KĘDZIERZYN-KOŹLE - Nie czcić rocznicy, tylko pamiętać o ludziach
Obchody upamiętniające rocznicę wprowadzenia stanu wojennego odbyły się w całym kraju. Nie inaczej było w Kędzierzynie-Koźlu. W niedzielne przedpołudnie w kościele pw. św. Eugeniusza de Mazenoda odprawiono uroczystą mszę świętą. Później uroczystości przeniosły się do Domu Kultury „Chemik”. Tam uhonorowano działaczy „Solidarności”, uczestników tamtych wydarzeń. Ludzi, którzy walczyli o wolną Polskę i w różny sposób cierpieli za swoje czyny. Pamiątkowe medale wręczono osobom internowanym i działającym w konspiracji z miasta i powiatu.
W nocy zapukali do drzwi
Zanim o szóstej rano Polskie Radio wyemitowało przemówienie Jaruzelskiego o wprowadzeniu stanu wojennego, w nocy milicja i ZOMO rozpoczęły szeroko zakrojoną akcję aresztowań działaczy opozycji. Do zatrzymań doszło też w Kędzierzynie-Koźlu. Z soboty na niedzielę milicja zatrzymała kilkunastu pracowników największych zakładów w mieście: dwóch delegatów na Zjazd Delegatów Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” - Antoniego Szotę i Tadeusza Kraśnika, a także Lidię Kubiczek, Kazimierza Klucznika, Andrzeja Labochę, Zygmunta Anczewskiego, Ryszarda Babiarza, Stanisława Boguszewskiego, Mieczysława Piątka, Janusza Rudnickiego, Ireneusza Staniszewskiego i Józefa Szymańskiego. 14 grudnia zatrzymano Helenę Wojtowicz i Józefa Podsiedlika, a dzień później Grzegorza Olejarczyka. W kolejnych dniach do grona aresztowanych dołączyli: Daniela Hałgas, Zbigniew Kwaśnicki, Andrzej Molendowicz, Emil Matuszyk, Mieczysław Dec i Stanisław Sioła. Najdłużej w więzieniu przebywali Antoni Szota i Emil Matuszyk, których wypuszczono dopiero 25 listopada 1982 roku.
- Wśród nas brakuje wielu osób. To bezimienni działacze, do których pewnie nie udało się dotrzeć. Byliśmy zakonspirowani w małych grupach, żeby nie wpaść, bo wiadomo było, że wtedy wszystkie ściany miały uszy. Myślę, że my tu symbolicznie przyjmujemy odznaczenia za nich wszystkich. Chodzi głównie o to, żeby pamięć o nich nie zginęła. Wszyscy razem walczyliśmy o wolną Polskę – powiedziała Urszula Matuszyk, żona nieżyjącego już Emila Matuszyka, który w wolnej Polsce był drugim, po Antonim Szocie, przewodniczącym Rady Miasta w Kędzierzynie-Koźlu.
Zeszli do podziemia
Wprowadzenie stanu wojennego nie zlikwidowało „Solidarności”. Działacze, którzy nie zostali internowani, zeszli do podziemia. Pojawiło się wielu nowych, młodych ludzi. W tym czasie w Kędzierzynie-Koźlu powstała podziemna rozgłośnia radiowa, jedna z pierwszych w kraju. Drukowano i kolportowano gazetę „Przed Jutrem”, a także różne ulotki, a na murach malowano solidarnościowe hasła. Do grupy zaangażowanej w taką działalność należeli m.in.: Bronisław Bobiński, Ryszard Siwacki, Zdzisław Niewadzisz, Władysław Lichorobiec, Jerzy Jasiewicz, Urszula Matuszyk, Anna Krzyżanowska, Irena Batorska, Elżbieta Lewandowska, Halina Skrzydlewska, Krystyna Niedźwiecka, Maciej Ślęczek, Edward Rycharski i Leszek Bury.
Niektórych z wymienionych tu osób nie ma już wśród żyjących. Inni mieszkają za granicą. Na uroczystości zjawiło się dwudziestu działaczy, którym wręczono pamiątkowe medale.
- Stan wojenny to jedno z najczarniejszych wydarzeń w powojennej Polsce. 13 grudnia 1981 roku zniszczono nadzieje Polaków na demokratyczne zmiany. Na wiele lat zatrzymano rozwój kraju. Tysiącom ludzi represje stanu wojennego zniszczyły życie osobiste czy zawodowe. Jego skutki wielu odczuwa do dziś. Niestety, sprawcy tamtych wydarzeń pozostają wciąż bezkarni. Ofiarom represji i ich rodzinom pozostaje moralna satysfakcja, że w swoim życiu dokonali właściwych wyborów i że ich cierpienia nie poszły na marne - mówi Hanna Wierzbicka, sekretarz Zarządu Regionu NSZZ „Solidarność” Śląska Opolskiego. – Nie przyszliśmy tu, żeby czcić tę rocznicę. Przyszliśmy po to, żeby pokłonić się wszystkim tym, którzy przyczynili się do tego, że żyjemy dziś w wolnej Polsce.
Manufaktura pod komisariatem
Część oficjalna zakończyła się inscenizacją „Możemy wybaczyć, lecz nigdy nie zapomnimy. 30 rocznica wprowadzenia Stanu Wojennego w Polsce” w wykonaniu młodzieży z II Liceum Ogólnokształcącego pod kierunkiem Marzanny Gądek-Radwanowskiej.
W holu domu kultury można też było obejrzeć okolicznościową wystawę na temat historii stanu wojennego, jego ofiar, losu internowanych, działalności podziemia czy Kościoła. Były też rysunki satyryczne szydzące z ustroju, a także znaczki drugiego obiegu, wydawane w podziemiu i nieuznawane przez władze PRL.
Jednymi z ciekawszych eksponatów były oryginalne znaczki o nominale 75 i 50 zł, przedstawiające Jana Pawła II i kardynała Stefana Wyszyńskiego, które w 1983 roku wydała Solidarność Walcząca.
- Matrycę tych znaczków wykonano w Czechach, a zostały przekazane na naszą stronę podczas jednego ze spotkań opozycjonistów na Śnieżce w Karkonoszach – opowiada Andrzej Krzysztoń, filatelista, który użyczył swoich zbiorów na wystawę. – Produkcję podziemnych znaczków prowadzono w warsztacie samochodowym we Wrocławiu, zaledwie 200 metrów od komisariatu. Manufaktura wpadła, gdy jeden z milicjantów zorientował się, że pracownicy noszą duże ilości farby drukarskiej do warsztatu.
Organizatorami uroczystości były: Rada Oddziału Zarządu Regionu NSZZ „Solidarność” Śląska Opolskiego w Kędzierzynie-Koźlu z przewodniczącym Mariuszem Pilichowskim oraz starostwo powiatowe i prezydent miasta.
Zaloguj się lub Zarejestruj aby dodać komentarz.



