Historia sprzed setek lat wydobyta spod ziemi
Stanowisko archeologiczne na ul. Św. Floriana odkryte zostało podczas prac związanych z budową ulicy, która prowadzić będzie od ul. Mostowej przez park Błonie do ul. św. Floriana. Na odkrycie natrafili pracownicy łowickiego Zakładu Robót Instalacyjno-Inżynieryjnych "Cewokan" Krzysztofa Cichego. Firma wykonuje kanalizację deszczową związaną z inwestycją. Gdy łyżka koparki wydobyła na zewnątrz duży fragment belki, natychmiast przerwano pracę sprzętem, kontynuując pracę ręcznymi narzędziami.
Przypomnijmy, że dokładnie miesiąc temu - 13 lutego, pracownicy innej brygady "Cewokanu", w parku Błonie znaleźli zabytkowe macewy. - Panowie są bardzo doświadczeni i wiedzą już na co mają zwracać uwagę - mówi Dałek-Trudnowska. Tym razem do pomocy przy doczyszczaniu znalezionego obiektu poproszono uczniów z I LO. Przez dwie godziny lekcyjne w miejscu tym pracowali uczniowie klasy II humanistycznej.
Odkryty w trakcie prac archeologicznych budynek ma długość 20 m. Drewno, z którego był wykonany, jest doskonale zachowane. Jest to drzewo liściaste, bardzo twarde, prawdopodobnie dąb lub grab. Największy z widocznych w profilu bali ma średnicę 40 cm i 4 m długości. Z odsłoniętego budynku do naszych czasów zachowała się tylko podłoga. Część budynku została zniszczona mechanicznie w trakcie prac przy zakładaniu w tym miejscu kanalizacji deszczowej. Dokładna data prowadzenia tamtych prac nie została ustalona, wiadomo, że było to po II wojnie światowej. Od strony parku budynek jest gorzej zachowany i widoczne są fragmenty spalonego drewna. Można przypuszczać, że uległ on zniszczeniu podczas jednego z pożarów, jakie w tamtych wiekach przeszły w tej części Łowicza. Jeden z nich miał miejsce w 1620 roku, drugi w 1726 - i ta data zniszczeń jest bardziej prawdopodobna.
W profilu nad podłogą zalegało wiele kości bydła rogatego i kóz. Datowanie na podstawie materiału ceramicznego określa wiek tej budowli na XVII lub XVIII wiek. Od strony ul. Podrzecznej uwidoczniły się kamienie o średnicy 20 - 30 cm. Zdaniem archeolog było nimi wyłożone podwórko. Prawdopodobnie budowla ta sięga jeszcze około 1 metra w stronę budynku straży, a dalej można byłoby znaleźć ślady ówczesnej ulicy. Tezę potwierdza fakt, że ulica ta, znacznie węższa od obecnej, widoczna jest na mapach z XVII i XVIII wieku.
Pod budynkiem znajduje się warstwa nasycona dziesiątkami fragmentów skórzanych rzemieni, fragmentów obuwia wykonanego z wyprawionej skóry. Być może był to śmietnik lub miejsce składowania odpadów. Pół metra poniżej tej warstwy znajduje się brukowana ulica. Materiał ceramiczny znaleziony w warstwie poniżej bruku datowany jest na XIII - XV wiek.
- Badania prowadzone jeszcze głębiej pozwoliłyby być może odkryć ślady osadnictwa pradziejowego, ponieważ wzdłuż koryta Bzury rozlokowane są liczne stanowiska kultury przeworskiej - uważa Ewa Dałek-Trudnowka.
Zaloguj się lub Zarejestruj aby dodać komentarz.



