharski

Artykuł wyświetlono 1686 razy
Komentarze do artykułu
Dodaj komentarz
Informacje o gazecie
Nazwa
Nowy Łowiczanin
Wydawca
Oficyna Wydawnicza Nowy Łowiczanin s.c.
Rok założenia
1990
Zasięg
powiat Łowicki
Nakład
10500

Jedynka gazety
Small
Najczęściej czytane
Częstochowską prostytutkę „Kobrę” znają wszyscy, a szczególnie...
Szok! Funkcjonariusze z kutnowskiej komendy w biały dzień mieli w...
Zaledwie 22-letni podróżnik wraz ze swymi dwoma towarzyszami marzył...
80-letnia Barbara Maćkowiak czuje się oszukana przez...
Najczęściej komentowane
Trzy lata temu „Tygodnik Podhalański” opublikował fragmenty rozmowy...
80-letnia Barbara Maćkowiak czuje się oszukana przez...
Rada Wydawców Stowarzyszenia Gazet Lokalnych oświadcza, iż nie jest...
Pilska telewizja ujawniła niewygodne dla sędziego Mariusza Sygreli...
Prokuratura i policja bada przyczyny niedzielnej tragedii, do...
Najwyżej oceniane
Dziesiątki wągrowczan wpłaciły zaliczki na organizację...
Jutro na dwie godziny zostanie zablokowana droga krajowa nr 5 w...
Wszystkie gminy w naszym powiecie mają problem z niezapłaconymi...
Kasia Seredyńska z Trzebnicy i Przemek Maciak z Oławy to dwójka...
Wielu gryfinian i turystów z sentymentem wspomina lata, kiedy...