KUTNO - Trzymajcie się za portfele!
– Wszystko drożeje – produkty spożywcze, przemysłowe, energia, gaz. Nie wiadomo jak gospodarować skromnym budżetem – mówi Barbara Żeberkiewicz.
– Boję się pomyśleć co będzie po nowym roku. Już teraz ledwo wiążę koniec z końcem – żali się Barbara Żeberkiewicz, która ma na utrzymaniu sześcioro dzieci w wieku szkolnym.
Pani Barbara za każdym razem, gdy przychodzą rachunki za prąd czy gaz dostaje białej gorączki. Na myśl o fali noworocznych podwyżek robi jej się słabo.
– Żyjemy bardzo skromnie. Chwytam się wszystkich możliwych prac. Nie wiem jak utrzymamy się po Nowym roku, kiedy wszystko zdrożeje. Boję się, że nie starczy nam na opłacenie wszystkich rachunków – żali się kobieta.
Kutnianka bardzo obawia się podwyżek cen żywności.
– Już bieżący rok pod tym względem był koszmarny, a przyszły ma być jeszcze gorszy. Żeby zrobić tanie zakupy trzeba odwiedzić co najmniej kilka sklepów i przejść przez całe miasto. Żywność jest tak droga, że pochłania większość naszego budżetu, a przecież ciężko żałować dzieciom jedzenia – mówi kobieta.
Prognozy nie napawają optymizmem. Po nowym roku zdrożeje większość produktów spożywczych m.in. wędliny, sery i słodycze. To efekt wzrostu cen paliwa, a co za tym idzie kosztów transportu.
Diesel jeszcze zdrożeje!
Szczególne zmartwienie po nowym roku będą mieć kierowcy samochodów z silnikiem Diesla. Akcyza na olej napędowy wzrośnie w 2012 r. o ponad 20gr.
– To skandal! Już teraz cena za litr oleju zbliża się do 6 zł – denerwuje się Tomasz Załuga, którego spotykamy na jednej z kutnowskich stacji benzynowych. – Coraz częściej rezygnuję z podróży samochodem. Do centrum chodzę na piechotę. Do pracy jeździmy z kolegami w pięć osób, by było taniej. Zrzucamy się na paliwo. W ten sposób zaoszczędzamy prawie 100 złotych. Niedługo auto będzie luksusem, z którego będziemy korzystać tylko w wakacje.
Tradycyjnie podrożeją też prąd i gaz, choć na razie nie wiadomo dokładnie o ile. Nie zapadły bowiem jeszcze ostateczne ustalenia między Urzędem Regulacji Energetyki a dostawcami. Ceny mają wzrosnąć średnio o 10%.
Lokatorzy zapłacą więcej
Wiadomo już jednak, że z podwyżkami muszą liczyć się lokatorzy. Więcej zapłacą mieszkańcy bloków należących do największej w mieście spółdzielni RSM „Pionier”. Lidia Tomaszewska, z-ca prezesa ds. ekonomicznych w Pionierze, uspokaja, że podwyżka nie będzie duża.
– Opłaty wzrosną po dziesięć groszy od metra kwadratowego na fundusz remontowy i podstawową opłatę eksploatacyjną – mówi L. Tomaszewska. – Wiemy, że mieszkańcy naszej spółdzielni nie mają zasobnych portfeli, dlatego wzrost od stycznia będzie naprawdę nieduży.
Podwyżki nie ominęły też lokatorów Nowego TBS-u, którzy już od grudnia płacą więcej – o złotówkę za metr kwadratowy. Z ulgą mogą odetchnąć mieszkańcy TBS-u i Zarządu Nieruchomości Miejskich. Ich zarządcy nie przewidują od stycznia nowych stawek za czynsz.
Od Nowego Roku więcej zapłacimy za wywóz nieczystości.
– Podwyżka będzie o wskaźnik inflacyjny, czyli o 4 proc. – mówi Krzysztof Jatczak, prezes Eko-Serwisu.
Wyższe podatki
Nasze kieszenie uszczuplą też lokalne podatki, o których wysokości decydują radni. W większości miast i gmin naszego regionu podniesiono stawki podatku od nieruchomości i środków transportu.
– Jest coraz gorzej – mówi Mariola Rozmarynowicz, współwłaścicielka firmy oferującej usługi transportowe na terenie Kutna i Gostynina. – Od nowego roku wzrośnie podatek od środków transportu. Cały czas zastanawiamy się, co z tym fantem zrobić. Niewykluczone, że będziemy musieli zredukować personel o jedną trzecią. Samorządy podnoszą ceny podatków nie myśląc o zwykłych mieszkańcach. Firmy takie jak moja będą albo redukować zatrudnienie, albo podnosić ceny usług. A to niestety uderzy w każdego.
Od stycznia wzrośnie również opłata za abonament radiowo-telewizyjny (z 17,15 zł do 18,50 zł miesięcznie za używanie odbiornika telewizyjnego lub radiowego i telewizyjnego).
Zaloguj się lub Zarejestruj aby dodać komentarz.



