KUTNO - Kto pomoże „Denzelowi”?
Daniel został wyrzucony z domu dwa lata temu i od tamtego czasu tuła się po kutnowskich ulicach, spotykając się z ludzką obojętnością. Pomieszkiwał w opuszczonych ruinach, piwnicach, a nawet... śmietnikach. Na początku maja zaczął regularnie pojawiać się na osiedlu Śródmieście. Szybko stał się ofiarą szykan rówieśników, którzy na każdym kroku go upokarzali. Picie wody z kałuży, ubieranie się w damską bieliznę czy farbowanie włosów na rudo – to tylko niektóre z poniżających czynności, jakie za kilka złotych miał robić Daniel.
Zatroskani kutnianie podejrzewają nawet, że jest wykorzystywany seksualnie. – Kilka razy widziałam, jak chłopak półnagi wychodził z krzaków wraz z innymi mężczyznami – mówi jedna z byłych sąsiadek Daniela.
Obcy bliżsi niż rodzina
Dramatem „Denzela” zainteresowała się grupa mieszkańców osiedla, która nie mogła patrzeć, jak młody mężczyzna jest traktowany przez otoczenie.
– To totalna znieczulica. Każdy ma z niego ubaw, ale nikt nie zdaje sobie sprawy z jego kłopotów – mówi Iwona Kowalczyk, która wraz z sąsiadkami dokarmiała i ubierała dwudziestolatka. – Daniel boryka się z problemami alkoholowymi i psychicznymi. Bez naszej pomocy jest skazany na powolną i brutalną śmierć.
Działania życzliwych kutnian spotkały się jednak z falą krytyki pozostałych mieszkańców osiedla.
– Wiem, że sąsiedzi mają nam za złe, że pomagamy Danielowi, ale kto ma to zrobić, jeśli jego własna matka się nim nie interesuje? – pyta Bożena Korkowska.
Próbowaliśmy porozmawiać z matką „Denzela”, jednak ta, zakrywając twarz, nie chciała powiedzieć nam choćby dwóch zdań.
Dramat pożywką internautów
Na popularnym serwisie youtube.com, wpisując w wyszukiwarkę frazę „denzel” jako pierwsze nie pojawiają się teledyski znanego belgijskiego piosenkarza Denzela, lecz filmiki upokarzające 20-letniego Daniela S. Jest ich cała masa i co gorsza, cieszą się ogromnym zainteresowaniem internautów. Autorzy żenujących nagrań są dumni ze swoich „dzieł” i nie widzą w nich nic złego.
– On był naje... i robiliśmy se z niego jaja. Nie piszcie więc, że ja pier...., ale debile – tłumaczy się „sudo090”, jeden z autorów wideo.
Wielkie poruszenie wzbudził film sprzed miesiąca, na którym Daniel jest ubrany w kominiarkę i damską bieliznę. W pijackim amoku niewyraźnie mamrocze pod nosem i błaga o papierosa. Wszystko rozgrywa się w biały dzień na jednej z ławek przy ul. Długosza.
– To dziecinne, żeby robić sobie żarty z czegoś takiego... Widać, że chłopak łatwego życia nie miał. Może by mu jakoś pomóc, a nie upokarzać? – radzi „angelika8055”. – Nie jest to fajne. Powinien się nim ktoś zająć, ale w Polsce, to raczej można zapomnieć – dodaje kolejny.
Wulgarnych filmów z Danielem w roli głównej jest w sieci o wiele więcej. Łącznie obejrzało je kilkanaście tysięcy osób, a liczba ta stale rośnie. Niewykluczone, że sprawie przyjrzy się kutnowska policja.
– Za umieszczanie obraźliwych treści w środkach masowego przekazu, a takim na pewno jest internet, grozi kara pozbawienia wolności nawet do roku. Postępowanie możemy rozpocząć jednak tylko wtedy, gdy zgłosi się do nas sam poszkodowany – mówi Edyta Machnik z kutnowskiej komendy.
Wyje*ane na odwyk
Niesforny młodzieniec jest doskonale znany kutnowskim stróżom prawa, którzy często interweniują w związku z jego pijackimi wybrykami. Pod koniec czerwca został przewieziony do szpitala z ponad pięcioma promilami alkoholu we krwi! W ubiegłym tygodniu kutnowską lecznicę odwiedził jednak z innego powodu. Został dotkliwie pobity przez nieznanych sprawców. Pomoc zaoferowała Elżbieta Szczepaniak, na co dzień radna miejska.
– Panie opiekujące się Danielem przyszły do mnie i opowiedziały o jego nieszczęściu. Musieliśmy zrobić wszystko, żeby go uratować. Trafił do noclegowni, a następnego dnia zawiozłam go do Zgierza. Wylądował na detoksie – opisuje Elżbieta Szczepaniak.
Sam „Denzel” również chciał wyjść na prostą i zerwać z nałogiem. – Nie mogę tak dalej żyć. Pomóżcie mi, proszę. Chcę wyjść z tego bagna i zacząć od nowa – mówił błagalnym głosem Daniel.
Próba powrotu do normalności trwała zaledwie kilka dni. Daniel poinformował pracowników szpitala, że ma zamiar opuścić placówkę i zaniechać dalszego leczenia. Ma do tego prawo, bo jest pełnoletni. Mimo że dostał sądowy nakaz odwyku. Będzie on jednak wyegzekwowany dopiero za siedem miesięcy. Powód? Brak miejsc w specjalistycznych szpitalach.
– Ustawa o przeciwdziałaniu alkoholizmowi jest ułomna. Przez te siedem miesięcy może dojść do tragedii. Udało mi się załatwić miejsce na odwyku dla Daniela, ale skoro sam nie chce, to jesteśmy bezradni – denerwuje się E. Szczepaniak.
Boleśnie doświadczony przez życie dwudziestolatek za kilka dni prawdopodobnie znów wróci na ulice naszego miasta. Znów będzie upajał się wysokoprocentowymi trunkami i ulegał pomysłom rówieśników żerujących na jego łatwowierności. Czy tym razem kutnianie podadzą mu pomocną dłoń, czy tak jak on będą mieć wyje*ane?
Przerażający, poruszający do głębi temat. Te filmy na You Tubie często zahaczają o ludzkie tragedie, stają się tanią pożywką prymitywnej rozrywki... Światełkiem w tunelu jest natomiast zainteresowanie tym nieszczęśliwym człowiekiem części mieszkańców kutnowskiego osiedla. Choć i oni spotykają się z krytyką... O czasy....
Zaloguj się lub Zarejestruj aby dodać komentarz.




