KĘDZIERZYN-KOŹLE - Ironman chce działać
Zajfert jest jednym z niewielu, którzy pamiętają początki triathlonu w Polsce. Karierę rozpoczął 14 lipca 1984 roku w Poznaniu, gdzie zajął drugie miejsce. Przegrał wtedy tylko z ówczesnym mistrzem świata w pięcioboju nowoczesnym, Janem Olesińskim. Przez te wszystkie lata blisko dwieście razy kończył zmagania na medalowym miejscu. Zajął też czwarte miejsce w mistrzostwach Europy i szóste w mistrzostwach świata. Do dziś z powodzeniem uczestniczy w licznych zawodach. W swojej kategorii wiekowej nie ma sobie równych.
A było tak pięknie
Zawody triathlonowe w Kędzierzynie-Koźlu mają długą tradycję. Pierwsze odbyły się 30 sierpnia 1992 roku. Zawodnicy musieli wówczas przepłynąć 0,5 km, pokonać na rowerze 22 km oraz przebiec 4 km. Wystartowało zaledwie 18 śmiałków. Triumfował Piotr Gritzner z Kędzierzyna-Koźla. Organizację zawodów przerwano po powodzi w 1997 roku. Kolejna impreza, już na dystansie olimpijskim: 1,5 km do przepłynięcia, 40 km do pokonania na rowerze oraz 10 km do przebiegnięcia, odbyła się w 2000 roku. W kolejnych latach odbywały się u nas: mistrzostwa Polski weteranów, Puchar Polski oraz mistrzostw Polski seniorów, młodzieżowców i juniorów. Bardzo dobra organizacja imprez i duże zaangażowanie władz miasta zaowocowały przyznaniem nam prawa do przeprowadzenia rywalizacji w Pucharze Europy. Cztery edycje tej imprezy odbyły się w latach 2006-2009.
Miasto rezygnuje
Później nad Odrą miały odbyć się młodzieżowe mistrzostwa Europy oraz Puchar Europy juniorów. Ich organizację w 2010 roku przerwała powódź. Miały zostać powtórzone w sierpniu tego roku. W międzyczasie w mieście zmieniły się władze. Prezydent Tomasz Wantuła uznał, że organizacja imprezy jest za droga i że budżetu miasta nie stać na tak duży wydatek. Nie doszło do porozumienia z władzami Polskiego Związku Triathlonu i nasz kraj stracił tę imprezę.
Na pierwszy puchar w 2006 roku wydano około 400 tys. zł. Z roku na rok koszty imprezy rosły, ale trzeba przyznać, że i rozmach był większy. Brakowało jednak sponsora strategicznego, a dziury w budżecie imprezy trzeba było łatać z miejskiej kasy.
W tym roku triathlonu w Kędzierzynie-Koźlu nie było. Nic nie wskazuje na to, że powróci w 2012 roku. Choć prezydent Wantuła twierdzi, że temat imprezy triathlonowej niższej rangi nie jest zamknięty, teraz miasto żyje wyścigiem kolarskim Tour de Pologne (pisaliśmy o tym na początku października). Na dodatek w przyszłym roku polska edycja Pucharu Europy w triathlonie ma się odbyć w Poznaniu.
Zmarnowana szansa?
Niestety, przez lata świetności triathlonu w Kędzierzynie-Koźlu nie powstała sekcja sportowa, o co apelowaliśmy na łamach „Lokalnej”. Były ogromne pieniądze na imprezę, ale zabrakło drobnych na założenie klubu i szkolenie młodzieży.
Nie brakuje w mieście znanych zawodników, których sukcesy mogłyby stać się motorem napędowym takiej sekcji. Ewa Komander to wielokrotna medalistka mistrzostw Polski i zwyciężczyni zawodów zaliczanych do Pucharu Europy. Ostatnio startowała w barwach Olimpii Poznań. Obecnie nie jest związana z żadnym klubem. Mariola Krzemińska i Natalia Rypel zdobywają tytuły w barwach AZS AWF Katowice. Jedynie niezrzeszeni weterani, Janusz Misiaszek i Stanisław Zajfert, reprezentują barwy Kędzierzyna-Koźla. Ten ostatni, mimo że w 2004 roku pożegnał się z triathlonem i miał kilkuletnią przerwę, znów wrócił na trasy. Teraz ponownie chciałby skrzyknąć miłośników tej dyscypliny.
Znane twarze promują
- Przed laty, przez krótki okres, działała sekcja triathlonu w MMKS-ie. Na razie nie myślę o żadnej sekcji, bo na to trzeba mieć odpowiednie środki. Chciałbym dowiedzieć się, czy są w mieście sympatycy tego sportu, którzy może trenują amatorsko albo którzy chcieliby zacząć. Ja oferuję im swoją pomoc. Łatwiej robić coś razem – uważa Stanisław Zajfert.
Spotkanie miłośników triathlonu zaplanowano na środę (16 listopada) na godz. 18 na krytej pływalni (al. Jana Pawła II).
Zajfert uważa, że wraz z powstaniem Akademii Triathlonu – portalu społecznościowego, który firmują tak znani sympatycy triathlonu, jak dziennikarz Łukasz Grass oraz aktorzy Piotr Adamczyk, Tomasz Karolak i Bartłomiej Topa, dyscyplina ta ma szansę stać się bardziej popularną i modną. Nasz człowiek z żelaza chciałby, aby znów organizowano zawody w naszym mieście.
- Każda inicjatywa, która ma na celu integrowanie byłych bądź obecnych zawodników, a także zachęcanie nowych miłośników triathlonu do wspólnych treningów i spotkań, jest pożądana. Nie trzeba od razu trenować zawodowo. Warto ćwiczyć dla zdrowia. Uprawianie każdego sportu jest świetną formą spędzania wolnego czasu – uważa wielokrotna medalistka mistrzostw Polski Ewa Komander.
Zaloguj się lub Zarejestruj aby dodać komentarz.



