Burmistrz Kcyni zapewnia, że nie jest próżny
Urząd nie osoba
Grawerowanie nazwisk na planowanych insygniach burmistrza Piotra Hemmerlinga i przewodniczącej Rady Miejskiej Gabrieli Repczyńskiej zbudziło niezadowolenie i uwagi ze strony czytelników. Nie kwestionowali oni samych łańcuchów jako insygniów władzy samorządowej, ale wyrażali dezaprobatę co do zamiaru grawerowania nazwisk obu tych osób. - Przecież za niespełna trzy lata, a może i wcześniej, bo wszystko się może przecież zdarzyć, insygnia te mogą stracić ważność, nikt dziś nie jest w stanie zapewnić, że te same osoby przy następnych wyborach zdobędą poparcie społeczeństwa. Dlatego też uważam, że zamieszczanie nazwisk na trzy lata jest marnotrawieniem publicznych pieniędzy - tłumaczył jeden z czytelników.
Musimy bo przepisy
Burmistrz Piotr Hemmerling wprowadzając do uchwały w sprawie przyjęcia projektu wzorów insygniów Gminy Kcynia w postaci łańcucha burmistrza i przewodniczącej, na sesji Rady Miejskiej tłumaczył, że nazwiska mają zostać umieszczone na rewersie i nie z jego inicjatywy.
- Na wniosek komitetu organizacyjnego 750-lecia Kcyni rozpoczęliśmy przygotowania do nadania tych insygniów, co wynika z pewnej tradycji, pewnych dobrych zwyczajów, które funkcjonują w samorządach, tym bardziej, że w tym roku czeka nas wiele uroczystości jubileuszowych i momentów, w których dobrze by było, by burmistrz i przewodnicząca wyróżniając się w takich insygniach występowali - tłumaczył burmistrz.
Zapewniał, że nie było dążeniem, ani jego, ani przewodniczącej Rady, by ich nazwiska tam się znalazły, a wynika to z obecnie funkcjonujących przepisów. Zaproponowane dla Kcyni insygnia mają na rewersie miejsce na kolejne dziesięć czy więcej nazwisk, które jubiler będzie mógł wygrawerować. Informacja będzie pamiątkowa, imię, nazwisko i rok.
- To nie wynika z mojej próżności, daleki jestem od tego i wręcz skłonny zabronić używania mojego nazwiska, ale wiem, że to w świetle obowiązujących przepisów, które ustanawia komisja heraldyczna przy Ministerstwie Spraw Wewnętrznych. Gdyby zabrakło nazwiska, komisja może odrzucić wzór i wówczas pani wojewoda mogłaby uchylić naszą uchwałę - zapewniał Piotr Hemmerling.
Sekretarz gminy Rafał Heftowicz zaznaczył, że póki co jest to tylko projekt insygniów, dopiero po wyrażeniu opinii komisji heraldycznej projekt wróci pod obrady radnych i dopiero wówczas zostanie podjęta stosowna uchwała. Sekretarz poinformował, że projekt uchwały przygotował wspólnie z inspektorem promocji.
- Początkowo nie planowaliśmy umieszczania nazwisk, jednak w toku prac okazało się, że istnieją podstawowe zasady sporządzenia łańcucha, które określa komisja heraldyczna i z nich wynika, że na rewersie wskazane jest umieszczanie imion, nazwisk i dat - tłumaczył Rafał Heftowicz. Dodał, że na rewersie będą miejsca na kolejne nazwiska użytkowników oraz rok wręczenia.
- Pamiętam, że w poprzedniej kadencji był już taki zamiar, ale jakoś odeszło w zapomnienie, więc wśród radnych nie ma uwag - tłumaczyła Anna Borkowska, zapewniając, że umieszczenie nazwisk jest wspomnieniem dla potomnych, mogą się zmieniać osoby pozostanie pamiątka.
W dyskusji Józef Marosz zaznaczył, że historia burmistrzów nie zaczyna się od obecnej kadencji i tym bardziej, że ma to być wydarzenie na jubileusz miasta to powinno się uwzględnić również poprzednich burmistrzów.
Uchwała w sprawie przyjęcia projektu wzoru insygniów Gminy Kcynia w postaci łańcucha przewodniczącego Rady Miejskiej i burmistrza Kcyni podjęta została jednogłośnie.
Warszawa zaprzecza
Grzegorz Latos - sekretarz Komisji Heraldycznej przy Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji zapewnił nas, że komisja nie czyniła żadnych ustaleń z Gminą Kcynia w tym zakresie, ostatnią korespondencję mają z 2008 roku i dotyczyła hejnału. W związku z tym nie ma mowy o tym, aby zalecała zamieszczenie imion i nazwisk na rewersie insygniów.
Rafał Heftowicz sekretarz Gminy Kcynia wyjaśnił nam, że taką informację o konieczności zamieszczeniu grawerów na rewersie przekazał artysta plastyk Michał Kusiorski z Olsztyna opracowujący wzór insygniów. Sekretarz zapewnia, że poinformował on kcyński ratusz o zasadach sporządzania łańcucha określonych przez Komisję Heraldyczną i to z jego pisma wynika, że wskazane jest grawerowanie kolejnych nazwisk. Grzegorz Latos potwierdził, że jest to wskazane, ale nie stanowi wymogu formalnego. - Jest to najmniej ważne, najbardziej istotną sprawą jest herb, który decyduje o opinii i od tego trzeba zacząć. Brak grawerów na rewersie czy ich zamieszczenie nie ma wpływu na negatywną opinię Komisji Heraldycznej - zapewnił Grzegorz Latos.
Insygnia w postaci łańcucha przewodniczącego Rady Miejskiej i burmistrza mają również gminy Żnin i Szubin oraz starostwo w Nakle. Żaden z nich na rewersie nie ma nazwisk kolejnych noszących je urzędników.
Film można zobaczyć w zakładce Pałuki TV na stronie www.paluki.tygodnik.pl
Pokazali Wam te przepisy, na które się powołują? To by definitywnie rozstrzygnęło spór - muszą być wygrawerowane nazwiska, czy nie muszą? Latos mówi, że tylko mogą (ale nie muszą) być wygrawerowane nazwiska - ale i Latosa można sprawdzić porównując z jego wypowiedzią zapisy stanowiące prawo...
Zaloguj się lub Zarejestruj aby dodać komentarz.





