BORKI MAŁE - Trzynastka dla biskupa
Pomysł założenia zespołu – nietypowego, bo bożonarodzeniowego, zrodził się trzy lata temu w głowie trębacza Klaudiusza Bardosza, absolwenta oleskiej szkoły muzycznej i ucznia muzycznej II stopnia w Opolu.
- Pomyślałem, czemu, by nie miał istnieć zespół, który specjalizowałby się tylko i wyłącznie w kolędach i pastorałkach – mówi mieszkający w Borkach Małych Bardosz.
- Takiego jeszcze nie było, warto było spróbować – dopowiada grający na saksofonie Łukasz Plewnia, który ideę podchwycił.
I tak się zaczęło.. … Do zespołu dołączyli: wokalista Robert Dymarek, akordeonista Beniamin Brodacki, keybordzista Damian Krawczyk, trębacz Damian Kistela, trębacz
Szymon Brodowy (grał tylko w pierwszym składzie), puzonista Marcel Świtała, i grający na tubie Martin Jabłonka.
- Było nas dziewięciu, więc nazwaliśmy się Nonet – mówi Plewnia. – To słowo z łaciny tłumaczy się jako utwór na dziewięć instrumentów bądź zespół złożony z dziewięciu wykonawców.
Pierwsze próby Nonetu odbywały się w domu Bardosza. I rozpoczynały się trzy miesiące przed Bożym Narodzeniem.
- Sami, czasem metodą prób i błędów, tworzyliśmy aranżacje, na poszczególne instrumenty – mówi Bardosz.
- A pierwszy koncert daliśmy w kościele w Borkach Małych, bo większość nas właśnie stąd pochodzi – mówi Świtała, który jest puzonistą.
Premierowy występ spodobał się. I to bardzo. W kościele brawa nie milkły.
- To był dla nas znak, że warto to kontynuować – mówią członkowie zespołu.
Do Nonet doszedł plus
I tak już trzeci sezon Nonet „skrzykuje” się w październiku. Wówczas to powstają nowe aranżacje znanych kolęd, pastorałek i piosenek bożonarodzeniowych. A młodzi muzycy kolędują…
- Próby są bardzo intensywne, w tym okresie przedświątecznym odbywają się co tydzień – dopowiada Dymarek.
- Już nie w domu Klaudiusza, a w sali Ochotniczej Straży Pożarnej, bo zespół nam się trochę powiększył – mówi akordeonista Brodacki.
Od tego roku ma w składzie dwa wokale damskie – Justynę Lesik i Marię Gruca. Doszedł też perkusista, notabene wojskowy – Marcin Łucki. Na basie gra nauczyciel Zespołu Szkół Zawodowych – Zygfryd Lukosik. Nową twarzą w zespole jest też gitarzysta Klaudiusz Ogrodnik.
- Musieliśmy więc też zmienić nazwę, bo z dziewięciu zrobiła nas się trzynastka – mówi Bardosz.
- Szczęśliwa trzynastka, dlatego do nazwy Nonet słowo plus – śmieje się Plewnia. – Być może w przyszłości ktoś do nas jeszcze dołączy.
Nie liczona w skład zespołu, ale dla nas bardzo ważna osoba to akustyk-Hubert Plewnia, który towarzyszy nam podczas koncertów - dopowiada Brodacki.
Gratulował im biskup
W mijającym już okresie bożonarodzeniowym Nonet dał cztery koncerty.
- Tak już jest, że tych koncertów nie gramy dużo, bo i okres bożonarodzeniowy nie może trwać wiecznie – mówi Bardosz.
- Zazwyczaj gramy w kościołach i to głównie w niedziele – mówią z uśmiechem młodzi muzycy. - A, że w oktawie bożonarodzeniowej niedziele są cztery to nie nasza wina.
W tym roku premierowy występ zespołu odbył się w Praszce w czasie spotkania opłatkowego seniorów. Kolejny w rodzinnych Borkach Małych. Następny w Kościeliskach. A w niedzielę 22 stycznia w świątyni franciszkanów w Borkach Wielkich. Wysłuchał go i to z wielką przyjemnością ks. biskup Paweł Stobrawa.
- Biskup był zachwycony, że w tak niewielkiej społeczności powstał zespół i to prezentujący tak wysoki poziom – mówi ojciec Cherubin Żyłka, proboszcz boreckiej parafii. – Po koncercie biskup osobiście gratulował młodym muzykom występu. A ja się nie cieszę, ja się bardzo cieszę, że mamy taką uzdolnioną i chętną do kolędowania młodzież.
Będzie płyta
Plany na przyszłość? Owszem są. Po pierwsze dać ostatni w tym sezonie koncert. Odbędzie się on w niedzielę 29 stycznia w kościele w Radłowie.
- Pracujemy też nad płytą, na której znajdzie się siedem kolęd – mówi Dymarek.
- Nagrywamy ją w oleskim radiu Spontan, które mieści się w Miejskim Domu Kultury – dodaje Plewnia.
Gotowa ma być… na przyszłe Boże Narodzenie.
Zaloguj się lub Zarejestruj aby dodać komentarz.



