Antyterroryści zatrzymali 9 osób!

KUTNO - Narkotykowy gang rozbity!

Krzysztof Szymański, Konrad Sobczyk, 19 marzec 2014, 13:35
Średnia: 0.0 (0 głosów)
Mocny antynarkotykowy prawy prosty wyprowadziła policja i prokuratura prosto w szczękę gangu działającego na terenie powiatu kutnowskiego i łęczyckiego. Po akcji, którą w środę rano przeprowadzili antyterroryści, zatrzymano dziewięć osób w Kutnie, Łęczycy i Krośniewicach. – To były sceny jak z sensacyjnego filmu. Zamaskowani, uzbrojeni po zęby policjanci przez okno wpadli do mieszkania! – relacjonują sąsiedzi jednego z zatrzymanych. Dwóm mężczyznom już postawiono zarzuty – grozi im 18 i 10 lat więzienia. Tymczasem prokuratura nie wyklucza, że zatrzymanych w regionie będzie więcej.
KUTNO - Narkotykowy gang rozbity!

- Dobrze, że udało się rozbić grupę, która rozprowadzała śmierć na naszych ulicach - mówią mieszkańcy.

KUTNO - Narkotykowy gang rozbity!

- Przesłuchania wciąż trwają, pojawiają się nowe wątki i nazwiska. Sprawa jest rozwojowa, więc nie można wykluczyć, że zatrzymań będzie więcej - wyjaśnia prokurator Monika Piłat.

Kilka minut przed godziną 6 rano – głośny huk i krzyki „Gleba! Nie ruszać się! Policja!”. Do mieszkań w Krośniewicach, Kutnie i Łęczycy wpadają uzbrojeni po zęby antyterroryści w kominiarkach na głowach. Przy zatrzymanych członkach narkotykowego gangu policja znajduje broń oraz pokaźne ilości narkotyków.

 

Jak w sensacyjnym filmie

Akcja wymierzona w narkotykowy biznes zaczęła się w Krośniewicach, gdzie antyterroryści uderzyli tuż nad ranem. Policjanci z Łęczycy przy współpracy policjantów z Łodzi oraz funkcjonariuszy Służby Celnej wspierani przez policyjnych antyterrorystów jak w sensacyjnym filmie przy użyciu granatu dostali się do mieszkania jednego z podejrzanych. Zatrzymany zostaje mieszkający w domu mężczyzna. Jego partnerka zapewnia, że jest on niewinny.

– Nie wiedziałam, co się dzieje. Huk granatu i krzyki policji. Mój partner posłusznie wykonywał polecenia i na szczęście policja nie musiała używać siły. Skuli go i wyprowadzili z mieszkania, później pojawił się pies, z którym dokładnie przeszukano cały lokal – relacjonuje partnerka mężczyzny prosząca o anonimowość.

Po przeszukaniu mieszkania policja znalazła śladowe ilości substancji psychoaktywnych oraz broń. Zatrzymany mężczyzna po przesłuchaniu został wypuszczony do domu.

 

Wpadli groźni przestępcy

Kilka godzin później policjanci wkroczyli do kolejnych mieszkań w Kutnie i Łęczycy

– Zatrzymaliśmy dziewięć osób w wieku od 24 do 53 lat, z czego siedem zostało zwolnionych. Zarzuty na tą chwilę usłyszało dwóch mężczyzn – mówi Monika Piłat, szefowa łęczyckiej prokuratury prowadzącej sprawę.

Chodzi o zameldowanych w Krośniewicach Krzysztofa Z., zatrzymanego w Kutnie, oraz Tomasza Ł. Pierwszemu z nich grozi 18 lat więzienia – usłyszał bowiem zarzut handlu narkotykami, udział w obrocie nimi oraz posiadanie. W zeszły piątek został już tymczasowo aresztowany. Drugi z mężczyzn może posiedzieć 10 lat – za handel i posiadanie. Zastosowano wobec niego dozór policyjny.

– W efekcie przeszukań w kilkunastu mieszkaniach znaleziono 27 gramów narkotyków, 85 tabletek psychotropowych, broń, 2,5 kilograma tytoniu oraz 2.640 sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzy – wylicza M. Piłat. – Przeszukania i zatrzymania to efekt śledztwa, które prowadziliśmy wspólnie z Komendą Powiatową Policji w Łęczycy już od października 2013 roku.

Zatrzymane zostały wtedy trzy osoby, jedną tymczasowo aresztowano, dwie kolejne objęto dozorem policyjnym. Jak się okazuje zatrzymanych może być więcej.

– Przesłuchania wciąż trwają, pojawiają się nowe wątki i nazwiska. Sprawa jest rozwojowa – wyjaśnia Monika Piłat.

 

Strach zajrzał w oczy mieszkańców

Mieszkańcy miast, w których doszło do zatrzymań są w szoku. Nikt nie spodziewał się, że ich najbliżsi sąsiedzi mogą być członkami bandy z narkotykowego półświatka.

– To przerażające, aż strach pomyśleć, co dzieje się za ścianą domu, w którym mieszkam. Nigdy nie spodziewałam się, że ci młodzi ludzie mogą trudnić się dilerką. Mam nadzieję, że policja zrobi z nimi porządek. Jestem w szoku po tym, co się stało i okolicznościach, w jakich doszło do zatrzymania – mówi Weronika Grzelak z Krośniewic.

W Łęczycy, w której zatrzymano największą grupę gangu huczy od plotek. Na mieszkańców padł blady strach – nikt nie przypuszczał bowiem, że ich miasto jest siedzibą narkotykowej mafii.

– Mam nastoletniego syna. Jak pomyślę o tym, że mogły do niego trafić narkotyki lub że miał styczność z tymi ludźmi aż ciarki przechodzą mi po plecach. Dobrze, że udało się rozbić grupę, która rozprowadzała śmierć na naszych ulicach – mówi Beata Taperek.

Jak dalej potoczy się ta sprawa? Czy będą kolejne zatrzymania? Sprawę będziemy relacjonować.