KĘDZIERZYN-KOŹLE - OZPN strzelił sobie w kolano
No cóż, błędy się zdarzają. Ludzi nieomylnych nie ma. Problem w tym, że decyzja ta jest niesprawiedliwa i krzywdząca dla kędzierzyńskiego zespołu. Takich drużyn jak nasza, które nie powinny grać w pucharach, jest w województwie więcej. Dziwne, że konsekwencje poniósł tylko Chemik, a w tym czasie inni nieuprawnieni rozegrali swoje mecze. Myślę, że całe środowisko sportowe czeka na wyjaśnienie bałaganu panującego w Wydziale Gier OZPN-u. Teraz nie ma już wyjścia. Sprawę trzeba uczciwie wyjaśnić do końca.
Polski Związek Piłki Nożnej, delikatnie mówiąc, nie cieszy się poważaniem wśród kibiców. Liczne protesty, bojkoty i inne akcje organizowane przez fanów futbolu przynosiły mniej lub bardziej pożądany skutek. Wszyscy chcieliby reformy zarówno krajowej piłki nożnej, jak i samych struktur związku, ale PZPN trwa niezniszczalny jak skała wśród wzburzonego morza.
Nasz redakcyjny kolega wetknął kij w mrowisko. Wielu ludziom nie spodobało się, że zrobił to na swoim podwórku. Pisząc jednak do lokalnej gazety, ma obowiązek poruszać lokalne tematy. Wiemy, że po naszych publikacjach rozgrywkami pucharowymi na Opolszczyźnie zainteresowały się zarówno władze PZPN-u w Warszawie, jak i ogólnopolskie media.
Piotr Warner uderzył w OZPN, a rykoszetem dostał Chemik. A przecież nie ma w tym jego winy. Piłkarze są od grania, a nie ustalania regulaminów. Dziennikarz zaś musi pisać o wszystkim.
Zaloguj się lub Zarejestruj aby dodać komentarz.



