Pobierz widget

KROTOSZYN - Arbeit macht frei: głupi żart pracownika Mahle

Marcin Szyndrowski, 31 styczeń 2012, 10:38
Średnia: 0.0 (0 głosów)
19 stycznia jeden z pracowników krotoszyńskiej firmy Mahle umieścił na swojej prywatnej stronie portalu Facebook zdjęcie firmy. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że w tle nad bramą pojawił się szyld z napisem Arbeit macht Frei.
KROTOSZYN - Arbeit macht frei: głupi żart pracownika Mahle

 

O sprawie poinformował nas telefonicznie anonimowy pracownik zatrudniającej prawie 3.000 osób firmy Mahle, który nie krył zdenerwowania.

– Nie powinno się robić takich rzeczy. W firmie jest, jak jest, ale nie powinno się wewnętrznych problemów pokazywać, i to jeszcze w taki sposób. Proszę o interwencję w tej sprawie. Mam nadzieję, że tego nie widziała załoga zakładu, bo chłopak może pracę stracić. Zróbcie coś z tym – powiedział.

Spisaliśmy dane strony. Faktycznie, na profilu pana Tomasza (imię i nazwisko znane redakcji) widniało duże zdjęcie frontu zakładu Mahle, a w tle umieszczono napis z bramy obozu zagłady Auschwitz. Na dokładkę pan Tomasz ma w profilu dodanego pracodawcę, którym jest właśnie firma Mahle. Zdjęcie każdy mógł zobaczyć, a nawet udostępnić innym. Do 20 stycznia zdążyło się wypowiedzieć na jego temat sporo osób, a funkcję Lubię to kliknęło aż 38 internautów.

Komentarze dotyczyły przede wszystkim samego zakładu i pracy, która jest tam wykonywana. W sumie piece też mają..,. Najważniejsze jest arbeit..., Do pieca z nimi – wypowiadali się komentujący zdjęcie. Ktoś dodał: No, panowie, co wy tacy bezduszni jesteście dla naszego chlebodawcy. Gdyby nie on, to teraz bym sobie spał, w cieple nóżki miał, a tak jestem z kumplami i ledwo na nogach stoję. Pojawiły się też słowa dotyczące aktualnych problemów pracowników, m.in. zarobków czy faktu podpisywania tzw. umów śmieciowych. Jeden z komentujących napisał: Faktem jest, że nieciekawie się robi w zakładzie (karnym). Ale co zamierzacie z tym zrobić? Czy ktoś poważnie pomyślał, żeby zrobić coś, aby się uwolnić od tej firmy? Po stwierdzeniu jednego z komentatorów, że już wiele osób uwolniło się od firmy (wnioskujemy, że odeszło), inny internauta stwierdził: Na szczęście. Wodą i prądem ich, i do pieca.

 

To miał być żart...

Stronę pana Tomasza zapisaliśmy na komputerze, podobnie jak kontrowersyjne zdjęcie i komentarze. Postanowiliśmy skontaktować się z nim, żeby wyjaśnił motywy takiego działania. Poprzez portal społecznościowy zadaliśmy mu pytanie, co chciał osiągnąć poprzez dodanie do zdjęcia firmy Mahle napisu z Oświęcimia. Podkreśliliśmy, że sprawa trafiła do nas poprzez osobę, którą zdjęcie zbulwersowało, podobnie jak redakcję. Pan Tomasz podczas rozmowy powoli zaczął zdawać sobie sprawę, że zdjęcie należy jak najszybciej usunąć, chociaż na początku twierdził inaczej: - A kto powiedział, że ja ten napis dodałem. Na Facebooku nie tylko śmieszne rzeczy się udostępnia. Kiedy wytłumaczyliśmy, że fotografia jest dostępna każdemu użytkownikowi portalu, uświadomił sobie powagę sytuacji.

Osobiście nie spotkałem się ze słowami oburzenia. I też nie chciałem komukolwiek zaszkodzić, a tym bardziej sobie. Ani nikogo obrażać. Była to faktycznie nieprzemyślana publikacja, tym bardziej w statusie publicznym. Nie chciałbym stracić pracy, może niewiele to teraz da, ale jednak usunę ten post – napisał nam. Następnego dnia zdjęcia już nie było.

 

Konsekwencje prawne

- Nie wiem, co zrobię w tej sprawie. Jeśli wasza interwencja nie pomoże, to zgłoszę ją policji –stwierdził anonimowy rozmówca, który poinformował nas o opisywanym zdarzeniu. Kiedy zapytaliśmy, dlaczego sam nie zwrócił uwagi panu Tomaszowi, odparł, że aż tak dobrze go nie zna, a nie chce być postrzegany w zakładzie jako kapuś.

Bodajże najgłośniejsze podobnego typu przypadki miały miejsce w ubiegłym roku. Po odnalezieniu skradzionego napisu z Oświęcimia w jednej z audycji radiowych Kuby Wojewódzkiego prowadzący wypowiedział słowa: - Proponuję teraz wszystkim zabawę w oświęcimskie scrable, za co rozgłośnia zapłaciła odszkodowanie. W innym przypadku, podczas towarzyskiego meczu z Izraelem, konsekwencje wyciągnięto wobec kibiców, którzy wywiesili transparent Jihad Legia.

Jak się okazało, opisany w tym artykule użytkownik fejsa nie miał pojęcia, że zdjęcie może przysporzyć mu kłopotów. - Polskie prawo karne kwalifikuje opisane zachowanie jako występek. Zgodnie z art 256. § 1. kodeksu karnego, kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, popełnia przestępstwo zagrożone karą grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2 – powiedział naszej gazecie radca prawny, Krzysztof Raczyński.

Temat opisujemy ku przestrodze. Trzeba przemyśleć, zanim wrzuci się do neta coś, co może zaważyć na dalszym naszym życiu, a przede wszystkim coś, co powszechnie budzi oburzenie.

 

Artykuł wyświetlono 607 razy
Mapa
Komentarze do artykułu
Small
Waldemar Śliwczyński - 05 luty 2012, 12:16

Kiepski artykuł - kiepsko napisany, kiepsko zredagowany. Długi, ale pozbawiony ważnych elementów - chociażby stanowiska kierownictwa fabryki. Pełen natrętnej, szkolnej dydaktyki. Autor (podpierający się autorytetem całej redakcji) zamiast opisać sytuację wdaje się w ocenę chłopaka, który zamieścił fotomontaż. Zamiast oburzać się święcie przeciwko jego wpisowi na FB można było potraktować ten fakt jako początek tekstu o tym, dlaczego pracownicy firmy niemieckiej odwołują się do symboli związanych z nazizmem chcąc wyrazić swój stosunek do firmy, w której pracują. Może faktycznie traktują tam ludzi nie najlepiej? Chybione jest przytoczenie tego paragrafu w tym konkretnym przypadku. Nie każde użycie symboli nazistowskich jest zabronione, w tym konkretnym przypadku nie ma w ogóle miejsca żadne „propagowanie” ideologii faszystowskiej - to było wyrażenie swojego stosunku do zakładu...

Dodaj komentarz
Informacje o gazecie
Nazwa
Rzecz Krotoszyńska
Wydawca
Lumen Press, sp. z o.o.
Rok założenia
1990
Zasięg
Krotoszyn, Cieszków (woj. dolnośląskie), Kobylin, Koźmin, Pępowo, Pogorzela, Rozdrażew, Sulmierzyce, Zduny
Nakład
4500
Najczęściej czytane
Częstochowską prostytutkę „Kobrę” znają wszyscy, a szczególnie...
Koniec z opłatą za posiadanie psa! Co piaty wągrowczanin migał się...
- Samo więzienie to nie więzienie. Gorsze jest to, że człowiek nie...
Jest piątek, 12 czerwca 2009 roku, godzina 11.00. Karolina* (21...
Najczęściej komentowane
Na blisko milion złotych wycenili biegli majątek ruchomy...
Rodzice uczniów szkoły podstawowej mają konflikt z nauczycielem...
80-letnia Barbara Maćkowiak czuje się oszukana przez...
Bezpańskie psy opuszczą wrzesińskie przytulisko i pojadą do nowego...
Prokuratura i policja bada przyczyny niedzielnej tragedii, do...
Najwyżej oceniane
Mamy za sobą kolejną kampanię wyborczą. Brzydką kampanię, ze...
W sobotę w Wągrowcu gościli Roman Czejarek oraz Sława Bieńczycka...
80-letnia Barbara Maćkowiak czuje się oszukana przez...
- Byliśmy już wszędzie po prośbie, ale znikąd pomocy. Wodę mam stoi...
Mogileńskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej prowadzi na...