KĘDZIERZYN-KOŹLE - OZPN idzie w zaparte
Dwudziestego dziewiątego września wydział poukładał wedle uznania pary rundy wstępnej Pucharu Polski na Opolszczyźnie. Nie wiadomo, dlaczego w gronie 64 zespołów znalazły się Śląsk Reńska Wieś i Chemik Kędzierzyn-Koźle, obie drużyny bowiem odpadły z rywalizacji na szczeblu kędzierzyńskiego podokręgu.
- To błąd w druku, bo nie powinno być Śląsk Reńska Wieś, a Unia Reńska Wieś, gdyż zespół z powiatu nyskiego gra w pucharze na szczeblu wojewódzkim – wyjaśnia Józef Czernecki, wiceprzewodniczący wydziału gier.
Dwa dni później w zestawie par nie było już Śląska, ale nie pojawiła się tam również Unia. Natomiast wciąż w zestawie widniał Chemik.
- Zespół z Kędzierzyna-Koźla awansował do ligi okręgowej i dlatego gra w pucharze, bo nie jest ważne, że odpadł na szczeblu podokręgu. To nas nie interesuje - twierdzi Józef Czernecki.
Tymczasem w rozgrywkach pucharowych mają grać zespoły z ligi okręgowej, ale takie, które występowały na tym szczeblu w sezonie 2010/2011 (Chemik grał wtedy w klasie A), co zostało zaznaczone w regulaminie rozgrywek.
- Trochę nas zdziwiło, gdy w zestawie par zobaczyliśmy, że gramy z Chemikiem. Wiemy, że zespół ten odpadł na szczeblu podokręgu i nie powinien grać dalej. Ale skoro już przydzielili nam takiego przeciwnika, to trzeba go podjąć na naszym boisku. Nie mamy zamiaru pisać żadnych protestów. Chcemy sportowo wywalczyć awans – powiedział Andrzej Stachura, prezes Po-Ra-Wia Większyce.
Chemik może postąpić fair i wycofać się z rozgrywek, ale w klubie uważają, że to nie ich wina, co zdecydowały władze w Opolu.
- Dla nas najważniejsze są rozgrywki ligowe. Na nich się skupiamy, bo myślimy o awansie. Puchar i gra w nim to na razie taka wartość dodana. Nie zamierzamy się z niego wycofywać i będziemy w sobotę grać w Większycach – przyznał prezes Chemika Piotr Niewadzisz.
Wycofanie się z rozgrywek pucharowych na Opolszczyźnie nie pociąga za sobą żadnej kary.
- Jeśli jakaś drużyna chce się wycofać z rozgrywek pucharowych, powinna wysłać do nas pismo, tak jak uczyniła to Victoria Dobrzyń. Po prostu przeciwnik Victorii, czyli Śląsk Łubniany, uzyskał awans bez konieczności gry, a Victoria nie została ukarana karą finansową. I tak może uczynić każdy zespół. Ale jeśli drużyna nie wycofa się oficjalnie z rozgrywek, a nie przybędzie na mecz, to może być ukarana kilkusetzłotową karą – poinformował Józef Czernecki.
Co ciekawe, żaden klub z naszego powiatu nie otrzymał jakiejkolwiek informacji o tym, że gra w pucharze, oraz z kim i kiedy rozgrywa mecz.
- Jedyna informacja o tym, że RTS Odra Kędzierzyn-Koźle gra swój pucharowy mecz u siebie z Orłem Dzierżysław, pojawiła się na stronie internetowej OZPN-u. Nie otrzymaliśmy w tej sprawie żadnego oficjalnego pisma - powiedział nam Adrian Stobrawe, prezes RTS-u.
Próbowaliśmy się dowiedzieć w Polskim Związku Piłki Nożnej, czy postępowanie OZPN-u w sprawie pucharowych występów Chemika jest prawidłowe. Na razie nie otrzymaliśmy z Warszawy żadnej odpowiedzi.
Zaloguj się lub Zarejestruj aby dodać komentarz.



