KĘDZIERZYN- KOŹLE - Płacą paradoksalne „promyczkowe”
Ustawę o pomocy społecznej zmieniono w ubiegłym roku. W myśl nowych zapisów na osoby z zaburzeniami psychicznymi, które korzystają z ośrodków wsparcia, została nałożona miesięczna odpłatność. Do zapłaty zostali zobligowani ci, których dochód netto w rodzinie, na osobę, wynosi 877,50 zł. W przypadku osób samotnych kwota ta sięga 1192,50 zł. Z pomocy Środowiskowego Domu Samopomocy „Promyczek” korzystają osoby starsze, samotnie sprawujące opiekę nad swymi niepełnosprawnymi dziećmi. Dla nich odpłatność sięgająca nawet możliwie najniższej stawki (44 zł miesięcznie) stanowi spory wydatek. Ich dzieci, z tytułu inwalidztwa, otrzymują rentę socjalną. Mimo iż niektórym na co dzień ciężko jest powiązać koniec z końcem, w myśl przepisów muszą uiszczać comiesięczną odpłatność.
Kto może być zwolniony
Zgodnie z art. 64 ustawy o pomocy społecznej osoby wnoszące opłatę za pobyt w domu pomocy społecznej mogą zostać, częściowo lub całkowicie, zwolnione z kosztów. W myśl ustawy ulgi przysługują w szczególności osobom, które wnoszą opłatę za pobyt innych członków rodziny w domu pomocy społecznej, ośrodku wsparcia lub innej placówce,w przypadku których występują uzasadnione okoliczności, zwłaszcza długotrwała choroba, bezrobocie, niepełnosprawność, śmierć członka rodziny, straty materialne powstałe w wyniku klęski żywiołowej lub innych zdarzeń losowych. O zwolnienie mogą się starać także małżonkowie utrzymujący się z jednego świadczenia lub wynagrodzenia, a także zobowiązane do wnoszenia opłaty osoby w ciąży lub samotnie wychowujące dziecko.
Warunkiem zwolnienia jest złożenie wniosku do Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. To tutaj zapada ostateczna decyzja o przyznaniu ulgi. - Po przeprowadzonym przez nas wywiadzie środowiskowym, wydaniu decyzji kierującej, następnie decyzji ustalającej odpłatność, osoby zainteresowane mają prawo złożyć odwołanie od decyzji - mówi Agata Morkis, zastępca dyrektora Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. - Ośrodek Pomocy Społecznej wydaje decyzję po sprawdzeniu wszystkich punktów, które zapisane są w art. 64. Oczywiście jest to uzależnione od wielu czynników.
Złudne nadzieje
Do „Promyczka” swoje dzieci przyprowadzają także osoby starsze, które na co dzień samotnie się nimi opiekują. Prawie wszystkie złożyły do MOPS-u wnioski o zwolnienia. Nie każdemu udało się jednak uzyskać ulgę, choćby częściową.
Stanisław Artuna całe życie przepracował w kopalni, dziś sam boryka się z problemami zdrowotnymi. Samotnie opiekuje się niepełnosprawną córką. Jego poprzedni wniosek o zwolnienie z opłat odrzucono, a naliczone koszty opieki wynoszą 88 zł. Obecnie opłatę udało się obniżyć o 18 zł. Dla mężczyzny to jednak w dalszym ciągu spory wydatek.
Syn Janiny Lipowskiej ma wrzodziejące zapalenie jelita grubego i wymaga specjalnej diety. Podczas składania wniosku o zwolnienie z opłaty pani Janina musiała, podobnie jak inni rodzice, przedstawić faktury za leki oraz dokumenty potwierdzające jej wydatki.
- Nie jestem w stanie udokumentować wszystkiego. Nie będę przecież przedstawiać rachunków ze sklepu. Lekarze niechętnie wystawiają po raz kolejny zaświadczenia– mówi Janina Lipowska. – Pierwotna kwota, jaką miałam uiszczać, wynosiła 62 zł, teraz płacę 46 zł. Niestety, nie wystarcza mi nawet na produkty spożywcze, których wymaga miesięczna dieta syna.
92-letnia Olga Woźniak porusza się z trudnością, jest osobą schorowaną i niedosłyszącą. Codziennie przyprowadza do „Promyczka” swojego niepełnosprawnego, czterdziestokilkuletniego syna. Ona także została obciążona odpłatnością.
- Mam już swoje lata, ciężko jest mi walczyć o swoje– żali sięOlga Woźniak.
Uciążliwa dokumentacja
Osoby ubiegające się o zwolnienie zobowiązane są przedłożyć w MOPS-ie listę wydatków, wśród nich znajdują się także faktury za leki rodziców.
- Jest mi za każdym razem bardzo niezręcznie. Sama posiadam orzeczenie o niepełnosprawności. Nie rozumiem, dlaczego ktoś wnika w moją prywatną historię choroby, dlaczego muszę ją dokumentować, udowadniać, jakie leki i za ile kupuję – żali się Janina Lipowska.
MOPS, zobowiązany ustawą, dokładnie przestrzega odgórnych ustaleń. Zwolniony może być ten, kto udokumentuje zakres swych miesięcznych wydatków.
- Każda z osób korzystających z usług środowiskowego domu samopomocy, wnoszących o zwolnienie z odpłatności, ma obowiązek udokumentować swoją sytuację. Musi ona spełnić kryteria określone w art. 64 ustawy o pomocy społecznej - wyjaśnia Agata Morkis.
Zastępca dyrektora przekonuje, że aby ułatwić osobom zainteresowanym starania o częściowe lub całkowite zwolnienie z opłat, stworzono specjalny arkusz, gdzie wpisuje się odpowiednie informacje. - Jeżeli jednym z powodów, dla których osoba oczekuje zwolnienia, jest długotrwała choroba, musi ona wykazać ponoszone w związku z nią koszty - dodaje Agata Morkis.
Zwolnienia z opłat przyznawane są na sześć miesięcy. Potem znów trzeba złożyć i udokumentować swój wniosek. - Jak tak dalej pójdzie, będziemy zmuszeni zrezygnować z pomocy „Promyczka” – mówi Janina Lipowska.
Do tej pory, z powodu trudnej sytuacji materialnej, wykruszyło się już 14 osób.
Szansa na zwolnienia z opłat?
Pierwsze pomysły zwalniania z opłat osób korzystających z pomocy Środowiskowego Domu Samopomocy „Promyczek” pojawiły się w kwietniu ubiegłego roku. Wtedy to odbyło się spotkanie dyrektor MOPS-u z ówczesnym prezydentem Wiesławem Fąfarą. Pojawiły się zapewnienia, że poszczególne wnioski będą traktowane indywidualnie oraz że rodzicom ubiegającym się o zwolnienia nie będzie się tego utrudniać. Część osób została zwolniona z ponoszenia kosztów całkowicie lub częściowo, niektóre wnioski zostały jednak odrzucone. Poszczególne decyzje obowiązywały przez sześć miesięcy. Po tym okresie problem powrócił.
- Wszelkie zaświadczenia przedstawiane przez rodziców okazują się niewystarczające- mówiła Barbara Kopacz-Mrożek podczas ostatniego posiedzenia komisji zdrowia. - Ustawodawca nie wykazuje wprost, w jaki sposób należy dokumentować sytuacje upoważniające daną osobę do zwolnienia. Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie w Opolu wymaga jedynie oświadczeń od zainteresowanych osób, wyjaśniających powód wnioskowania o zwolnienie. U nas dochodzi niestety do sytuacji paradoksalnych, kiedy 92-letnia kobieta, samotnie wychowująca niepełnosprawnego syna, zostaje obciążona odpłatnością osiemdziesięciu kilku złotych.
Sprawie zwolnień z opłat ma się przyjrzeć, w porozumieniu z MOPS-em, Artur Widłak, zastępca prezydenta miasta ds. społeczno-gospodarczych.
- Pan prezydent poprosił o przedstawienie szczegółowej analizy dotyczącej liczby osób korzystających z usług Środowiskowego Domu Samopomocy „Promyczek”- mówi Agata Morkis. - Dalsze rozmowy będą prowadzone już po zapoznaniu się pana prezydenta z tymi informacjami. My jesteśmy zmuszeni respektować, zmienione w marcu 2010, przepisy ustawy o pomocy społecznej, zgodnie z którymi dochody z tytułu odpłatności za usługi w ŚDS stanowią dochód budżetu państwa.
Artur Widłak przekonuje, że prowadzone analizy mają na celu zwiększenie zakresu zwalniania poszczególnych rodziców z opłat. Zapisów ustawy nie da się zmienić, można jednak w większym stopniu wykorzystać możliwości, jakie daje art. 64 ustawy o pomocy społecznej.
- Każdy przypadek będzie rozpatrzony indywidualnie. Pojawiła się sugestia, by egzekwować zapisy ustawy w mniej restrykcyjny, bardziej przyjazny rodzicom, sposób- tłumaczy Artur Widłak. - Być może wysokość zwolnień z opłat uda się zwiększyć z 30 do 50-60 proc.
Zaloguj się lub Zarejestruj aby dodać komentarz.



