Pobierz widget

KLUCZBORK - Na obietnicach się skończyło

Milena Zatylna :: Kulisy Powiatu, 11 styczeń 2013, 14:33
Średnia: 0.0 (0 głosów)
W mieszkaniu pana Mirosława Sowy przy ul. Wolności 10 grzyb i wilgoć zżerają ściany. - To wszystko wina nieszczelnego dachu – mówi lokator. - Remont miał być już dwa lata temu, ale na obietnicach się skończyło.
KLUCZBORK - Na obietnicach się skończyło

- Tu mam pismo, w którym zarządca obiecuje, iż remont dachu będzie w 2010 roku - mówi Mirosław Sowa.

Pan Mirosław Sowa w kamienicy przy ul. Wolności 10 mieszka niemal od pięćdziesięciu lat.

- Nigdy tu nie było takiej wilgoci  – wyjaśnia lokator. - Teraz to problem w całym mieszkaniu. Grzyb dosłownie zżera ściany w pokoju stołowym, kuchni i łazience.

Kamienica jest zabytkowa, ale zaniedbana.

- Nie pamiętam tu jakiś większych remontów oprócz przełożenia dachu kilka lat temu, który nie przyniósł wielkiego efektu – mówi Mirosław Sowa. - Dekarze szpary między dachówkami wypełnili wapnem. Podniesiono nam także czynsz niemalo sto procent. Ale zaraz po pierwszej zimie wapno zaczęło się kruszyć. Teraz dach wygląda jak ser szwajcarski.

Deszcz i śnieg z łatwością dostają się do środka. Nie pomagają nawet miski i garnki – w sumie kilkanaście pojemników, ustawione na strychowej podłodze, by „łapały” wodę.  

- Najgorsze są drobny śnieg i deszcz, podłoga od razu jest pełna wody, dosłownie kałuże – opowiada Rafał Sowa, syn pana Mirosława. - Tam, gdzie na podłodze są deski jeszcze pół biedy, bo drewno wchłonie wodę. Ale tam, gdzie leży tylko goły beton, woda stoi, rozmiękcza sufit, leje się po ścianach i stąd ten grzyb.

W kamienicy są cztery mieszkania własnościowe i dwa komunalne – w jednym z nich mieszkają właśnie Sowowie, ich lokatorzy tworzą wspólnotę mieszkaniową z zarządcą na czele.

- Pisałem pisma i do zarządcy, i do Miejskiego Zarządu Obiektów Komunalnych z pytaniem, kiedy zamierzają się uporać z problemem dziurawego dachu – relacjonuje Mirosław Sowa. - Dostałem odpowiedź, że remont przewidziany jest na 2010 rok. Była nawet podana nazwa firmy, która ma te prace wykonać. Na obietnicach się skończyło. Ale pan Mirosław obietnicę wziął wówczas za dobrą monetę.

- Wyremontowałem mieszkanie, bo byłem pewien, że już nic nie będzie zalewać ścian – wyjaśnia lokator. - W kuchni musiałem zbijać tynki, tak wszystko było zżarte przez wilgoć. Niedługo się cieszyłem czystymi ścianami. Zaraz w stołowym wyszły wykwity, a teraz na ścianach więcej grzyba niż farby. Chociaż byli u mnie wówczas jacyś fachowcy z PZU – bo wspólnota jest ubezpieczona – nie dostałem grosza odszkodowania.

Mirosław Sowa obliczył, że na kolejny remont musiałby wydać 14 tys. zł.

- Policzyłem tylko po pięćdziesiąt złotych za metr kwadratowy, a roboty byłoby tu sporo, bo na pewno nie obeszłoby się bez zbijania tynku, osuszania, położenia gładzi i malowania – wylicza lokator. - Nie stać mnie na taki wydatek. Zresztą póki dach nie zostanie porządnie wyremontowany, nie ma sensu nic robić, bo to wyrzucanie pieniędzy w błoto. Zarządca zarzuca mi, że zalegam z płatnościami i to niby też ma mieć wpływ na termin remontu. Zalegam, owszem, ale jestem na rencie, po udarze, mam 490 złotych na miesiąc, ale i tak staram się zawsze coś więcej wpłacić. Mam najprawdopodobniej początki astmy na co z pewnością wpływ mają warunki w jakich mieszkam. Zwrócę się do lekarza specjalisty o opinię, a później być może będę dochodzić swoich praw na drodze sądowej, bo już jestem bezsilny.

W MZOK – u, który jest administratorem mieszkań komunalnych dowiaduję się, że zarządca nie ma prawa argumentować kwestii braku remontów tym, że lokator zalega z płatnościami.

- Jeśli lokator zalega z płatnościami na fundusz remontowy, wówczas my je regulujemy i nie mamy żadnych zaległości wobec tej wspólnoty – wyjaśnia Cecylia Żłobińska, pracownik działu technicznego MZOK. - Wiem, że dach w tym budynku był w bardzo złym stanie i remont jest koniecznością. W najbliższych dniach skontaktuję się z zarządcą i będą go naciskać, aby tę kwestię wreszcie załatwił.

Nam z zarządcą nie udało się skontaktować. Numer telefonu podany przez MZOK okazał się nieaktualny.

Artykuł wyświetlono 569 razy
Komentarze do artykułu
Dodaj komentarz
Mapa
Informacje o gazecie
Nazwa
Kulisy powiatu Kluczbork-Olesno
Wydawca
Centrum Kolisko
Rok założenia
2003
Zasięg
Powiaty: kluczborski i oleski
Nakład
5500

Jedynka gazety
Small
Najczęściej czytane
Częstochowską prostytutkę „Kobrę” znają wszyscy, a szczególnie...
Szok! Funkcjonariusze z kutnowskiej komendy w biały dzień mieli w...
Zaledwie 22-letni podróżnik wraz ze swymi dwoma towarzyszami marzył...
80-letnia Barbara Maćkowiak czuje się oszukana przez...
Najczęściej komentowane
Kutnowski szpital opanowała biała gorączka! Spółka, która po...
Trzy lata temu „Tygodnik Podhalański” opublikował fragmenty rozmowy...
80-letnia Barbara Maćkowiak czuje się oszukana przez...
Rada Wydawców Stowarzyszenia Gazet Lokalnych oświadcza, iż nie jest...
Pilska telewizja ujawniła niewygodne dla sędziego Mariusza Sygreli...
Najwyżej oceniane
Pobicie przez zamaskowanych bandytów. Uszkodzenie cmentarnego...
Kasia Seredyńska z Trzebnicy i Przemek Maciak z Oławy to dwójka...
Żyje w spartańskich warunkach. Za potrzebą musi chodzić do...
W październiku Bartosz Józwiak z Nowego Folwarku, ogólnopolski szef...
- Nie jesteśmy Niemcami. Chcieliśmy tylko lepszego startu dla...