KROTOSZYN - Bakteria w mleczarni Nutricia
Krotoszyńska mleczarnia od 2002 roku należy do koncernu Nutricia. Zakład jest czołowym producentem surowców i półproduktów do produkcji mlek modyfikowanych i kaszek dla niemowląt. Posiada nowoczesną proszkownię. W Zakładzie funkcjonuje zatwierdzony przez Powiatowego Lekarza Weterynarii System Kontroli Jakości HACCP. Zakład ma też pozwolenie na eksport wyrobów do krajów Unii Europejskiej.
Gdy dowiedzieliśmy się o tajemniczej bakterii w zakładzie mleczarskim, skontaktowaliśmy się z dyrekcją. Niestety dyrektor, Elżbieta Wybieralska nie znalazła dla nas czasu. Obsługa sekretariatu tłumaczyła kilkakrotnie, że pani dyrektor jest zbyt zajęta. Czy może być jednak coś bardziej ważniejszego od zdementowania ewentualnej plotki? Próbowaliśmy również skontaktować się z kierowniczką laboratorium w firmie, Barbarą Kozłowską, ale również nie uzyskaliśmy żadnej informacji.
Informacje uzyskaliśmy w centralnej siedzibie firmy w Opolu.
- W zakładzie nastąpiła przerwa w dostawie produktów z kategorii kaszki mleczne, mleko modyfikowane “Bebiko Junior 3,3R” oraz mleko modyfikowane “Bebiko Junior 4, 4R”. Decyzję o zatrzymaniu produkcji podjęliśmy w związku ze stwierdzeniem przekroczeń czystości mikrobiologicznej na terenie zakładu w Krotoszynie – powiedziała gazecie kierownik ds. komunikacji w firmie Nutricia Polska, Małgorzata Kołodrub.
Nie wiadomo jednak na dzień dzisiejszy jaka bakteria wpłynęła na przekroczenie czystości mikrobioloigicznej, jaki ma wpływ na dalszą produkcję oraz kiedy zakład wznowi produkcję.
– Więcej szczegółów nie znam. My również zostaliśmy o tym poinformowani dopiero teraz. Zakład sam prowadzi laboratorium i wykazał złe wyniki, jeśli chodzi o mycie i dezynfekcję. Nie wiemy czy chodzi o maszyny produkujące czy o coś innego. Nie wiemy równie o jakie drobnoustroje chodzi – powiedział inspektor ds. bezpieczeństwa żywności pochodzenia zwierzęcego w Powiatowym Inspektoracie Weterynarii w Krotoszynie, Adam Parzysz. Aktualnie przeprowadzana jest kontrola wykonywana przez weterynarza, która stwierdzi co było przyczyną zanieczyszczenia. – Po myciu i dezynfekcji maszyny, jak wszystko wróci do normy, zakład będzie mógł przywrócić produkcję.
- To chwilowa niedostępność – uspokaja kierowniczka z Nutricii Polska w Opolu - Pracujemy obecnie nad ponownym uruchomieniem produkcji, a zaistniała sytuacja nie zagraża produkowanym przez firmę wyrobom. Wszystkie produkty obecne na rynku, podobnie jak wszystkie surowce, z których powstają, są kontrolowane, bezpieczne i odpowiadają najwyższym wymaganiom – podkreśla Małgorzata Kołodrub. - Decyzja o zatrzymaniu produkcji wynika z odpowiedzialności firmy za bezpieczeństwo żywności dla dzieci i troski o naszych konsumentów – podkreśla M. Kołodrub.
Do sprawy na pewno powrócimy i będziemy na bieżąco informować czytelników o rozwoju tej sprawy.
Zaloguj się lub Zarejestruj aby dodać komentarz.



