Pobierz widget
Kiedy za oknem mróz, kaloryfer musi być gorący

DĘBICA - MPEC spalał 200 ton węgla na dobę

Janusz Grajcar, 14 luty 2012, 12:05
Średnia: 0.0 (0 głosów)
Na przełomie stycznia i lutego 2006 roku nagłego spadku temperatury nie wytrzymała rura dostarczająca ciepło z Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej do os. Robotnicza i Pana Tadeusza. Ich mieszkańcy przez cały dzień mieli zimne kaloryfery. W tym, pomimo ostrych mrozów, do tak poważnej awarii nie doszło. Zdarzały się mniejsze, które były szybko usuwane.
DĘBICA - MPEC spalał 200 ton węgla na dobę

MPEC zapewnia ogrzewanie dla centralnej części miasta: od szpitala po Szkołę Podstawową nr 11, od os. Pana Tadeusza po os. Słoneczne. Ogrzewana jest powierzchnia 550 tys. metrów kwadratowych. Zaopatrzenie w ciepło dla połowy Dębicy zapewniają trzy główne magistrale.

Żeby jednak dotarło ono do naszych mieszkań, musi najpierw zostać wyprodukowane. Im niższa temperatura na zewnątrz, z tym większą mocą muszą pracować kotły, i tym więcej trzeba spalić miału węglowego. Podczas ostatniej fali mrozów, która ścisnęła Dębicę na ponad dwa tygodnie, dziennie spalano go w MPEC-u prawie 200 ton.

- To mniej więcej 3 wagony kolejowe – wyjaśnia Tomasz Wróbel, prezes przedsiębiorstwa.

Woda podgrzewana była dzięki temu do 110-120 st. C. Dzięki podwyższonemu ciśnieniu nie zamieniała się jednak w parę, ale pozostowała cieczą i rurociągami o łącznej długości 30 kilometrów być dostarczona do mieszkań 24,5 tysiąca dębiczan, w tym do 70 domów jednorodzinnych.

Co godzinę z ul. Rzecznej, gdzie mieści się MPEC, na miasto wypływało 750-800 metrów sześciennych gorącej wody. W rurociągu krąży jej nieustannie 1200 metrów sześciennych.

 MPEC obsługuje oprócz tego siedem kotłowni gazowych. Znajdują się one tam, gdzie nie opłacało się doprowadzać rurociągu, którym ciepło płynie z ul. Rzecznej. Przez ostatnie dwa tygodnie spalano w nich wszystkich razem wziętych 250 metrów sześciennych gazu na dobę. Dostarczane przez nie ciepło stanowiło jednak jedynie 7 procent z produkowanego przez miejską spółkę.

Lutowy szczyt grzewczy w pierwszej kolejności na swoich kieszeniach odczują mieszkańcy podłączonych do sieci domów jednorodzinnych. A także tych, u których ogrzewanie w mieszkaniach zapewniają kotłownie gazowe. Im przyjdzie zapłacić wyższe rachunki już w marcu.

- W blokach stawki są stałe, ale ta sytuacja może być argumentem dla zarządzających, żeby je podnieść – mówi prezes Wróbel.

Dodaje, że podwyżki te zostaną wprowadzone prawdopodobnie dopiero we wrześniu. Koszt produkcji ciepła wzrósł w tym roku dość drastycznie. Wpływ na to miała podwyżka ceny węgla aż o 25 procent. A i gaz przecież też nie taniał.

Artykuł wyświetlono 139 razy
Mapa
Komentarze do artykułu
Dodaj komentarz
Informacje o gazecie
Nazwa
Obserwator Lokalny
Wydawca
Agencja Wydawnicza Agard
Rok założenia
1999
Zasięg
powiat dębicki
Nakład
9500
Najczęściej czytane
Częstochowską prostytutkę „Kobrę” znają wszyscy, a szczególnie...
Koniec z opłatą za posiadanie psa! Co piaty wągrowczanin migał się...
- Samo więzienie to nie więzienie. Gorsze jest to, że człowiek nie...
Jest piątek, 12 czerwca 2009 roku, godzina 11.00. Karolina* (21...
Najczęściej komentowane
Na blisko milion złotych wycenili biegli majątek ruchomy...
Prokuratura i policja bada przyczyny niedzielnej tragedii, do...
Rodzice uczniów szkoły podstawowej mają konflikt z nauczycielem...
W Trzebnicy odbył się Maraton Rowerowy Żądło Szerszenia. W sumie z...
Bezpańskie psy opuszczą wrzesińskie przytulisko i pojadą do nowego...
Najwyżej oceniane
Na kutnowskich Azorach i Majdanach wrze jak w ulu. Wszystko za...
Janusz Piętka za pośrednictwem portalu aukcyjnego Allegro kupił...
29 września w kaliskim Sądzie Okręgowym odbyła się kolejna rozprawa...
9-etni Mateusz Leśniewicz z Długołęki (gmina Kobylin) został...
To naprawdę są ludzie bez skrupułów. Przez kilka tygodni brutalnie...