Pobierz widget

FELIETON KOWALCZE - Egzorcyści potrzebni

Daniel Bochnak, 22 styczeń 2012, 22:11
Średnia: 0.0 (0 głosów)
Przed laty zaprzyjaźniony franciszkanin ostro zareagował na palące się w moim domu kadzidełka. Ciekawe, z jakiego opakowania wyciągnął swoje sejmowe kadzidełka szef Ruchu?
FELIETON KOWALCZE - Egzorcyści potrzebni
FELIETON KOWALCZE - Egzorcyści potrzebni

Opętanie

Tydzień stycznia od wielu lat zajmuje nam próba spotkania oraz wspólna modlitwa o jedność chrześcijan. A przecież kilka, może lepiej napisać kilkanaście odmian chrystianizmu spotkamy na Ziemi Kłodzkiej bez kłopotu. Więc jest się z kim spotykać. Znalazłem dla potrzeb tego felietonu wspólną, a właściwie nigdy nie wyliczaną, cechę. Bo to, że wspólnie wierzymy w Jezusa, to truizm. Że ufamy w zbawienie to także łączący nas pewnik. Wreszcie, że w Chrystusie zwycięstwo, to pogląd jednoczący nas jeszcze bardziej. A cóż takiego łączy nas tak mniej dobitnie? I tutaj przypomniałem sobie homilie, które mówił do nas w czasie rekolekcji adwentowych w kościele Podwyższenia Krzyża Świętego w Kłodzku ksiądz Aleksander z białoruskiej parafii. Wśród wielu spraw i problemów, jakie pomagał nam rozwikływać ze współczesnej cywilizacji ważne miejsce zajęło opętanie. Rekolekcjonista ma w tej dziedzinie swoje spore doświadczenie. Sam jest egzorcystą. Jak dowodził na konkretnych przykładach działania złych duchów są coraz częstsze, bo skarb wiary (tak tak coraz rzadszy skarb!) kusi do działania, do zagarnięcia go. Bo wierzący są godni ataku!

A cała sprawa rozumowego traktowania każdego objawu naszego życia i naszej aktywności to zasadnicza trudność. Bo jeszcze oświeceniowe postawienie rozumu ponad wszystkim do dziś nie daje nam spokoju. Bo co tu kryć? Nie mówimy poważnie o szatanie, o złych duchach, opętaniu. To są wyłącznie metafory. Sceptycyzm połączony z racjonalizmem i… w żaden sposób nie możemy wziąć na poważnie tych średniowiecznych „przesądów” o uleganiu złym duchom. Tak więc rozum odrzuca, bo wyszkolony, media jeszcze dołożą do tego sympatyczną historię ubraną w sprawny scenariusz i nie ma siły, żebyśmy mogli poważnie rozmawiać o potrzebie rozważnego traktowania sił pętających naszą wolną, dobrą wolę.

Ksiądz Aleksander dodaje, że nieprzecenioną rolę we wzroście liczby opętań odgrywa Internet, który oprócz izolacji od ludzi i wspólnoty, daje, nadmiernym użytkownikom, poczucie władzy nad wieloma przestrzeniami, w tym nad swoją psychiką. I tutaj dodatek – praca egzorcysty jest poprzedzona solidną robotą psychiatry. Bo to, co dzieje się z kimś to mogą być przecież problemy psychiczne. Trzeba je starannie zbadać. I wreszcie na porządne zakończenie fragmentów z przekazów katolickiego białoruskiego egzorcysty: podstawa wiary dla rozdzielonych dziś (jeszcze) chrześcijan, czyli ewangelia, zawiera opisy skutecznych, jeśli idzie o wyleczenie, spotkań Jezusa z opętanymi. Chrystus nie tylko pracuje z nimi, modli się za nich, ale ani jeden raz nie zaprzecza istnieniu takiego nieszczęścia ludzkiego. No więc wracam do tego, nieczęsto wspominanego, łącznika chrześcijan różnych wyznań – otóż każde z nich ma, szanuje i wykorzystuje umiejętności egzorcystów.  W czasie spotkania przy kolacji ksiądz Aleksander niespokojnie spoglądał na maski, zawieszone nad kominkiem w domu gospodarzy, a w którymś momencie nie wytrzymał i zaczął o nie rozpytywać. Skończyło się ich spaleniem, po modlitwie przeciw opętaniu.

Z tych samych regionów inne doświadczenie: przed laty zaprzyjaźniony franciszkanin ostro zareagował na palące się w moim domu kadzidełka. Dlaczego? Twierdził, że wcale nie wiemy, czy napisy na opakowaniu to nie modlitwy. Może do złych duchów? Ciekawe, z jakiego opakowania wyciągnął swoje sejmowe kadzidełka szef Ruchu?

 


 

Mieczysław Kowalcze 

Polonista, historyk, dziennikarz, pedagog w pracy i życiu. Od wielu lat związany z Zespołem Szkół Społecznych oraz Kłodzkim Towarzystwem Oświatowym. Autor i współtwórca wielu wydawnictw i publikacji. Zupełnie od niedawna działacz Klubu Otwartej Kultury. Niemożliwe jest go nie znać, taki z niego społecznik. Lubiany i szanowany przez wszystkich. Ale skromny, więc na tyle o nim wystarczy.


 

Artykuł wyświetlono 178 razy
Komentarze do artykułu
Dodaj komentarz
Informacje o gazecie
Nazwa
Gazeta Kłodzka
Wydawca
Intergol
Rok założenia
2009
Zasięg
miasto Kłodzko, gmina Kłodzko, miasto i gmina Bystrzyca Kłodzka, Polanica-Zdrój
Nakład
2000
Najczęściej czytane
Częstochowską prostytutkę „Kobrę” znają wszyscy, a szczególnie...
Koniec z opłatą za posiadanie psa! Co piaty wągrowczanin migał się...
- Samo więzienie to nie więzienie. Gorsze jest to, że człowiek nie...
Jest piątek, 12 czerwca 2009 roku, godzina 11.00. Karolina* (21...
Najczęściej komentowane
Na blisko milion złotych wycenili biegli majątek ruchomy...
Prokuratura i policja bada przyczyny niedzielnej tragedii, do...
Bezpańskie psy opuszczą wrzesińskie przytulisko i pojadą do nowego...
80-letnia Barbara Maćkowiak czuje się oszukana przez...
W Trzebnicy odbył się Maraton Rowerowy Żądło Szerszenia. W sumie z...
Najwyżej oceniane
To, co usłyszałem od osób decydujących o tym, czy zostaniemy...
Edward Budny, słynny trener biegaczy narciarskich, wspomina jednego...
Kupno kamiennego nagrobka to inwestycja na dziesiątki lat. Warto...
Z doktorem Januszem CHOLEWIŃSKIM, specjalistą medycyny paliatywnej,...
Gdyby nie Maria Czernik, dyrektor Gminnego Centrum Kultury i...