Pobierz widget
W oczekiwaniu na dramat!

KUTNO - Kolej nie liczy się z mieszkańcami!

Joanna Chrzanowska, 30 grudzień 2011, 10:41
Średnia: 5.0 (1 głosów)
Na kutnowskich Azorach i Majdanach wrze jak w ulu. Wszystko za sprawą ostatniej decyzji PKP, które chce rozebrać kładkę nad torami linii kolejowej Warszawa-Poznań. Demontaż przeprawy to prawdziwa tragedia dla mieszkańców tej części miasta, a także uczniów i pracowników pobliskiego zespołu szkół. – Żeby dostać się do szkoły trzeba będzie nadrabiać kilka kilometrów, albo przebiegać przez torowisko wzdłuż pędzących pociągów. Czy mamy się przykuć do torów, by wyremontowano kładkę na Azorach? – pytają kutnianie.
KUTNO - Kolej nie liczy się z mieszkańcami!

– Rozebranie kładki to dla nas ogromny kłopot – mówią uczniowie ZS nr 4.

KUTNO - Kolej nie liczy się z mieszkańcami!

– Sprawę trzeba rozwiązać – zgodnie mówią uczniowie i nauczyciele.

Sprawa feralnej kładki ciągnie się od ponad roku. Wtedy to warszawski oddział PKP Nieruchomości uznał, że remont przeprawy jest nieopłacalny, a na nową kładkę kolej nie ma pieniędzy. Miasto chciało dorzucić się do remontu. W sprawie interweniował nawet prezydent Zbigniew Burzyński. Niestety bez efektu.

– Mimo naszych próśb o potrzebie istnienia kładki dla pieszych z przykrością stwierdzam, że PKP S.A. uznały za ekonomicznie nieuzasadnioną jej naprawę i wdrożył procedurę mającą na celu jej rozbiórkę – mówi Zbigniew Burzyński. – Biorąc pod uwagę przewidywane koszty na chwilę obecną nie widzę możliwości, aby to zadanie mógł zrealizować samodzielnie samorząd miejski.

 

Kolejowy koszmar

Wszystko wskazuje więc na to, że mieszkańcy dzielnicy i uczniowie będą zmuszeni przebiegać w ruchliwym miejscu przez tory i ryzykować życie, albo w najlepszym wypadku mandat. Nie sposób uwierzyć, że będą przecież nadrabiać taki kawał drogi.

– Droga do szkoły powinna mi zajmować 15 minut – mówi Filip, jeden z uczniów Zespołu Szkół nr 4 na Azorach. – Chcąc dotrzeć do szkoły bez łamania przepisów, będę musiał iść ponad godzinę lub jechać dwoma autobusami około 40 minut. Nie pozostanie mi nic innego jak iść przez tory – dodaje.

W podobnym tonie wypowiada się Patrycja Wójcik, która uważa, że bez remontu kładki nie da się rozwiązać kolejowego problemu.

– Chodzi o to, że autobusy kursują zbyt rzadko. Gdy przychodzimy do szkoły na trzecią lekcję, jesteśmy już godzinę przed rozpoczęciem zajęć, bo nie ma odpowiedniego połączenia – uważa Patrycja. – Kiedy kończymy o siedemnastej, to musimy czekać na autobus ponad czterdzieści minut. To nie do pomyślenia.

Poza tym problem mają też uczniowie dojeżdżający do szkoły od strony Gostynina.

– Nie mają bowiem możliwości wysiadania na przystanku kolejowym Kutno-Azory. Muszą wysiadać na głównej stacji, a następnie wsiąść w autobus i dojechać do szkoły – zauważa Emilia Pawłowska, nauczyciel-bibliotekarz i mieszkanka Azorów.

 

Będą walczyć o kładkę!

O bezpieczeństwo młodzieży obawiają się pracownicy i władze szkoły. Według nauczyciela Jerzego Pawlaka Azory nie mogą być wyspą, odseparowaną od pozostałej części miasta.

– Czy musi dojść do tragedii, aby rozwiązano ten problem? – dodaje Przemysław Kaźmierczak, nauczyciel angielskiego. – Jak można rachunek ekonomiczny stawiać nad życie ludzkie? Wiadomo, że uczniowie i mieszkańcy będą sobie skracać drogę, przechodząc przez tory.

Dyrekcja szkoły zaznacza, że nie można bagatelizować tej sprawy, zwłaszcza, że około stu uczniów korzystało z kładki.

– Kutno się rozwija z czego jesteśmy dumni, niestety z pominięciem naszej dzielnicy – uważa Agnieszka Ryczkowska, dyrektor Zespołu Szkół nr 4. – W marcu prosiliśmy o pomoc prezydenta. Pod naszą petycją podpisało się ponad 200 osób – okoliczni mieszkańcy, pracownicy kolei, nauczyciele, uczniowie i ich rodzice. Jako dyrektor szkoły zamierzam zaproponować wspólne spotkanie przedstawicieli PKP, władz miasta, powiatu i gminy Kutno. Przecież to nasz wspólny problem, postarajmy się więc go razem rozwiązać.

Artykuł wyświetlono 275 razy
Mapa
Komentarze do artykułu
Dodaj komentarz
Informacje o gazecie
Nazwa
Gazeta Lokalna Kutna i Regionu
Wydawca
IMEDIA S.C.
Rok założenia
2009
Zasięg
powiat kutnowski, powiat łęczycki, powiat gostyniński
Nakład
6 000
Najczęściej czytane
Częstochowską prostytutkę „Kobrę” znają wszyscy, a szczególnie...
Koniec z opłatą za posiadanie psa! Co piaty wągrowczanin migał się...
- Samo więzienie to nie więzienie. Gorsze jest to, że człowiek nie...
Jest piątek, 12 czerwca 2009 roku, godzina 11.00. Karolina* (21...
Najczęściej komentowane
Na blisko milion złotych wycenili biegli majątek ruchomy...
Prokuratura i policja bada przyczyny niedzielnej tragedii, do...
Rodzice uczniów szkoły podstawowej mają konflikt z nauczycielem...
W Trzebnicy odbył się Maraton Rowerowy Żądło Szerszenia. W sumie z...
Bezpańskie psy opuszczą wrzesińskie przytulisko i pojadą do nowego...
Najwyżej oceniane
Na kutnowskich Azorach i Majdanach wrze jak w ulu. Wszystko za...
Janusz Piętka za pośrednictwem portalu aukcyjnego Allegro kupił...
29 września w kaliskim Sądzie Okręgowym odbyła się kolejna rozprawa...
9-etni Mateusz Leśniewicz z Długołęki (gmina Kobylin) został...
To naprawdę są ludzie bez skrupułów. Przez kilka tygodni brutalnie...